Prof. Nosowski o liście KEP: bez takich działań to jedynie piękne słowa

(fot. youtube.com / Fights Antifa)

Dokumentowi Episkopatu powinien towarzyszyć plan działań na rzecz promowania w różnych środowiskach tej właśnie wizji patriotyzmu - stwierdza Zbigniew Nosowski.

 

Redaktor naczelny kwartalnika "Więź" zauważa, że do tej pory brakowało dokumentu, w którym z krytyką nacjonalizmu wystąpiłby cały polski episkopat. Zaprezentowany dziś w Warszawie dokument nosi tytuł "Chrześcijański kształt patriotyzmu"


Publikujemy komentarz Zbigniewa Nosowskiego:

 

Publikację dokumentu biskupów o chrześcijańskiej wizji patriotyzmu otwartego uważam za ważne wydarzenie. Ożywienie postaw patriotycznych jest znaczącym faktem społecznym - podobnie jak odradzanie się nacjonalizmów, nie tylko w Polsce. Potrzebna więc była autorytatywna refleksja chrześcijańska na ten temat. Czy jednak za ogłoszeniem dokumentu KEP pójdzie kościelna praca formacyjna w tej dziedzinie?

 

Abp Stanisław Gądecki od dawna występował z ostrą krytyką nacjonalizmu. Do tej pory były to jednak jego wypowiedzi indywidualne. I choć przewodniczący KEP powoływał się niezmiennie na św. Jana Pawła II, to niektórzy uznawali jego słowa za prywatne opinie. Brakowało stanowczego przypomnienia tych zasad przez szerokie grono biskupów. Dziś można już powiedzieć, że jest to także stanowisko całej Konferencji Episkopatu Polski, która przyjęła w marcu br. tekst przygotowany przez Radę ds. Społecznych.

 

Przyjmuję ten dokument z uznaniem jako przypomnienie ważnych zasad chrześcijańskiego myślenia społecznego. Mój niepokój dotyczy jedynie ciągu dalszego. "Chrześcijański kształt patriotyzmu" to nie list pasterski przeznaczony do odczytywania w kościołach. W takiej sytuacji dokumentowi powinien towarzyszyć plan działań na rzecz promowania w różnych środowiskach tej właśnie wizji patriotyzmu, która zyskała aprobatę całej Konferencji Episkopatu Polski.

 

Czy duchowni w parafiach zechcą podjąć zadanie kształtowania polskiego patriotyzmu w duchu stanowiska KEP, czy raczej będą przywiązani do promowania w kościołach swoich osobistych opcji ideowych? W jaki sposób biskupi zamierzają zmierzyć się z reakcjami środowisk wewnątrzkościelnych, które mimo wszystko uparcie utożsamiają patriotyzm z nacjonalizmem, i to powołując się na Prymasa Wyszyńskiego? Czy odbędą się teraz np. spotkania duszpasterzy kibiców, uczące ich wrażliwości i mądrego reagowania na zachowania ich "owieczek" w duchu apelu biskupów, by patriotyzm kibiców nie był "nigdy uzasadnieniem dla wrogości, pogardy i agresji".

 

Pytania dotyczą także działań samej Konferencji Episkopatu. Czy odpowiednie biskupie komisje wyjdą z milczącego cienia i będą potrafiły odpowiednio reagować, gdy w życiu publicznym łamana będzie podstawowa zasada ich refleksji, że patriotyzm ma być "bez przemocy i pogardy", że ma być "wrażliwy także na cierpienie i krzywdę, która dotyka innych ludzi i inne narody"?

 

Jeśli takich działań duszpasterskich nie będzie, to z mądrej refleksji biskupów mogą pozostać jedynie piękne słowa.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook