Benedykt XVI: z tymi świętymi czuję się wyjątkowo związany

(fot. shutterstock.com)

Od kiedy papież Benedykt XVI przeszedł na emeryturę, bardzo rzadko zabiera publicznie głos. W wywiadzie udzielonym Elio Guerriero zdradza, którzy święci wywarli ogromny wpływ na jego życie. Domyślacie się o kogo chodzi?

 

Benedykt XVI pokazał się w tym wywiadzie jako człowiek pełen pokoju i radości. Z pokorą znosi słabości wynikające ze swego wieku i z perspektywy czasu dostrzega, że decyzja o rezygnacji z urzędu była bardzo potrzebna. - Od początku byłem świadomy moich granic i przyjąłem to, jak zawsze starałem się zrobić w moim życiu, w duchu posłuszeństwa - powiedział.

 

Podczas swojego pontyfikatu papież Benedykt wielokrotnie doświadczał trudności i ograniczeń, ale zawsze miał głębokie oparcie w Bogu i świadomość, że Jego łaska uzupełnia te braki. - Zdałem sobie sprawę, że nie mogę wszystkiego robić sam - dodał.

 

<<Pełny tekst wywiadu z Benedyktem XVI>>


Przez lata wspierali go nie tylko ludzie, ale i… święci. Papież nie ukrywał, że z wieloma świętymi orędownikami się zaprzyjaźnił. Pomagali mu zarówno w początkach jego życia kapłańskiego, akademickiego, jak i wypełniając rolę Biskupa Rzymu.

 

- Powierzałem się stopniowo Jezusowi, czułem się związany z Nim przyjaźnią starą i coraz głębszą. Była też Matka Boża, matka nadziei, która była pewnym wsparciem w trudnościach i której bliskość odczułem coraz bardziej odmawiając Święty Różaniec oraz nawiedzając sanktuaria maryjne - mówi papież emeryt.

 

Do grona przyjaciół papież Benedykt zalicza również św. Augustyna i św. Bonawenturę, których wprost nazywa swoimi mistrzami duchowymi. Po chwili namysłu dodaje jednak, że jest także miłośnikiem ubóstwa, które pozwala doświadczyć w pełni obecności Pana: - Jest jeszcze Benedykt, którego motto "Niczego nie przedkładać nad Chrystusa" stało się coraz bardziej bliskie oraz św. Franciszek, Biedaczyna z Asyżu, pierwszy, który sobie uświadomił, że świat jest zwierciadłem stwórczej miłości Boga, od którego pochodzimy i ku któremu zdążamy - powiedział Benedykt XVI.

 

O swoim przywiązaniu do św. Benedykta papież emeryt mówił już krótko po swoim wyborze, gdy tłumaczył wiernym, dlaczego przyjął właśnie takie imię. Jak się później okazało postać tego świętego miała znaczący wpływ na kierunek, w którym poszedł pontyfikat Benedykta XVI tak silnie wskazujący na korzenie chrześcijańskie współczesnej Europy.

 

Benedykt XVI dodał, że z radością przyjął wiadomość, że jego następca obrał za patrona św. Franciszka z Asyżu. Od początku był poruszony niezwykłą ludzką otwartością papieża Franciszka, który przed każdym ważniejszym spotkaniem i pielgrzymką dzwoni do niego ze słowem wsparcia i prośbą o modlitwę. Już krótko po swoim wyborze Franciszek zadzwonił do papieża Emeryta z podziękowaniem "ofiarowując wspaniały dar niezwykłej relacji ojcowsko-braterskiej".

 

- W chwili jego wyboru doświadczyłem, podobnie jak wielu innych, spontanicznego uczucia wdzięczności wobec Opatrzności. Po dwóch papieżach z Europy Środkowej, Pan skierował, że tak powiem swoje spojrzenie ku Kościołowi powszechnemu i zachęcił nas do szerszej komunii, bardziej katolickiej - mówi papież emeryt.

 

- Ludzka życzliwość jest wyjątkową łaską tego ostatniego okresu mojego życia - zakończył Benedykt XVI.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.76

Liczba głosów:

17

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

panax 10:04:30 | 2017-08-30
Mam wielką sympate dla tego papieża. A w ogóle mamy szczęście, że od ponad 100 lat mamy wspaniałych papieży.

Oceń 1 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook