Wywiad z abp Migliore - od dziś nuncjuszem w Rosji

(fot. Wikimedia)

Wielkim, ekscytującym wyzwaniem są relacje między siostrzanymi Kościołami: katolickim i prawosławnym - przyznaje abp Celestino Migliore, dotychczas Nuncjusz Apostolski w Warszawie, który dziś otrzymał nominację na nuncjusza w Federacji Rosyjskiej. Mówiąc o priorytetach, jakie z woli Papieża będzie realizować na rosyjskiej ziemi, abp Migliore wyjaśnia, że chodzi tu o sprawny styl działania "ukierunkowany na budowanie mostów łączących różne wizje i punkty widzenia, nawet odległe, tak, aby iść wspólną drogą".

 
A oto pełen tekst wywiadu z abp Celestino Migliore mianowanym dziś na Nuncjusza Apostolskiego w Federacji Rosyjskiej:
 
KAI: Właśnie otrzymaliśmy wiadomość o nominacji nuncjusza apostolskiego w Federacji Rosyjskiej. To dla nasz niespodzianka, a dla Księdza Arcybiskupa?
 
Abp Celestino Migliore: No tak, prawdę mówiąc już pod koniec lutego, po spotkaniu Papieża Franciszka i Patriarchy Cyryla, miałem pierwsze sygnały o przenosinach do Moskwy. Potem były czasochłonne procedury dyplomatyczne.
 
KAI: A wtedy była to niespodzianka czy nie? 
 
- Miłe zaskoczenie ze względu na miejsce nowej misji i wyzwań, jakie tam na mnie czekają. I pewna doza nostalgii, że muszę opuścić Polskę. Okres tu spędzony był dla mnie bardzo szczęśliwy i owocny. A jaki był dla innych - nie mnie oceniać. Od samego początku czułem się tu jak u siebie. Mogłem się wiele nauczyć od tutejszego Kościoła, cieszyć się sukcesami, pomagać w podejmowaniu problemów. I tak minęło sześć lat...
 
KAI: Wspomniał Ksiądz Arcybiskup o wyzwaniach, jakie go czekają. Jakie to wyzwania? 
 
- Wielkim, ekscytującym wyzwaniem są niewątpliwie relacje między siostrzanymi Kościołami: katolickim i prawosławnym, który w Federacji Rosyjskiej jest nie tylko Kościołem większościowym, ale także pozostaje w ścisłej symbiozie z kulturą i historią i zaznacza się w różnych sferach życia społecznego i politycznego Federacji.
 
KAI: Historyczne spotkanie Papieża Franciszka i Patriarchy Cyryla naznaczyło przestrzeń tych wyzwań?
 
- Rzeczywiście. Pomijając wszelkie inne aspekty, najważniejsze było zrobienie tego uzdrawiającego gestu, ukierunkowanego na zaleczenie rany podziału i położenie fundamentu do wspólnej drogi. Jak gospodarz tego spotkania powiedział: każda droga, nawet długa, musi zacząć się od postawienia pierwszego kroku.
 
KAI: Jakie będą dalsze kroki?
 
- Zdaję sobie sprawę, że oczekiwania Papieża i decyzja o tym, kto go będzie reprezentował na rosyjskiej ziemi, są właśnie takie: zostawić na boku te mechanizmy dyplomatyczne, które są sztywne i z góry ustalone, na rzecz otwartego i sprawnego stylu działania, ukierunkowanego na budowanie mostów łączących różne wizje i punkty widzenia, nawet odległe, tak, aby iść wspólną drogą.
 
KAI: Czy Ksiądz Arcybiskup zostanie w Polsce na Światowe Dni Młodzieży?
 
- Bardzo bym chciał. Jednak będę musiał opuścić Warszawę w najbliższych tygodniach. Zresztą, systemowe prace przygotowawcze do wizyty papieskiej już są poczynione. Teraz zostaje ustalanie szczegółów. Tak to już jest, że jeden sieje, a kto inny zbiera. W każdym razie nabrałem doświadczenia w przygotowywaniu wizyt papieskich.
 
KAI: A jak ze znajomością języka rosyjskiego?
 
- To piękny język. Dotąd nie używałem cyrylicy: pierwszym krokiem jest nauczenie się w miarę płynnego czytania. Bogactwo tego języka znam trochę z literatury, ale oczywiście w przekładzie włoskim. Teraz przychodzi czas na poznawanie go w oryginale.
 
KAI: Czy już coś wiadomo kto będzie nowym nuncjuszem w Polsce?
 
- Po nuncjuszu "migliore", czyli "lepszym", może przyjść już tylko "najlepszy". 
 
KAI: Dziękuję za rozmowę
 
Rozmawiał Marcin Przeciszewski


Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook