"Europa popełnia duchowe samobójstwo"

(fot. mik Krakow / flickr.com / CC BY-SA 2.0)

Są dziś silne pokusy, aby odrzucić chrześcijańską tożsamość. Widać to zwłaszcza w Europie zachodniej, która na naszych oczach popełnia duchowe samobójstwo, odrzucając to wszystko, co kształtowało ją przez wieki - powiedział dziś w Gnieźnie bp Krzysztof Wętkowski.


Biskup pomocniczy gnieźnieński przewodniczył w katedrze w Gnieźnie uroczystej Mszy św. z okazji rocznicy konsekracji bazyliki. Wspólna modlitwa była okazją do dziękczynienia i modlitwy za wszystkich tych, którzy przez wieki przyczynili się do wzniesienia i upiększenia gnieźnieńskiej świątyni, jak i tych, którzy dziś modlą się w niej, służąc z oddaniem Bogu i Kościołowi. Wspólnie z bp. Wętkowskim Eucharystię celebrowali bp senior Bogdan Wojtuś oraz kanonicy Kapituły Prymasowskiej.

 

W homilii biskup pomocniczy gnieźnieński przypomniał, że świątyń nie buduje się po to, aby służyły jako sale koncertowe czy muzea. To miejsce spotkania z Bogiem, które przypomina człowiekowi, że jest Ktoś, kto czuwa, Kto jest obecny, Kto zapewnia mu pokój w sercu. I miejsce to będzie żyło, jeśli będzie wypełnione modlitwą ludu Bożego.

 

Katedra gnieźnieńska - mówił dalej bp Wętkowski - zajmuje dodatkowo szczególne miejsce w historii naszego kraju. Gniezno bowiem jest kolebką państwa polskiego i Kościoła w Polsce.

 

- Kiedy wspominamy Chrzest Polski, którego 1050. rocznicę obchodzić będziemy w roku przyszłym, musimy pamiętać o tym, że było to wydarzenie zarówno kościelno, jak i państwowotwórcze. To wtedy państwo polskie zaistniało w Europie, a owocem tego były kolejne koronacje królewskie, które odbyły się w Gnieźnie - przypomniał bp Wętkowski.

 

Podkreślił też, że tych dwóch rzeczywistości nie da się oddzielić. W naszej historii - tłumaczył - to, co narodowe przeplata się nieustannie z tym, co związane jest z naszą wiarą. Musi to przyznać każdy, kto chce być wierny prawdzie. To wiara i wartości chrześcijańskie przez stulecia stanowiły busolę wskazującą człowiekowi, jak ma postępować i jak żyć. Tożsamość chrześcijańską pielęgnowały i przekazywały dalej kolejne pokolenia. Dziś tę tożsamość chce się odrzucić.

 

- Widać to zwłaszcza w Europie zachodniej, która na naszych oczach popełnia duchowe samobójstwo, odrzucając to wszystko, co kształtowało ją przez wieki. W to miejsce coś musi przyjść, a w pustkę przychodzi najczęściej nihilizm, zwątpienie, odrzucenie człowieka z jego prawami począwszy od prawa do życia. To obraz jaki dzisiaj widzimy - rzeczywisty i prawdziwy. I ten obraz stara się przeszczepić na nasz polski grunt - mówił bp Wętkowski. Dodał również, że wskazówkę, jak temu przeciwdziałać daje wyraźnie Chrystus w dzisiejszej Ewangelii, pokazując, że z szatanem się nie dyskutuje.

 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (3)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~europa_zachodnia 20:08:57 | 2015-02-01
"Widać to zwłaszcza w Europie zachodniej" - jestem za pluralizmem wypowiedzi, szczególnie w krajach postkomuny, gdzie homo sovieticus ma się jeszcze całkiem dobrze (momo wczesniejszch wiekowych zabiegów chrystianizacji). Szczególnie przyjemnie popatrzeć i posłuchać, że nawet w polskim kościele coraz częściej są zdania podzielone i pojawiają się zalązki, jakiejś kultury dyskusji (choć przez niektórych Don Kichotów starego porządku niesłusznie nazywana się to kłótnią). Nie dotarłem do całej wypowiedzi bp. Wętkowskiego, ale to co cytuje KAI jest dla mnie oburzające. Skłoniło mnie do prześledzenia życiorysu autora i stwierdzam, że chyba poza letnimi wycieczkami i pielgrzymkami, ma niewiele wspólnego z tzw. zachodem, tym bardziej dziwi dlaczego tak z taką łatwością mówi o samobójstwie tejżej. Mieszkam w tej martwiej europie zachodniej od ponad dziesięciu lat i muszę napisac, że tyle dobra i przyzwoitości w ludziach, którzy nawet często nie są ochrzczenie w Polsce jak na lekarstwo. Kościoły w Polsce może i pełne, a ludzie do spowiedzi biegają jak na wysypisko śmieci, bo nie potrafią w większości segregować ciężkiego i lekkiego, ale u większości te korzenie chrześcijańskie tylko od święta, o ile w ogóle kiedykolwiek były. Kilka pierwiosnków - jak św. Faustyna, św. JP II i i inni jeszcze o wiośnienie świadczy i więcej pokory by się przydało. I oczy otwarte na to co dobre, bo ta hardość Polakom wiele razy wyszła raczej na złe , niż na  dobre.

Oceń 18 12 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~a-psik 19:20:35 | 2015-02-01
"I ten obraz stara się przeszczepić na nasz polski grunt - mówił bp Wętkowski."

Samo się nie stara - stoją za tym bardzo konkretni ludzie, między innymi ci znani z pierwszych stron gazet.

Oceń 12 3 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook