Kard. Marx na Jasnej Górze: przekazujmy pojednanie dalej

(fot. Catholic News Service / youtube.com)

Pojednanie jest darem, którego nie możemy zatrzymywać tylko dla siebie, lecz musimy go przekazywać dalej - powiedział dziś na Jasnej Górze kard. Reihnard Marx. Przewodniczący episkopatu Niemiec uczestniczy w obchodach 50. rocznicy wymiany listów pomiędzy biskupami polskimi i niemieckimi.


Kard. Marx wyraził zaniepokojenie obecną sytuacją w Europie, dlatego przed Unią Europejska stoi szereg wyzwań. Wskazał na kryzys na Ukrainie, "wymuszonym oderwaniem Krymu" i przemocą na południu tego kraju. Ocenił, że kryzys ten stworzył w Europie "ognisko niestabilności". Wspomniał też o dopiero co wygaszonych ale nierozwiązanych konfliktach na Bałkanach.

 

- Czego wymaga od nas dramat setek tysięcy uchodźców, którzy wyruszyli z Bliskiego Wschodu do Europy, uciekając przed terrorem i wojną panującymi w ich ojczyźnie? Co możemy także zrobić dla chrześcijan, którym w regionie Bliskiego i Środkowego Wschodu grozi wpadnięcie pod koła aktualnych konfliktów? - pytał przewodniczący niemieckiego episkopatu.

 

Kard. Marx powiedział, że w całej Europie przybierają na sile tendencje nacjonalizmu, egoizmu i myślenia o sobie, natomiast zapomina się o międzyludzkiej solidarności. - To jest zła droga. Polityka pod hasłem "Każdy jest sobie samemu bliźnim" prowadzi do tego, że na końcu wszyscy przegrywają - ocenił hierarcha.

 

Wyrażając opinię, że europejskie narody mogą rozwiązać wielkie problemy naszych czasów tylko wspólnie kard. Marx ocenił, że jest to jedno z wyzwań dla Kościoła. - Nie powinniśmy stać z boku europejskiej debaty, ale możemy odgrywać w niej znaczącą rolę - zaapelował hierarcha. - Musimy dawać mocne świadectwo naszych wartości i starać się o to, aby wielkie, duchowe i moralne dziedzictwo chrześcijaństwa pozostało nadal wiążące dla naszego kontynentu - dodał.

 

Kard. Marx zaznaczył, że polscy i niemieccy biskupi nie są w stanie podjąć politycznych inicjatyw pokojowych ale mogą inicjować konkretne projekty, które będą wspierały Kościoły w ich staraniach na rzecz pojednania. - Takie jest zadanie, do którego zobowiązują się nasze Episkopaty w pięćdziesiąt lat po historycznej wymianie listów - powiedział na Jasnej Górze przewodniczący niemieckiego episkopatu.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

jazmig 20:09:24 | 2015-11-22
Czego wymaga od nas dramat setek tysięcy uchodźców, którzy wyruszyli z Bliskiego Wschodu do Europy, uciekając przed terrorem i wojną panującymi w ich ojczyźnie?

Niczego nie wymaga, bo nie istnieje dramat uchodźców, lecz ewentualne problemi nielegalnych imigrantów muzułmańskich.

Muzułmanie mogą pozostać w Turcji, dalsza ich wędrówka, nie jest ucieczką przed zagrożeniem życia, lecz wędrówką po europejski socjal.

Wymaga to od nas odesłanie ich z powrotem, w miarę możliwości na ich własny koszt.

Oceń 7 1 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook