Kraków: wspólna modlitwa chrześcijan i Żydów

Synagoga Kupa (fot. Jakubhal / Wikimedia Commons / CC BY-SA 3.0)

Wieczorem 11 sierpnia synagoga Kupa wypełniła się po brzegi. Modlitwę w 70. rocznicę pogromu Żydów na Kazimierzu poprowadzili naczelny rabin Krakowa, proboszcz rzymskokatolickiej parafii pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej i proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej.

 

Janusz Poniewierski, jeden z organizatorów upamiętnienia ofiar pogromu Żydów w Krakowie, przeczytał list od bp. Grzegorza Rysia. "W modlitwie stoimy razem. Modlitwa jest szczególnym miejscem pamięci. To, że stajemy z naszą pamięcią przed Bogiem sprawia, że pamiętamy inaczej - nie tylko o prawdzie, ale i w miłości, a nawet w miłosierdziu; w nadziei pewności, że Bóg nie stracił władzy nad światem i jego dziejami, i że potrafi wyprowadzić dobro z sytuacji najbardziej dramatycznych i złych. Tak będzie i tym razem. A wasza wspólna obecność i modlitwa już jest tego dowodem" - napisał krakowski biskup pomocniczy.

 

- Przerażające jest to, że to był pogrom, ale o wiele bardziej przerażające jest to, że doszło do niego trzy miesiące po zakończeniu wojny a ofiara - pani Róża Berger - była ocaloną z holocaustu więźniarką Auschwitz - mówił w rozmowie z KAI Janusz Poniewierski. - Lepiej późno niż wcale. Cieszę się, że w tym roku, w 70. rocznicę, wrażliwość środowisk chrześcijańskich okazała się tak duża, że postanowiliśmy taką modlitwę, takie upamiętnienie zorganizować - dodawał prezes Klubu Chrześcijan i Żydów "Przymierze".

 

- Te wydarzenia były przez wiele lat przemilczane, a teraz jest okazja, żebyśmy w 70. rocznicę mogli przypomnieć sobie o takiej tragedii i zastanowić się nad tym, co od tamtego czasu zrobiliśmy do teraz - powiedział o. Marek Donaj OSA. Proboszcz rzymskokatolickiej parafii pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej zauważył, że dziś, po tylu latach od wydarzeń, które były przyczyną antagonizmów, dwie wspólnoty - chrześcijanie i Żydzi - mogą się wspólnie modlić i rozmawiać. - To chyba owoc tych siedemdziesięciu lat - mówi o. Donaj.

 

Janusz Poniewierski zwrócił uwagę, że tego typu uroczystości rocznicowe są organizowane zarówno dla Żydów, jak i chrześcijan. - Chodzi o to, żeby Żydzi poczuli, że jesteśmy razem współobywatelami tego miasta, że jesteśmy sąsiadami, że ich los, ich dramat, ich tragedia nas przejmuje, że jest dla nas ważne, że chcemy - wprawdzie po latach - podjąć żałobę - tłumaczy prezes Klubu Chrześcijan i Żydów "Przymierze" i dodaje, że informacje o uroczystościach zostaną przekazane żyjącej w USA wnuczce Róży Berger.

 

- Chrześcijaństwo polega na tym, że jesteśmy solidarni z cierpiącymi, nawet z tymi, którzy pomarli wtedy, kiedy nikt z nimi nie był solidarny - wyjaśnia dalej Poniewierski i mówi, że chrześcijaństwo domaga się także wzięcia odpowiedzialności za to, co robili przedstawiciele naszej wspólnoty religijnej i narodowej - "może źli, może niemądrzy, może zaczadzeni nienawiścią.

 

- Jan Paweł II w 2000 roku wezwał nas o oczyszczenia pamięci. My tu w Krakowie 15 lat później, w przeddzień jubileuszowego Roku Miłosierdzia, postanowiliśmy wziąć te słowa na poważnie - zapewnia współorganizator upamiętnienia ofiar pogromu Żydów na krakowskim Kazimierzu.

 

Przyczyny pogromu Żydów w Krakowie 11 sierpnia 1945 roku nie są do końca znane. Pretekstem był prawdopodobnie pokutujący od lat przesąd, że Żydzi mordują chrześcijańskie dzieci, których krew potrzebna jest im do produkcji macy. Wspominała o tym m.in. dr Edyta Gawron, której wykład "Pogrom w Krakowie, czyli co wydarzyło się 11 sierpnia 1945 r. w synagodze Kupa, na ulicach Kazimierza i poza nim" poprzedził wspólną modlitwę chrześcijan i Żydów. - Mam nadzieję, że to, co wydarzyło się tu 70 lat temu będzie pamiętane, że będziemy pamiętać o tym, co do tego doprowadziło, czyli o sile plotki, przekłamania, o sile nienawiści, propagandy i stereotypu - mówiła dr Gawron. - Mam nadzieję, że będziemy pamiętać o ofiarach a imiona sprawców nigdy nie będą dla nikogo inspiracją - zakończyła swój wykład.

 

Po uroczystości delegacja "Przymierza" złożyła kwiaty i zapalony znicz na placu Wolnica 4, w miejscu zamordowania Róży Berger.

 

Atak na Żydów krakowskich był jednym z zajść antyżydowskich w powojennej Polsce, które przyczyniły się do poczucia zagrożenia i często decyzji o emigracji.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook