Niemiecki kardynał ostro o eutanazji

(fot. Wikimedia Commons)

Arcybiskup Berlina, kard. Rainer Maria Woelki jest zdecydowanym przeciwnikiem "wspomaganej śmierci". "W tej kwestii nie może być dla nas żadnych kompromisów", podkreślił w homilii wygłoszonym wczoraj podczas liturgii w katedrze w Münster, sprawowanej na rozpoczęcie Konferencji Biskupów Niemieckich.

 

Jednocześnie kard. Woelki zaapelował o wczucie się w lęki osób umierających oraz w ból ich najbliższych. "Nie jesteśmy tam potrzebni jako apostołowie moralności, ale jako lobbyści za życiem", stwierdził arcybiskup Berlina, jeden z poważnych kandydatów na przyszłego przewodniczącego episkopatu Niemiec.

W swoim kazaniu zdecydowanie odrzucił regulację prawną pozwolenia na eutanazję w takiej formie, jaką przyjęły kraje Beneluksu. "Musimy się bardziej zatroszczyć o kulturę przyjmowania również ludzi umierających", stwierdził kard. Woelki. Zwrócił uwagę, że potrzebne są lepsze rozwiązania prawne i finansowe, aby poprzez bardziej humanitarną opiekę medyczną stworzyć warunki umierania w godności. Szczególna rola przypada tu terapii przeciwbólowej, jaką dysponuje współczesna medycyna oraz medycynie paliatywnej.

Za zakazem zorganizowanej pomocy w samobójczej śmierci nieuleczalnie chorych osób opowiedziała się też 10 marca Izba Lekarska w Düsseldorfie. W liście do Bundestagu organizacja lekarzy domaga się "karania wszelkich form zorganizowanej pomocy w eutanazji", a lekarze, działając zgodnie z zasadami etyki zawodowej. nie powinni uczestniczyć w "samobójczej śmierci na żądanie", a już z całą pewnością nie mogą być do tego zobowiązani przepisem prawnym.

"Lekarze opowiadają się po stronie kultury wspierania pacjentów, również i zwłaszcza w sytuacjach, które wydają się beznadziejne", oświadczył prezes Izby Lekarskiej Rudolf Henke. Jego zdaniem sposób postępowania wobec najbardziej chorych oraz umierających jest miarą humanitaryzmu społeczeństwa. Zorganizowana zachęta do samouśmiercania może przyczynić się do wytworzenia klimatu społecznego, w którym osoby ciężko chore, wymagające opieki, a także ludzie niepełnosprawni mogliby odczuwać, że są zmuszani do eutanazji, wyjaśniał dr Henke. 

Rząd Niemiec stara się o uchwalenie jeszcze w tym roku ustawy zabraniającej zorganizowanej i komercyjnej pomocy w samobójczej śmierci osobom nieuleczalnie chorym. Przesłuchanie w tej sprawie w Bundestagu planowane jest dopiero po przerwie wakacyjnej.

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~meg 16:20:26 | 2014-03-11
Dzien dobry
osobiście byłam świadkiem wspomaganej,przyśpieszonej śmierci pacjentki, nie zgadzam się na te metody, pacjentka mogła jeszcze żyć MIMO śmiertelnej choroby,jednak sama zadecydowała,że chce być uśpiona i w ciągu trzech dni już nie żyła.Okropne doświadczenie..miało to miejsce właśnie w Niemczech, na dodatek w bardzo religijnym mieście Trier.
Oby to o czym dyskutuje się na tym zjeżdzie biskupów niemieckich o zaniechaniu eutanazji - nie było tylko na papierze ale też w życiu.Pierwszy raz miałam do czynienia z eutanazją,dla obserwatora-katolika nie jest to miłe wydarzenie,pozostawia ślad na psychice,ja potem pojechałm na pielgrzymkę,że by to z siebie wyrzucić.

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook