Ustawa o in vitro jest skrajnie radykalna. To dyktat

(fot. shutterstock.com)

Podpisana przez prezydenta Bronisława Komorowskiego ustawa o in vitro "niczego nie godzi, bo to nie jest ustawa kompromisowa, tylko skrajnie radykalna" - uważa dr hab. Michał Królikowski.

 

- To nie jest decyzja wspierająca kompromis, ale radykalny kierunek będący wyrazem woli określonego środowiska biznesowego - ocenił w komentarzu dla KAI prawnik i były wiceminister sprawiedliwości.


Prezydent Bronisław Komorowski poinformował dziś, że podpisał ustawę o in vitro, gdyż jest ona "oczekiwana przez ogromną większość Polaków z nadzieją".

Jednocześnie prezydent zapowiedział skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego jednego z jej zapisów w obawie, że jest on niezgodny z konstytucją. Chodzi o możliwość pobierania komórek rozrodczych od dawcy, który jest niezdolny do świadomego wyrażenia na to zgody. Zdaniem prezydenta, budzi to poważną wątpliwość co do zgodności z konstytucją i prawem międzynarodowym.

- Jest to ustawa niezgodna z Konstytucją w znacznie szerszym zakresie niż ten, który wskazał pan prezydent - uważa jednak dr hab. Michał Królikowski z Uniwersytetu Warszawskiego, do ub. roku podsekretarz stanu w ministerstwie sprawiedliwości.

Jego zdaniem, ustawa - de facto dopuszczając eksperymenty medyczne na zarodkach i ich eugeniczną selekcję - narusza m.in. art. 30 Konstytucji, który mówi, że przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.

Informując o podpisaniu ustawy o in vitro, prezydent Komorowski określił się jako zwolennik kompromisu politycznego "w tych wszystkich trudnych kwestiach, które ludzi dzielą" oraz prezydent, który godzi "obywateli o zróżnicowanych światopoglądach, odmiennych zaangażowaniach religijnych, różnych sympatiach politycznych".

Jednak zdaniem dr hab. Michała Królikowskiego ta ustawa "niczego nie godzi, bo to nie jest ustawa kompromisowa, tylko skrajnie radykalna". - To nie jest decyzja wspierająca kompromis, ale radykalny kierunek będący wyrazem woli określonego środowiska biznesowego - uważa prawnik.

Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało, że jeśli dojdzie jesienią do władzy, zakwestionuje ustawę w całości i zaproponuje własny projekt regulacji in vitro. - Mam nadzieję, że na tej zapowiedzi można polegać. Są przygotowanie projekty kompromisowe, nie trzeba niczego pisać na nowo - powiedział Michał Królikowski.

 

- Wbrew temu, co powiedział dziś prezydent Bronisław Komorowski po złożenia podpisu pod ustawą o leczeniu niepłodności, ustawa ta nie jest owocem żadnego kompromisu. Jest ona dyktatem wyznawców światopoglądu lewicowego (na których stronę przeszedł Bronisław Komorowski), nad pozostałą, inaczej myślącą i wyznającą inne wartości częścią społeczeństwa, ale też jest zlekceważeniem faktu, że życie ludzkie będzie niszczone w zarodku - uważa szef KAI Marcin Przeciszewski.

Podpisana dziś przez prezydenta ustawa - wbrew temu, co twierdzi - nie jest dowodem na żaden kompromis, gdyż jest najbardziej permisywnym ze wszystkich projektów ustawodawczych, jakie były w ciągu ostatnich lat składane do laski marszałkowskiej. Jest też de facto prawną legalizacją tych samych, niekorzystnie ocenianych, praktyk, związanych z procedurą in vitro, które dotąd pozostawały poza prawem. Oznacza również skierowanie olbrzymich środków z budżetu państwa do właścicieli klinik, które tę procedurę prowadzą i skąd czerpią niemałe zyski - stwierdził Przeciszewski. - Prezydent Komorowski stwierdził słusznie, że "nie jest prezydentem polskich sumień". Powinien być jednak człowiekiem, który swoje decyzje uzgadnia z własnym sumieniem, a które w żadnym wypadku nie powinno zezwalać na zabijanie ludzi na etapie życia embrionalnego oraz na zamrażanie ich w ciekłym azocie.

 

W ustawie o in vitro jest wiele punktów niezgodnych z konstytucją i Trybunał Konstytucyjny powinien zbadać zgodność całej ustawy z ustawą zasadniczą - uważa dr Maciej Barczentewicz. Ginekolog, prezes zarządu Fundacji Instytut Leczenia Niepłodności Małżeńskiej w Lublinie.

 

Oto komentarz dr. Macieja Barczentewicza:

W ustawie o in vitro jest wiele punktów niezgodnych z konstytucją i Trybunał Konstytucyjny powinien zbadać zgodność całej ustawy z ustawą zasadniczą.

Uwaga Pana Prezydenta o "pochopnych opiniach na temat tej ustawy" dotyczy - jak rozumiem - opinii Kościoła, środowisk pro-life, medycznych i prawniczych - zostały one przez koalicję rządową, wspieraną przez media głównego nurtu, całkowicie zignorowane. Również Pan Prezydent lekceważy dużą część opinii społecznej i w zdecydowany sposób stawia się w opozycji do nauki Kościoła katolickiego.

Wbrew opinii Pana Prezydenta, argumenty przeciwko ustawie nie są tylko argumentami "światopoglądowymi". Są to mocne argumenty medyczne, prawne i psychologiczne. Sejm i Senat przyjęły najgorszy z dotychczas proponowanych projektów, a Prezydent to podpisał - trudno to komentować.

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook