Kard. Marx w sporze o krzyże: premier Bawarii "wywołał podziały"

(fot. shutterstock.com)

W debatę wokół nakazu przez władze Bawarii zawieszania krzyży w rządowych budynkach włączyli się czołowi przedstawiciele dwóch największych Kościołów kraju.

 

Arcybiskup Monachium, kard. Reinhard Marx, zarzucił premierowi Markusowi Söderowi, że wywołał "podziały, niepokój i konflikt". - Jeśli krzyż został uznany tylko jako symbol kulturowy, to znaczy, że nic się nie rozumie - powiedział przewodniczący Konferencji Biskupów Niemieckich 30 kwietnia w rozmowie z dziennikiem "Süddeutsche Zeitung". - W takiej sytuacji krzyż byłby w imieniu państwa wywłaszczony, ale to nie państwo ma tłumaczyć, co znaczy krzyż - dodał metropolita Monachium i Fryzyngi.


Krzyż jest "znakiem sprzeciwu przeciwko przemocy, niesprawiedliwości, grzechowi i śmierci, ale nie jest znakiem przeciwko innym ludziom", stwierdził kard. Marx i dodał, że debatę wokół krzyża uważa za ważną. Trzeba bowiem dyskutować o tym, co to znaczy żyć w kraju o tradycjach chrześcijańskich. Do debaty powinni zostać zaproszeni wszyscy: chrześcijanie, muzułmanie, żydzi oraz niewierzący.

 

Przewodniczący Rady Kościołów Ewangelickich w Niemczech (EKD) bp Heinrich Bedford-Strohm odniósł się powściągliwie do bawarskiej debaty. Na Facebooku oświadczył, że nie chciałby, aby to była debata odnosząca się do osób, lecz "bardzo konkretna i rzeczowa". Ewangelicki biskup podkreślił też, że dla niego najważniejsze jest, aby treści, które reprezentuje krzyż, "nieść do ludzkich serc" bez instrumentalizowania dla jakichkolwiek celów.

 

Wcześniej biskup pomocniczy archidiecezji Monachium i Fryzyngi Wolfgang Bischof oświadczył, że "krzyż nie jest symbolem Bawarii", a tym bardziej "nie jest logo kampanii wyborczej". -  Krzyż natomiast jest zobowiązaniem do tego, że będzie się działać postępując śladami Jezusa Chrystusa. Musiało upłynąć wiele dni zanim premier Markus Söder przyznał, że krzyż jest symbolem religijnym - napisał bp Bischof na łamach monachijskiej edycji gazety "Bild" i podkreślił, że chyba bardziej ważna jest dla polityka "tożsamość bawarska".

 

Zabrał głos także teolog z Salzburga, Hans-Joachim Sander, który zarzucił premierowi Söderowi, że wykorzystał krzyż do demonstracji władzy i usiłuje zepchnąć na margines nie-chrześcijan. Profesor dogmatyki w wywiadzie dla "Frankfurter Rundschau" z 30 kwietnia zaapelował, aby Söder odstąpił od swojej akcji. Premier wykorzystał bowiem symbol bezsilności człowieka jako "znak władzy państwowej, a nawet osobistej władzy" - uważa teolog z Salzburga.

 

Tłumaczył, że "symbolem krzyża, jako wyrazem władzy chrześcijańskiej, spycha na margines inne wspólnoty religijne i ich wyznawców, ale także i niewierzących". W tej sytuacji Söder nie powinien się dziwić, że ludzie wierzący sprzeciwiają się temu "zawłaszczeniu".

 

Wiceprzewodnicząca Bundestagu, Claudia Roth (Zieloni) zarzuciła Söderowi, że nie tylko instrumentalizuje religię, ale także spycha na margines miliony ludzi - muzułmanów, ateistów i Żydów. - Premier wykorzystuje krzyż do swojej walki wyborczej i świadomie miesza religię z polityką - uważa Roth. Decyzję rządu Bawarii skrytykowali także były przewodniczący Bundestagu, Wolfgang Thierse (SPD), szef FDP Christian Stückl i szef pasyjnego przedstawienia w Oberammergau, Christian Stückl, którzy jednocześnie ostrzegli przed wykorzystywaniem symboli religijnych.

 

Sam Söder, a także inni politycy CSU bronią decyzji o zawieszaniu krzyży u wejść do gmachów państwowych w Bawarii. - Oczywiście, że krzyż jest w pierwszym rzędzie symbolem religijnym, przyznał premier Bawarii. Ale - jego zdaniem - w symbolu krzyża ogniskuje się także podstawowa idea państwa świeckiego. Na pytanie, czy w ten sposób CSU chce zabiegać o głosy chrześcijańskich wyborców, nie odpowiedział.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.17

Liczba głosów:

36

 

 

Komentarze użytkowników (2)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Incolta_Capitas 18:56:45 | 2019-02-13
Zamiast bezmyślnego potępiania, ze strony duchownych powinno paść pouczenie, jak rozumieć obecność krzyża. Krzyż to symbol tego, że dany kraj jest z tradycji i historii chrześcijański. Przypomina innym mniejszościom, że dopóki przestrzegają miejscowych norm, są mile widziani, ale że tak i czy inaczej są tu gośćmi - więc nie mogą narzucać własnych norm. Jakoś muzułmanie w swoich krajach nie mają problemu, żeby eksponować półksiężyce gdzie się da i wymagać nawet od nie-muzułmanów, żeby przestrzegali niektórych ich norm (przykład - turniej szachowy w Iranie, gdzie kobietom-szachistkom kazano przykryć głowy hidżabami). Mam nadzieję, że premier Bawarii się nie ugnie.

Oceń 1 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

damcic61 20:43:29 | 2018-04-30
Temat to niezwykle ważny do dyskusji. W artykule przedstawiono tylko oponentów tego rodzaju rozporządzeń. Czy ktoś z gorliwych chrześcijan ma argumety ZA?

Oceń 9 14 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?