Arabia Saudyjska: rozpoczęła się pierwsza oficjalna wizyta katolickiego dostojnika

(fot. Piotr Rymuza (Own work) [CC BY 3.0], via Wikimedia Commons)

Od spotkania w Rijadzie z królem Salmanem i następcą tronu księciem Mohammedem bin Salmanem rozpoczął oficjalną wizytę w Arabii Saudyjskiej patriarcha maronicki, kard. Bechara Boutros Raï z Libanu. Poinformowała o tym państwowa agencja libańska NNA, nie podając na razie szczegółów tego spotkania.

 

Zwierzchnik Kościoła maronickiego przyleciał do Rijadu wieczorem 13 listopada. Na lotnisku wojskowym powitał go saudyjski minister Thamer al-Sabhan. W późnych godzinach wieczornych kardynał-patriarcha był gościem ambasady Libanu w Rijadzie. Podczas tego spotkania przypomniał, że do odwiedzenia Arabii Saudyjskiej został zaproszony już w 2013 r. przez ówczesnego króla Abdullaha (1924-2015). Z tego zaproszenia patriarcha nie mógł skorzystać, gdyż w tym czasie uczestniczył w konklawe w Watykanie, zaś później na przeszkodzie stała sytuacja polityczna w Libanie.

 

Kard. Raï wzywa do pokoju na Bliskim Wschodzie >>

Kardynał podziękował Arabii Saudyjskiej za wspieranie Libanu w "najtrudniejszych sytuacjach politycznych, gospodarczych oraz związanych z bezpieczeństwem". Zapewnił, że Liban będzie podtrzymywał przyjaźń między oboma krajami. Arabia Saudyjska "otworzyła swoje drzwi, ramiona i serca" Libańczykom, powiedział kard. Raï odnosząc się do diaspory libańskiej w królestwie.

Za trzy lata Liban będzie świętował 100. rocznicę swojej państwowości, przypomniał purpurat, podkreślając w tym kontekście dobre współżycie chrześcijan i muzułmanów w kraju. Tłumaczył, że ta długa historia koegzystencji obu religii jest także gwarancją dla przyszłości kraju. Różnorodność kulturowa i religijna w dzisiejszym Libanie jest "mozaiką, a nie stopieniem się". W Libanie jest szanowany każdy człowiek, niezależnie od jego kultury, wiary, czy tradycji, zapewnił maronicki patriarcha i dodał, że kraj pielęgnuje kulturę otwartości, solidarności, tolerancji oraz integracji.

W przeddzień wizyty w Rijadzie rzecznik patriarchatu powiedział, że kard. Raï pragnie przede wszystkim przekazać rządzącym w Arabii Saudyjskiej przesłanie, że "Liban nie może stać się polem bitewnym regionalnych mocarstw". Liban musi trzymać się z dala od regionalnych konfliktów, aby także i w przyszłości mógł być oazą pokoju, stabilności i dialogu, gdzie "żyją w pokoju różne religie i kultury i współdziałają ze społeczeństwem".

 

Patriarcha Libanu: naszemu państwu grozi utrata tożsamości >>

Patriarcha Raï, jeden z najważniejszych przywódców chrześcijańskich na Bliskim Wschodzie, już 1 listopada został oficjalnie zaproszony do złożenia wizyty w Arabii Saudyjskiej. Tymczasem ta dość wyjątkowa wizyta dostojnika katolickiego w tym kraju (pierwsza wizyta kardynała w Rijadzie) nabrała także aktualności w wymiarze politycznym o zasięgu światowym, a to w związku z rezygnacją libańskiego premiera Saada Haririego. Patriarcha spotka się z nim w ciągu dnia, a wieczorem uda się do Rzymu.

W Libanie podejrzewa się, że Hariri nie przebywa w Arabii Saudyjskiej dobrowolnie, lecz jest tam w areszcie domowym, oskarżony o związki z czołowymi przedstawicielami rządu saudyjskiego oskarżonymi o próbę puczu i aresztowanymi na rozkaz księcia Mohammeda bin Salmana.

Także prezydent Libanu Michel Aoun podczas spotkania z ambasadorami akredytowanymi w Bejrucie wyraźnie powiedział 11 listopada, że w jego odczuciu wszelkie deklaracje Haririego najprawdopodobniej "nie odzwierciedlają rzeczywistości", gdyż od chwili oświadczenia wygłoszonego przed tygodniem z Rijadu szef rządu znajduje się w "tajemniczej sytuacji". Klasa polityczna Libanu jednogłośnie (co się rzadko zdarza) domaga się, aby Hariri wrócił do Bejrutu i tam został oficjalnie zdymisjonowany.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4

Liczba głosów:

1

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook