Konferencja o pedofilii w Kościele: wzrosła świadomość problemu

(fot. PAP/Radek Pietruszka)

Problem pedofilii w Kościele nie zniknął, ale wzrosła świadomość w tej kwestii - mówili uczestnicy poświęconej temu konferencji z udziałem m.in. rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara i koordynatora episkopatu ds. ochrony dzieci i młodzieży o. Adama Żaka.

 

Międzynarodowa konferencja na rzecz przeciwdziałania pedofilii w Kościele "Przerwać milczenie" rozpoczęła się w piątek w Warszawie, potrwa do soboty.

 

Adam Bodnar przyznał, że w porównaniu z 2006 r., gdy po raz pierwszy zetknął się z problemem pedofilii w Kościele, debata publiczna jest już w innym miejscu, choć - jak zaznaczył - wciąż jest wiele do zrobienia. "Opinia publiczna zrozumiała i wie, że takie historie się zdarzają i że to, co powinno nastąpić, to już jest odpowiednia reakcja prokuratury" - zaznaczył.

 

Przypomniał, że od lat działa fundacja "Nie lękajcie się", która pomaga ofiarom i nagłaśnia problem. Dodał, że również Kościół katolicki "reaguje". "Są oficjalne stanowiska Kościoła, które nie odbiegają aż tak dalece od tego, co mówi papież Franciszek. Są też procedury odpowiedniego reagowania. (...) Obecność na konferencji o. (Adama) Żaka (koordynatora ds. ochrony dzieci i młodzieży powołanego przez Konferencję Episkopatu Polski - PAP) jest dowodem na to, że taka wola do rozmowy jest" - zaznaczył Bodnar.

 

Przypomniał, że niedawno zmieniły się przepisy zwiększające odpowiedzialność karną za przestępstwo wykorzystywania seksualnego, a także nakładające obowiązek zawiadamiania o przestępstwie na szkodę małoletniego. "Wcześniej, jak dyskutowaliśmy o tym, na ile hierarchowie kościelni, jeżeli wiedzą, to powinni zawiadamiać, to dyskutowane to było w kontekście społecznej odpowiedzialności. Teraz to już jest obowiązek prawny" - zaznaczył. Wyjaśnił, że to pokazuje "pewien trend", być może "niewystarczająco szybki i skuteczny", ale świadczący o tym, że "świadomość zjawiska jest większa".

 

Zdaniem Bodnara, wciąż najważniejszą sprawą jest prewencja. "Trzeba przyjąć za pewnik, że jeżeli mamy do czynienia z instytucją hierarchiczną, która ma kontakt z dziećmi, to do takich sytuacji może dochodzić. Trzeba zrobić wszystko, żeby to ryzyko minimalizować" - zaznaczył RPO. Dodał, że ta zasada dotyczy nie tylko Kościoła, lecz także np. związków sportowych, harcerstwa czy innych instytucji, w których może dojść do kontaktu dorosłego z małoletnimi. Przypomniał, że są sprawdzone sposoby na ochronę dzieci w takich sytuacjach. "Te metody sprowadzają się do: weryfikacji kadr, sprawdzania profilaktycznego, kto pracuje z dziećmi i młodzieżą, systemy zawiadomień skarg i ich rozpatrywania, kwestia świadomości, szkoleń, budowania relacji zaufania z rodzicami, znajomości i świadomości zachowań ryzykownych" - wymienił Bodnar.

 

Jak zaznaczył Bodnar, równie ważna jak prewencja jest "zasada ochrony godności ofiary i sprawiedliwości". "Zdaję sobie doskonale sprawę, że to nie jest kwestia tylko przyszłości. Są ofiary, które ujawniły się, które powiedziały, że są ofiarami nadużyć; że są osoby, które być może gdzieś to skrywają głęboko w sercu, i nie są gotowe do ujawnienia tych sytuacji, i są osoby, które to ujawniły, ale uczestniczą w procedurach, które nie są jawne dla opinii publicznej właśnie ze względu na ochronę ofiar, ich godności" - wymienił.

 

Wyjaśnił, że poszanowaniu godności służy przestrzeganie "sprawiedliwości proceduralnej", czyli takiego postępowania, w którym strona poszkodowana czuła, że jest "pełnoprawnym partnerem". Dodał, że postępowania kanoniczne i postępowania karne nigdy "nie mogą prowadzić do ponownej wiktymizacji i poniżenia ofiary".

 

Prawniczka i wykładowczyni Uniwersytetu Warszawskiego prof. Monika Płatek oceniła, że zmierzenie się z problemem pedofilii wśród księży utrudnia Kościołowi, próba utrzymania jego obrazu jako "idealnego i dobrego". "To, co zamazuje ten obraz, jest natychmiast usuwane z debaty publicznej" - stwierdziła Płatek.

 

Jej zdaniem, przepisy o ochronie dzieci nie działają, bo "hierarchia i władza, którą Kościół posiada, jest tak mocna, że Kościół zrobi wszystko, żeby tej władzy nie stracić".

 

Zaznaczyła, że w Polsce "częściej niż gdzie indziej" skazuje się byłych księży za zachowania seksualne "wobec wiernych, niekoniecznie tylko dzieci". "Wyrok zapada o wiele łatwiej, jeśli ksiądz jest wydalony ze stanu kapłańskiego. Choć i to nie jest takie proste, bo to najczęściej wynika z sytuacji, w której ksiądz jest przesuwany z jednego probostwa na drugie, na trzecie, gdzie jest wiedza o jego zachowaniu, natomiast bardzo rzadko zapada wyrok, który jest wyrokiem pozbawiającym go wolności bez zawieszenia. (...) To nie są osoby, którym grozi to, że wylądują w ośrodku w Gostyninie (izolującym osoby niebezpieczne ze względu na zaburzenia osobowości i preferencje seksualne - PAP)" - wyjaśniła. Dodała, że prawo "ewidentnie traktuje księży inaczej".

 

Prof. Płatek podkreśliła, że problemem, którym trzeba się zająć, są "próby pokazania przez Kościół tych zachowań jako jednostkowe i nieukazywania tego, że brak rozwiązań systemowych". "Załatwia się to modlitwą. Być może Kościół ma nadzieję, że poprzez modlitwę ten problem się załatwi sam?" - pytała.

 

O. Adam Żak, dyrektor Centrum Ochrony Dzieci Akademii Ignatianum zaznaczył, że trzeba budować szeroką koalicję, która wyeliminowałaby pedofilię. Przyznał, że skala zjawiska jest "znaczna", nie tylko w Kościele - jak podał, 12,4 proc. dzieci i młodzieży między 11 a 17 r.ż. jest w jakiś sposób molestowanych seksualnie.

 

Dodał, że koncentracja opinii publicznej na problemie pedofilii w Kościele "pozwala Kościołowi zbudować system odpowiedzialności i prewencji", natomiast taka sytuacja jest "jednostronnym sygnałem wysyłanym do społeczeństwa". Zapewnił, że Kościół ma coraz lepsze narzędzia rozwiązywania tego problemu. "Upowszechnia się mentalność inna niż ta, której podłożem jest ignorancja. Jednak nie mogę powiedzieć, że problemu nie ma. Jesteśmy w drodze, ale idziemy w kierunku, w którym poszedł Kościół uniwersalny, w USA i innych krajach" - zaznaczył.

 

Poinformował, że priorytetem jest to, żeby każda diecezja i prowincja zakonna wypracowała własną politykę ochrony dzieci. "Cały szereg zakonów wypracowuje tego typu dokumenty ramowe, robią to kolejne diecezje. To długi proces, który wymaga przeszkoleń, +zejścia pod strzechy+, czyli do pracy w szkole, przedszkolu i parafii" - zaznaczył o. Żak.

 

Przypomniał, że w każdej diecezji pracują delegaci ds. ochrony dzieci i młodzieży, którzy mają pomagać biskupom i prowincjałom zakonnym w przyjmowaniu zgłoszeń oraz prowadzą szkolenia księży i katechetów.

 

Organizatorami piątkowo-sobotniej konferencji są fundacja "Nie lękajcie się", Krytyka Polityczna i Fundacja im. Kazimierza Łyszczyńskiego.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.17

Liczba głosów:

48

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook