Polscy misjonarze wyruszyli do Kenii

(fot. shutterstock.com)

Dziewięć osób z archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, w tym pięciu księży, ale również reporter Radia Szczecin, wylecieli rano z Berlina do Kenii. To w ramach akcji pomocy kenijskim dzieciom "Piórnik i cukierek dla szkoły w Kipsing". Uczestnicy zawieźli ponad 700 piórników z wyposażeniem, a także ponad 20 tys. dolarów.

 
To tylko część pomocy, bo szkoły, jak i osoby prywatne z Pomorza Zachodniego podjęły się już adopcji na odległość blisko 300 dzieci z Afryki. Kolejne adopcje już po powrocie z wyprawy. Patronat nad akcją objęło Radio Szczecin.
 

Adopcja na odległość polega na co najmniej rocznym finansowaniu dziecka, w zależności od tego czy jest to tylko edukacja, czy również internat, koszt waha się od 30 do 150 dolarów.

 

Dzięki pomocy ludzi z Pomorza Zachodniego udało się sfinansować budowę przedszkola. W lutym maluchy mają spotykać się już w nowym budynku, a na początku miesiąca podczas wizyty szczecińskiej grupy budynek zostanie poświęcony.

 

Beata Hedzielska była w Kipsing rok temu. Od tego czasu zachęca innych do adopcji na odległość. - Inaczej opowiada się o czymś, gdzie się było i co się widziało. Ludzie odbierają to zupełnie inaczej, kiedy widzą kogoś, kto tam był i przywiózł nie tylko zdjęcia, ale też swoje doświadczenia - przyznaje pani Beata. Jak dodaje, sposób adopcji pozwala pomóc konkretnemu dziecku. - Możemy być złączeni z tym dzieckiem przez zdjęcia, listy i wiemy komu konkretnie pomagamy - tłumaczy.

 

Ks. dr Paweł Płaczek jest dyrektorem Papieskich Dzieł Misyjnych w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Podkreśla, że pomoc dla Kenii to ponad 200 tys. zł w ubiegłym roku, a w tym zebrano ponad 6 tys. piórników. Reszta, której ze względu na ograniczenia bagażowe, nie uda się zawieźć do Kenii, trafi do innych afrykańskich krajów. W tym pomoże Fundacja Redemptoris Missio i polskie wojsko.

 

Ks. Płaczek przyznaje, że w obszarze Isiolo, kiedy mówi się Szczecin, to duchowieństwo i parafia w Kipsing kojarzy, że to miasto w północnej Polsce. - Przez piórnik chcemy pokazać, że tam są problemy, które dla nas w Polsce są nieznane - tłumaczy dyrektor Wydziału Wychowania Katolickiego Kurii Metropolitalnej w Szczecinie.

 

Ks. Płaczek poprowadzi też w Afryce rekolekcje kapłańskie. Uczestnicy wyprawy po powrocie będą dalej zachęcać do programu adopcji. Jest już grupa 60 chętnych, by adoptować na odległość kolejne dzieci. To pomysł, który zrodził się w Szczecinie, gdzie posługują siostry felicjanki. Od ponad 30 lat prowadzą również misje w Kenii i posługują w placówkach, w których uczą się ubogie dzieci.

 

Uczestnicy wyprawy wrócą do Szczecina za dwa tygodnie.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook