"Prawdziwy lider jest liderem w swoim domu" [WYWIAD]

(fot. shutterstock.com)

Kwestia ojcowska jest absolutnie kluczowa, jeśli chcemy, by w zdrowy sposób funkcjonowały nasze rodziny i Kościół - mówi KAI Ken Canfield, założyciel Narodowego Centrum na Rzecz Ojcostwa w Stanach Zjednoczonych, gość VII Forum Tato.Net, które odbędzie się w Łodzi 5 września 2015 r.

 

KAI: Dlaczego przyjął Pan zaproszenie na Forum Tato.Net i zamierza po raz kolejny przyjechać do Polski? Jest Pan ekspertem zapraszanym do różnych krajów, a jednak zdecydował się Pan jeszcze raz odwiedzić właśnie Polskę…

 

Ken Canfield: Biorąc pod uwagę różnego rodzaju inicjatywy promujące ojcostwo na całym świecie, muszę stwierdzić, że w Polsce to ojcowskie poruszenie jest najbardziej wyraziste, świeże, liczne i pełne życia. Mam tu na myśli to, co robi Tato.Net i Kościół Katolicki w Polsce, ale także wszelkie nieformalne inicjatywy podejmowane przez ojców, którzy chcą wiedzieć coraz więcej o tym, jak dzisiaj wzmacniać więź ze swoimi dziećmi i faktycznie nad tym pracują.

 

Dostrzegam w Polsce zalążek przebudzenia w sferze ducha, emocji i relacji, które odnowi rodzinę, państwo i cały świat. To, co udało się zrobić liderom w Polsce, zwłaszcza Inicjatywie Tato.Net, dysponującej tak niewielkimi zasobami, jest po prostu niezwykłe. Przyjeżdżam jeszcze raz do Polski, by, jak wierzę, zobaczyć dzieło, którego Bóg tutaj dokonuje.

 

Dzisiaj wiele spraw zaprząta naszą uwagę i domaga się zaangażowania. Dlaczego Pana zdaniem powinnyśmy się skoncentrować właśnie na wspieraniu ojców i promowaniu zaangażowanego ojcostwa?

 

Kwestia ojcowska jest absolutnie kluczowa, jeśli chcemy, by w zdrowy sposób funkcjonowały nasze rodziny i Kościół. Papież Jan Paweł II doświadczył w swoim życiu tego, jak istotna dla rodziny jest rola ojca. Później napisał te bardzo przenikliwe i profetyczne słowa o "promieniowaniem ojcostwa". Chodzi o to, że ojciec, który współpracuje z matką tworząc z nią razem rodzicielski team, okazuje się być najważniejszym czynnikiem, dzięki któremu dzieci radzą sobie w życiu i nowe pokolenie może osiągać swój potencjał. Tymczasem wciąż tak wielu ojców nie dostrzega wagi regularnego spędzania czasu z dziećmi. Gdyby wiedzieli, jakie to będzie mieć znaczenie w przyszłości, pracowali by mniej, to znaczy pracowaliby nad właściwymi rzeczami, a konkretnie nad budowaniem silnej rodziny. Dzięki temu byłoby mniej konfliktów, wojen i kryzysów politycznych, ponieważ odpowiednie nastawienie ojców wnosi pokój do rodzin, domów i społeczeństw.

 

Co dla Pana, jako ojca i dziadka, znaczy hasło tegorocznego Forum Tato.Net - SŁUCHAĆ I PROWADZIĆ?

 

Odkryłem pewne trzy ojcowskie umiejętności, ważne w tym obszarze. Pierwsza z nich wymaga pokory i wyraża się w uważnym i zdyscyplinowanym słuchaniu. Jak pokazują badania, w rodzinach, w których ojciec aktywnie słucha tego, co mają do powiedzenia jego żona i dzieci, wyższy jest wskaźnik satysfakcji z życia. Jednocześnie można zauważyć, że tam, gdzie ojciec wykazuje pewien nawyk stałej gotowości do słuchania, dzieci chętniej i częściej otwierają przed nim swoje serca i dzielą się swoimi przeżyciami i marzeniami.

 

Drugą umiejętnością, którą trzeba świadomie kształtować jest przywództwo. Przewodzenie innym to ofiara i poświęcenie, ponieważ domaga się postępowania tak, jak należy. Mężczyźni uczą się bycia liderem na studiach, w pracy, niektórzy w wojsku. Tymczasem najbardziej owocną formą wykształcenia w sobie umiejętności przywódczych jest prowadzenie własnego domu. Kiedy ojciec podejmuje wyzwanie przewodzenia swojej rodzinie, zyskuje znacznie więcej, niż można się spodziewać. Ponieważ korzysta na tym nie tylko jego rodzina. Zmiana jego postawy jest również dostrzegana w jego miejscu pracy, wśród kolegów, w społeczności, w której żyje. Szybko też znajdują się tacy, którzy chcą go naśladować.

 

Ostatnim istotnym elementem słuchania i prowadzenia jest przekazywanie dziedzictwa. Lubię zadawać ojcom takie pytanie: "Które z twoich słów, myśli lub wskazówek, chciałbyś, aby dzieci umieściły na Twoim nagrobku?" Kiedy troszczysz się o dziedzictwo, patrzysz dalej. A kiedy patrzysz dalej, przypominasz bardziej maratończyka, który, aby ukończyć swój bieg, potrzebuje zarówno skoncentrowania się na tu i teraz, jak i zaufania wybiegającego w przyszłość.

 

 


 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?