Ziemia Święta: wjazd abp. P. Pizzaballi do Betlejem rozpoczął uroczystości Bożego Narodzenia

(fot. PAP/EPA/MUSSA QAWASMA / POOL)

Uroczystym wjazdem administratora apostolskiego Łacińskiego Patriarchatu Jerozolimy abp. Pierbattisty Pizzaballi rozpoczęły się 24 grudnia wczesnym popołudniem w Betlejem uroczystości Bożego Narodzenia.

 

Do miasta, w którym narodził się Pan Jezus, zwierzchnik katolików łacińskich w Ziemi Świętej przybył w konwoju samochodowym z oddalonego o 10 km jerozolimskiego Starego Miasta przez izraelski punkt kontrolny. Na miejscu powitała go ludność palestyńska.


Mimo że pogoda na tym obszarze ostatnio znacznie się pogorszyła, wieje zimny wiatr, a w ciągu ostatniej doby temperatura spadła o 10 stopni, 52-letni hierarcha przeszedł pieszo ulicami Betlejem. Na całej trasie radośnie witały go kilkutysięczne tłumy, a arcybiskup ściskał dłonie zgromadzonych. Na czele procesji szło kilkanaście grup skautów i grupa muzyczna. Z towarzyszeniem klasycznych instrumentów dętych i dudów śpiewali pieśni bożonarodzeniowe, m.in. "Adeste Fideles" i "Gloria". Podobnie jak w minionych latach procesję chroniły specjalne jednostki zbrojne.Przez dłuższą chwilę uczestnicy zatrzymali się na wypełnionym po brzegi Placu Żłóbka przed Bazyliką Narodzenia. W centrum placu, na którym podczas swoich wizyt w Ziemi Świętej papieże sprawowali liturgię pod gołym niebem, ustawiono wielką choinkę obwieszoną złotymi i czerwonymi ozdobami.Jednakże - według niemieckiej agencji katolickiej KNA - nastrój tegorocznego świętowania nie był tak radosny jak w latach minionych.

 

Niedawna deklaracja prezydenta USA Donalda Trumpa o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela wywołała niepokoje także w mieście narodzin Jezusa. Wpłynęło to także silnie na kwitnący dotychczas ruch turystyczny. Ale w samych dniach świątecznych hotele były znowu zapełnione.W późnych godzinach popołudniowych gościem abp. Pizzaballi na kolacji w położonym obok Bazyliki klasztorze franciszkanów był prezydent Palestyńczyków Mahmud Abbas. O północy administrator apostolski Patriarchatu Łacińskiego odprawił pasterkę w katolickim kościele św. Katarzyny, transmitowaną przez stacje telewizyjne całego świata.W kazaniu zwrócił uwagę, że Kościół Boży, rozproszony po całym świecie, jak pasterze owej nocy, idąc za "głosem Aniołów" i za światłem "gwiazdy jaśniejącej nad Betlejem", uznaje i rozważa w tak wielkiej maleńkości, w tak bardzo przejrzystej zwykłej nieznaczności, miłosierny gest Boga". Chodzi o złożenie przez Niego "w naszym świecie i w naszych dziejach tego Dziecięcia, tego małego znaku jako początku pozornie nic nieznaczącego, ale nieomylnie zwycięskiego w swym Królestwie, które nadchodzi" - wyjaśnił kaznodzieja. Podkreślił, że właśnie to Dziecko jest potężnym Bogiem, odwiecznym Ojcem i Księciem Pokoju, chociaż jest małe i ubogie, ukryte i pokorne. "To On dzisiejszej nocy i przez całe swoje życie aż do śmierci na Krzyżu jest prawdziwym ziarnem gorczycy, rzuconym w ziemię (...), aby przynieść owoc" - dodał mówca.Zaznaczył, że narodzenie Pańskie jest "pokornym początkiem, małym znakiem, dyskretnym darem tak jak pokorna, mała i dyskretna jest miłość, jeśli jest prawdziwa". Przypomniał, że również "nasza historia tak się rozpoczyna: najpierw jest mała, słaba i uboga, a potem staje się wielka, potężna i bogata". Arcybiskup wspomniał też, że "naszym znakiem są wielkość i władza, te ukryte pragnienia, które kierują wszystkimi zarówno w codziennych relacjach, jak i w stosunkach międzynarodowych".

 

Jest to ciągła walka - w nas, między nami i wokół nas, wojna, którą Herod codziennie toczy, aby stawać się coraz większym i aby zajmować więcej miejsca, aby bronić swych pozycji i granic. "I niestety jest to historia naszych dni" - dodał ze smutkiem kaznodzieja.Zaapelował o "prawdziwą i poważną politykę", o odwagę podjęcia ryzyka na rzecz pokoju i bezpieczeństwa na tej ziemi, i to nie tylko przez polityków, ale przez tych wszystkich, którzy ją zamieszkują. Dotyczy to także miejscowych chrześcijan, "zatroskanych i być może przestraszonych z powodu zmniejszającej się ich liczby, swych niewystarczających środków, niepewności, jaka charakteryzuje nasze życie codzienne". Boże Narodzenie, "objawiając nam działanie Boga, ukazuje nam, kim jesteśmy i kim powinniśmy być jako chrześcijanie tu i na całym świecie" - powiedział abp Pizzaballa.

 

Za św. Pawłem powtórzył, że właśnie w to święto, "gdy jestem słaby, jestem silny, gdy staję się mały, jestem wielki, gdy jestem ubogi, staję się bogaty na wzór Tego, który jako bogaty stał się biedny dla nas".Na zakończenie pasterki celebrans przeniósł figurkę Dzieciątka Jezus do oznaczonej srebrną gwiazdą Groty Narodzenia. Samą Bazylikę Narodzenia użytkują głównie prawosławni. Łacinnicy mogą w niej sprawować swoje liturgie tylko w określonych porach roku i w niektóre dni.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

2

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook