Arabia Saudyjska: planowana pierwsza wizyta chrześcijańskiego przywódcy religijnego

(fot. Piotr Rymuza (Own work) [CC BY 3.0], via Wikimedia Commons)

W ciągu najbliższych dwóch tygodni odwiedzi Arabię Saudyjską maronicki patriarcha kard. Bechara Boutros Rai. Chociaż jego pobyt w tym kraju potrwa tylko jeden dzień, to jednak będzie miał on wymiar historyczny jako pierwsza wizyta chrześcijańskiego przywódcy religijnego w kraju, zamkniętym dotychczas na jakąkolwiek inną religię poza islamem.

 

W wywiadzie dla państwowej telewizji libańskiej zwierzchnik maronitów oznajmił, że uda się do królestwa saudyjskiego na oficjalne zaproszenie, wystosowane doń przez króla Salmana i jego syna, księcia Muhammada bin Salmana. Podkreślił przy tym, że kierownictwo saudyjskie nie wysuwało "żadnych szczególnych warunków wstępnych", związanych z tą wizytą. "Moja rola nie jest polityczna i wszyscy wiedzą, kim jest patriarcha maronicki" - uściślił kardynał.

Jednocześnie przypomniał, że już w 2013 otrzymał zaproszenie do odwiedzin Rijadu, stolicy Arabii Saudyjskiej, od poprzedniego monarchy, króla Abdallaha, ale tamta wizyta nie mogła dojść do skutku "z różnych powodów".

Reżym saudyjski, znany dotychczas ze skrajnie konserwatywnych poglądów politycznych i społecznych, zaczął w ostatnich miesiącach wprowadzać reformy, głównie gospodarcze, ale też religijne i polityczne, m.in. zezwolił na samodzielne prowadzenie pojazdów przez kobiety na terenie królestwa i na ich swobodne wchodzenie na stadiony (dotychczas mogły to robić wyłącznie w towarzystwie i pod opieką mężczyzn).

Zwolennikiem tych stopniowych zmian w ramach programu "Vision 2030" jest przede wszystkim następca tronu, książę Muhammad bin Salman. Chce on zmienić oblicze kraju, postrzeganego dotychczas jako bardzo konserwatywny, na nowocześniejszy, o znacznie większym zakresie swobód, w tym także wolności religijnej.

Jest to szczególnie znaczące właśnie w tej ostatniej dziedzinie, która była dotychczas najbardziej drażliwa w wizerunku Arabii Saudyjskiej na zewnątrz. Obowiązywał tam i formalnie nadal obowiązuje zakaz wyznawania jakiejkolwiek innej religii niż islam, zwłaszcza chrześcijaństwa. Za złamanie tego przepisu, nad którego przestrzeganiem czuwa specjalna policja religijna, grożą surowe kary wieloletniego więzienia, a w skrajnych przypadkach nawet śmierci. Obecnie ma to się zmienić, a książę zapowiedział już, że jego kraj chce być przyjazny dla wszystkich religii.

Jeśli wyjazd kardynała libańskiego do Rijadu dojdzie do skutku, będzie to - jak wskazują niektórzy historycy i analitycy - "pierwsza wizyta chrześcijańskiego przywódcy religijnego na tych ziemiach od czasów proroka Mahometa". W przeszłości kard. Rai odbył oficjalną podróż do Kataru.

Oficjalne źródła Patriarchatu Maronickiego poinformowały, że "zaproszenie przekazał kardynałowi kilka dni temu ustnie" chargé d’affaires ambasady saudyjskiej w Bejrucie Walid Buchari. Według tychże źródeł będzie to wizyta historyczna, podkreślająca po raz kolejny szczególną rolę Libanu jako "przesłania pluralizmu dla Wschodu i Zachodu", jak to lubił mawiać św. Jan Paweł II.

Zarówno sam patriarcha, jak i Liban są często ukazywani jako "brama" świata arabskiego, otwierająca go na nowoczesność w kontekście regionalnym, naznaczonym wojnami, np. w Iraku i Syrii, oraz napięciami, np. między Iranem a Arabią Saudyjską czy między krajami Zatoki Perskiej a Katarem. Można oczekiwać, że w czasie swej ewentualnej przyszłej wizyty w Rijadzie kard. Rai poruszy m.in. sprawy statusu Jerozolimy i pokoju w Ziemi Świętej, a więc problemy, które od dziesięcioleci czekają na rozwiązanie i które rodzą inne kryzysy na tym obszarze.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1

Liczba głosów:

1

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook