Publicyści nt. kary suspensy dla ks. Lemańskiego

(fot. PAP/Tomasz Gzell)

Publicyści są podzieleni w ocenie kary suspensy, którą na ks. Lemańskiego nałożyła Kuria Warszawsko-Praska. Według prezesa KAI Marcina Przeciszewskiego kapłan zaprzepaścił swą szansę na poprawę; filozof Halina Bortnowska uważa, że ksiądz jest ofiarą mobbingu.

 

O karze suspensy ks. Lemański dowiedział się w piątek, po tym jak stawił się w Kurii Warszawsko-Praskiej na rozmowę z abp. Hoserem. Kara przewiduje bezterminowy zakaz sprawowania wszystkich funkcji kapłańskich i noszenia stroju duchownego. W uzasadnieniu decyzji rzecznik kurii Mateusz Dzieduszycki wskazywał m.in. na "trwały upór księdza w głoszeniu fałszywych przekonań, który sieje zamęt wśród wiernych". Ks. Lemański zapowiedział odwołanie; uważa, że go skrzywdzono.

 

Według prezesa Katolickiej Agencji Informacyjnej decyzja o ukaraniu kapłana - choć "smutna i pełna dramatyzmu" - jest w pełni uzasadniona. "Ksiądz zasłużył na karę, ponieważ jest ona ewidentnie wynikiem pewnego procesu, który trwał ponad rok, polegającego na tym, że ks. Lemański wykazywał kompletną niesubordynację wobec swojego biskupa diecezjalnego. Zaskarżał do Watykanu dosłownie każdą jego decyzję publicznie manifestując, że z żadną z nich się nie zgadza, podważał nauczanie Kościoła w sprawach bioetycznych itd." - powiedział PAP Przeciszewski.

 

"W ostatnich kilkunastu tygodniach abp Hoser okazał wyjątkowo ojcowską postawę wobec ks. Lemańskiego - mianował go na kolejną placówkę kościelną, i to bardzo ważną. Ks. Lemański zaprzepaścił swoją szansę. Jak obserwowaliśmy zachowanie arcybiskupa to widzieliśmy prawdziwą chęć przywrócenia normalnych relacji z księdzem i uregulowania jego sytuacji w diecezji; niestety to zostało złamane i odrzucone przez samego zainteresowanego" - przekonywał prezes KAI.

 

W ocenie publicystki, filozofa, teologa Haliny Bortnowskiej suspensa nałożona na ks. Lemańskiego jest karą nie tylko zbyt surową, ale i nieuzasadnioną.

 

"Nie sądzę, żeby ks. Lemański w ogóle zasłużył na karę za swoje postępowanie. Nie podoba mi się w ogóle pomysł karania kogoś za coś, co nie jest przestępstwem. Może mieliśmy do czynienia z nieodpowiednim zachowaniem, z nieposłuszeństwem, ale jest olbrzymia różnica między tym, a przestępstwem, które zasługuje na karę. Księża pedofile całymi latami nie są w ogóle karani, dopóki nie zapadnie wyrok państwowy na przykład" - zauważyła.

 

Bortnowska przekonywała, że "ks. Lemański od dawna jest ofiarą mobbingu ze strony środowiska wokół księdza arcybiskupa Hosera". "Efektem każdego mobbingu jest w końcu to, że ofiara zaczyna być traktowana jako przyczyna i jako osoba winna całej sytuacji. Ta decyzja jest głęboko niesprawiedliwa, a jednocześnie jest efektem tego, jak ks. Lemański znosił z trudem, długo, cierpliwie takie traktowanie; aż w końcu może posunął się w takiej czy innej wypowiedzi za daleko" - tłumaczyła publicystka.

 

"On głosił przekonania inne niż środowisko ks. arcybiskupa, to prawda, ale ksiądz arcybiskup nie jest soborem powszechnym" - podkreśliła Bortnowska.

 

Przeciszewski zauważył, że decyzja o suspensie nie jest definitywna. Jak wyjaśnił, zgodnie z prawem kanonicznym, należy ona do gatunku kar poprawczych, czyli może być zdjęta z kapłana, który "się jej podda, obieca poprawę oraz naprawi szkody, które wyrządził". Gdyby duchowny nie zmienił swojego postępowania kara może trwać dowolnie długo - aż do jej odwołania przez arcybiskupa.

 

"Sens tej kary jest taki, żeby kapłan, na którego została ona nałożona dokonał rewizji i zmiany swego postępowania; służy ona też trosce o zachowanie jedności kościoła" - przekonywał Przeciszewski. Jak dodał nie widzi szans na uwzględnienie odwołania do Stolicy Apostolskiej, ponieważ "obiektywną rację w tym sporze ma abp Hoser".

 

Według prezesa KAI konieczny będzie "jakiś rodzaj publicznej skruchy" kapłana. "To, co będzie z ks. Lemańskim zależy wyłącznie od ks. Lemańskiego" - tłumaczył.

 

Odmienne zdanie miała Bortnowska. "Naprawdę nie można od żadnego człowieka oczekiwać, że odwoła to, w co wierzy, żeby odzyskać swoje prawa" - powiedziała.

 

Publicystka wyraziła przekonanie, że ks. Lemański zostanie w stanie duchownym. "Może w kościele też potrzebni są dysydenci? Oni czasem przyczyniają się do poprawy kościoła, do tego, że ludzie zaczynają myśleć bardziej krytycznie i szukać korzeni swojej wiary" - argumentowała.

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (76)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~oczekujacy 16:21:07 | 2014-08-27
Kiedy suspenduja Paetza?

Oceń 5 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~warszawiak 19:51:47 | 2014-08-23
pani Bortnowska chyba żyje w innym swiecie i nie słyszala wypowiedzi Lemańskiego...

Oceń 3 7 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~J57 19:00:28 | 2014-08-23
Niezmiennym jest Kosciół od 2000 tysiecy lat , gwarantuje w ten sposób ciągłośc i nieprzerwalność istnienia - to po pierwsze.
Ludzie w kociele tworzący go : kapłani jak i świedzcy - przychodzą i odchodzą z takimi czy innymi pstawami. Znamy takich co na drzwiach świątyni tezy przybijali i jak i takich, którzy dokonali aktu apostazji , takich co się buntowali i takich co stawali się nieposłusznymi- po drugie. Jednak niezmienność, ciągłość i realizm oraz pryncypialność dawała i daje pewność istnienia .

Oceń 2 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~BF 18:22:54 | 2014-08-23
Chciałbym wiedzieć, co należy według pani Bortnowskiej robić z niewłaściwym zachowaniem i nieposłuszeństwem księdza? Tolerować, patrzeć, jak się rozwija?

Jeszcze ciekawsza jest wypowiedź, że „Naprawdę nie można od żadnego człowieka oczekiwać, że odwoła to, w co wierzy, żeby odzyskać swoje prawa”. Tylko tak się składa, pani teolog, że w Kościele chodzi właśnie o to, w CO się wierzy. Nie o środowiska, mobbing czy swoje prawa. O to, w co się wierzy.

Oceń 6 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~ewa 18:22:41 | 2014-08-23
Jaki ******** deon takie artykuły i hańbiące jezuitów deonowych komentarze - gdzie moderacja? Tylko wtedy gdy dotyczy samych swoich ? i prowadzących deon ********ch jezuitów?
Dobrze powiedział ks. prof. Dariusz Kowalczyk SJ - trwa absurdalny kiczowaty serial pt. Lemański.

Oceń 1 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Koral 16:10:14 | 2014-08-23
W czasach Wyszyńskiego ,księża donosili na niego do bezpieki i ten im przebaczył,żadnego nie ukrzyżował..Tak sobie myślę, ABP Hoserowi bardzo i to bardzo  daleko do Prymasa Wyszynskiego .No coż taki człowiek jak Wyszyński trafia się raz na 1ooo lat.Za grzechy i brak pokory ABP Hosera zapłacimy my chrześcijanie wysoką cenę, i to wkrótce,  albowiem Bóg upomni się o swojego sługę księdza.

Oceń 8 9 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Beniamin 13:09:28 | 2014-08-23
 Byłem kiedyś w Waszyngtonie, gdy umarł proboszcz jednej z parafii. Tamtejszy kardynał spędził cały dzień na rozmowach z parafianami o tym, jakiego proboszcza oczekują, co było dotychczas dobre, a co szwankowało. I potem kardynał mianował następcę.

Można mianować proboszcza biurokratycznie, na podstawie papierów, można kierować się kurialnymi układami, ale można także wsłuchać się w oczekiwania wiernych.

W Kościele zawsze istniały dwie tendencje: ewangeliczna, w której władza jest służbą, i świecka, w której władza jest dominacją. Tego elementu służebnego ciągle jest w polskim Kościele za mało.
o.Maciej Zięba

Oceń 7 8 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~wert 12:54:24 | 2014-08-23
Hosser przypomina mi sadyste, od roku szukal sposobnosci zeby ks. Wojciecha upokorzyc i oblozyc kara. Postepowanie Hossera ma cos wspolnego z judaszem szukal sposobnosci jakby zdradzic Chrytusa. W kocu udalo sie.

Oceń 6 14 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~katolik 12:09:15 | 2014-08-23
ta cała wojna wookół osoby ks. Lemanskiego tylko złe światło rzuca na kościół katolicki mogłby to wziac pod uwage bp. Hoser :/ przeciez naprawde ks. Lemanski wstosunku do tego pożal sie Boże biskupa z dominikany nic nie zrobił a jednak ten z dominikany tak szybko nie byl wydalony tak samo i bp. Hoser trzymał na swoim terenie pedofila i wiedzial o nim a nic z nim nie robil to teraz na siłe ucisza nie pokornego ksiedza to jest nonsens i nie potrzebne dawanie porzywki ateistom i innym nie przychylnym kosciolowi katolickiemu. Trzeba najpierw zrobic porzadki z grubszymi przestępstwami a potem brac sie za lzejsze a nie dzialac jak nasza policja ktora tez sie bierze za to co samo jej wchodzi wrece a nad grubszymi sprawami niechce sobie brudzic rąk

Oceń 6 7 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~andrzej 11:53:05 | 2014-08-23
Wystarczy już ciągłego kręcenia się wobec tego księdza. Pomódlmy się o pokroę dla niego, a nie róbmy z niego wzoró bojownika o wolność i swobodę, bo w tym przypadku to raczej pomylenie z poplątaniem. Już dawno sprawa byłaby zakończona, gdyby nie ciągłe wracanie do szatańskiego "nie będę służył".
z modlitwa za tego księdza o uratowanie jego kapłaństwa...

Oceń 11 3 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook