Warszawa: Pierwszy Przegląd Filmów Misyjnych

(fot. Michael E. Lee / flickr.com)

Afryka jest kontynentem przyszłości - podkreślił abp Henryk Hoser. Biskup warszawsko-praski był gościem Pierwszego Przeglądu Filmów Misyjnych, który odbył się w warszawskim kinie Praha. Z inicjatywy Dzieła Misyjnego Diecezji Warszawsko-Praskiej przez trzy dni (25-27 sierpnia) można było obejrzeć filmy poświęcone pracy polskich misjonarzy w Afryce i Ameryce Łacińskiej.

 

Po projekcjach był także czas na wymianę myśli, a misjonarze dzielili się swoim doświadczeniem. - Niech ten czas będzie dla nas lekcją humanizmu i chrześcijańskiego uniwersalizmu - zaapelował abp Hoser, który sam przez 21 lat pracował na misjach w Rwandzie.


Pierwszego dnia zaprezentowano trzy sztandarowe postacie polskiego zaangażowania misyjnego - dr. Wandę Błeńską, o. Mariana Żelazka SVD oraz kard. Adama Kozłowieckiego SJ. - Patrząc na tych, którzy z takim oddaniem służyli drugiemu człowiekowi, nie możemy zapomnieć o Bogu, który jest prawdziwym źródłem miłości. Oni są dla nas przykładem, jak odkryć ten dar, przyjąć go i realizować na różnych etapach swojego życia - powiedział bp Marek Solarczyk, otwierając Przeglądu Filmów Misyjnych.

 

Drugiego dnia można było poznać pracę polskich misjonarzy w Ameryce Łacińskiej. Przebiegał on pod hasłem "W kraju papieża Franciszka". Zaprezentowano m.in. filmy: "W argentyńskim Gran Chaco" - opowiadający o pracy ks. Eugeniusza Milewicza, "Wśród Kreolów, Metysów oraz Indian Wichi", gdzie pracuje polski misjonarz ks. Andrzej Kozioł oraz "Z San Ignacio do Iguazu", czyli na granicy z Brazylią i Paragwajem, gdzie posługują ks. Jakub Radziwoński i ks. Artur Samsel.

 

Natomiast trzeci dzień poświęcony był w całości czarnemu lądowi i przebiegał on pod hasłem "Afryka bez retuszu". Zaprezentowano dokument ukazujący los dzieci pracę sióstr pallotynek oraz sytuację misji afrykańskich w czasie wojny w Republice Środkowoafrykańskiej.

 

W czasie panelu dyskusyjnego abp Hoser zwrócił uwagę na podobieństwo jakie łączy wiele krajów afrykańskich. Przyznał, że istnieje one zarówno na płaszczyźnie mentalnej jak i wyzwań stojących przed poszczególnymi państwami. Nie można jednak od nich wymagać takiego jak w Europie poziomu organizacji społeczeństwa czy sposobów funkcjonowania aparatu władzy, ponieważ my na dojście to tego mieliśmy od tysiąca do dwóch tysięcy lat w zależności od kraju. Tymczasem Afryka jeszcze do XX wieku była w kompletnej izolacji od świata. Namacalnym tego przykładem są chociażby granice pomiędzy państwami afrykańskimi, które zostały wytyczone z linijką w ręku ponieważ w 1983 r. na Kongresie Berlińskim nikt nie miał dokładnych map tych okolic - zauważył biskup warszawsko-praski.

 

Nawiązując do swoich osobistych doświadczeń, abp Hoser podkreślił, że jedną z podstawowych spraw, które odkrywa się na misjach, jest jedność ludzkiej natury. - Mimo, że różna może być kultura to jednak wszędzie ludzie są tacy sami. Łzy, śmiech, radość, smutek, rozpacz wszędzie są identyczne. Tymczasem dziś coraz mocniej neguje się właśnie tę ludzką naturę. Jego zdaniem, największe niebezpieczeństwo tego zjawiska polega na pogłębianiu się separacji członków różnych kultur.

 

Podkreślając rolę misjonarzy powiedział, że ich głównym zadaniem jest doprowadzenie do dojrzałości miejscowy Kościół i społeczeństwo. W związku z tym obok ewangelizacji misjonarze zajmują się także edukacją, oraz szeroko pojętą infrastrukturą. - W samej tylko Rwandzie 40 proc. infrastruktury sanitarnej, która zaspakajała potrzeby 60 proc. ludności, zwłaszcza tej oddalonej od dużych ośrodków miejskich gdzie są szpitale, to infrastruktura misyjna, oczywiście nie tylko kościoła katolickiego ale również innych kościołów chrześcijańskich. Świadczy to tylko o jej skuteczności - zaznaczył ordynariusz warszawsko-praski.

 

Przyznał, że najbardziej dramatycznymi momentami są sytuacje kiedy misjonarze zostają zmuszeni do opuszczenia danego kraju. Za przykład przytoczył Burundi i Gwineę Konakri, gdzie w latach 60. reżim komunistyczny wygnał z kraju wszystkich misjonarzy, a miejscowy biskup przez 10 lat był przetrzymywany w obozie koncentracyjnym. Spowodowało to zatrzymanie rozwoju kraju na ponad 30 lat - zauważył.

 

Abp Hoser zaapelował także do władz państwowych o zainteresowanie się krajami afrykańskimi. - To jest kontynent przyszłości przez jego ogromny potencjał demograficzny i zasoby, które są pod ziemią. Tam jest cała tablica Mendelejewa - podkreślił.

 

W Przeglądzie Filmów Misyjnych wzięli także udział przedstawiciele Ministerstwa Spraw Zagranicznych. - Od dwóch lat sytuacja czarnego lądu jest przedmiotem wzmożonego zainteresowania wielu naszych instytucji centralnych czego przykładem jest m.in. program "Go Afryka" - powiedział b. ambasador Polski w Egipcie Piotr Puchta.

 

Wyraził również nadzieję na głębszą współpracę między MSZ a Komisją Misyjną Episkopatu Polski. - Liczę, że zespół który utworzył się kilka miesięcy temu w związku z trudną sytuacją polskich misjonarzy w RCA, dalej będzie owocnie pracował - dodał.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook