O godności człowieka i zdrowiu reprodukcyjnym

(fot. Ashitakka / Foter / CC BY-NC)

Problemom obrony godności człowieka związanym z początkiem życia poświęcona była konferencja w siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku. Biorący w niej udział abp Bernardito Auza zwracał szczególną uwagę na pojawiające się na tym obszarze kwestie etyczne, gdy chodzi o tzw. zdrowie reprodukcyjne.

 

Wiele bowiem proponowanych współcześnie metod prokreacyjnych wydaje się w tę godność godzić, gdyż zapomina się, że przysługuje ona każdej osobie przez sam fakt bycia człowiekiem, także w chwili poczęcia.

 

Stały przedstawiciel Stolicy Apostolskiej przy ONZ wskazał, że w stosowanych nowych technikach sztucznej prokreacji pogwałcona zostaje w pierwszym rzędzie godność kobiety. Jej uszanowanie oznaczałoby bowiem pełną akceptację specyfiki kobiecej płodności i związanego z tym biologicznego cyklu reprodukcyjnego. Pojawiające się tu nieregularności redukują zatem naturalną płodność i ciążę do poziomu choroby, a nie normalnego stanu kobiety. Jednak "kobieta nie jest próbką biologiczną, tylko osobą. A wszelkie interwencje na jej ciele i osobowości muszą być nie tylko technicznie skuteczne, ale przede wszystkim powinny szanować jej osobowość, godność i miłość, które do jej osoby przynależą" - uważa abp Auza.

 

Sztuczne metody uderzają jednak także w godność mężczyzny. Wiele bowiem nowych technik wspomaganego rozrodu ogranicza ich w zasadzie do roli dawcy spermy. - Mężczyźni to istoty ludzkie, a nie konie. Stąd każda próba zredukowania ich jedynie do roli zaopatrzeniowca w materiał biologiczny jest pozbawieniem ich godności - wskazał arcybiskup. Sztuczne zapłodnienie nie szanuje również praw samego poczętego dziecka. Odejście bowiem od aktu miłosnego rodziców sprowadza je do technicznego wytworu. - Dzieci są osobami, a nie produktami - mocno podkreślał watykański dyplomata.

 

Abp Auza przypomniał, że w klinikach zajmujących się sztucznym zapłodnieniem większość zarodków ludzkich, które zostały wyprodukowane metodą in vitro, jest wyrzucanych lub zamrażanych w ciekłym azocie na nieokreślony czas. Na innych dokonuje się manipulacji genetycznych, by otrzymać efekt pożądany przez rodziców. Dochodzi zatem do "produkcji zaprojektowanych dzieci". Te natomiast, które nie spełniły oczekiwanych kryteriów, są niszczone bądź wykorzystywane do dalszych eksperymentów, nawet związanych z klonowaniem ludzkich istot. - To właśnie dlatego Kościół katolicki proponuje i zachęca do stosowania owulacyjnej metody Billingsa, która w pełni szanuje godność kobiety, mężczyzny i dziecka - podkreślił stały przedstawiciel Stolicy Apostolskiej przy ONZ.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?