"Franciszek jako jedyny upomina się o prześladowane narody"

(fot. youtube.com)

Czasowa poprawa sytuacji w Republice Środkowoafrykańskiej uśpiła uwagę świata, stąd tak ważny był apel Franciszka, przypominający, że wciąż trwa tam wojna, a pokój pozostaje odległym marzeniem.

 

W ten sposób arcybiskup stołecznego Bangi Kard. Dieudonné Nzapalainga skomentował wezwanie papieża z niedzieli 21 maja, by kontynuować zagrożony proces pokojowy.

 

Przypomniał zarazem, że aż 60 proc. kraju wciąż jest pod panowaniem różnej maści rebeliantów, a słaby rząd nie radzi sobie z przywracaniem stabilizacji. Wciąż nie doszło do rozbrojenia grup rebelianckich, a ONZ-owskie siły pokojowe nie dają gwarancji bezpieczeństwa.

 

Papież w meczecie: razem powiedzmy "nie" nienawiści >>

 

"W dzisiejszym świecie Franciszek jest praktycznie jedynym głosem upominającym się o prześladowane narody. Gdyby nie on, niekończąca się wojna w Republice Środkowoafrykańskiej stałaby się kolejnym zapomnianym konfliktem, a ludzie u nas wciąż naprawdę bardzo cierpią" - powiedział w Radiu Watykańskim polski misjonarz ks. Mirosław Gucwa, który jako członek Platformy Międzyreligijnej od początku konfliktu zaangażowany jest w budowanie pokoju i pojednania w tym kraju.

 

"Wezwanie do modlitwy o dialog i o pokój w naszym kraju świadczy o trosce Ojca Świętego o tę cząstkę Kościoła, jaką jest Republika Środkowoafrykańska. Jesteśmy mu wdzięczni za to wezwanie i za przypomnienie światu, że nasz kraj istnieje, że ciągle trwa tu konflikt i ciągle giną ludzie, że ludzie wciąż muszą opuszczać swoje domy i chronić się w buszu. Dlatego też jesteśmy bardzo wdzięczni papieżowi za wzywanie całego świata do modlitwy w intencji naszego kraju" - oświadczył ks. Gucwa. Podkreślił, że "tylko modlitwa i potęga ducha może się przeciwstawić złu, które sprawia, że ludzie biorą broń do ręki, by niszczyć, zabijać i siać strach".

 

Polski kapłan wyraził zaniepokojenie, że w kraju przybywa grup zbrojnych i są one coraz lepiej uzbrojone. "Pomimo nowego rządu, obecności wojsk międzynarodowych i różnych konferencji pokojowych, które się odbyły, sytuacja nadal jest dramatyczna, wręcz tragiczna na większości terytorium naszego kraju" - zaznaczył.

 

Misjonarze apelują o modlitwę w intencji pokoju w Republice Środkowoafrykańskiej. Przypominają zarazem, że wojna w tym kraju nie ma podłoża religijnego, ale wywołały je względy etniczne, społeczne i gospodarcze.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook