"Niech ONZ stanie w obronie chrześcijan"

(fot. EPA/Shahzaib Akber)

Przewodniczący Papieskiej Rady Iustitia et Pax (Sprawiedliwość i Pokój) kardynał Peter Kodwo Appiah Turkson powiedział w czwartek, że Organizacja Narodów Zjednoczonych powinna uchwalić przepisy gwarantujące obronę chrześcijan i mniejszości religijnych.

 

Zdaniem watykańskiego hierarchy ONZ powinna pilnie zająć się sprawą prześladowania chrześcijan na świecie. Na konferencji prasowej w Watykanie kardynał Turkson oświadczył: "Niestety choć o prześladowaniach tych media informują, to potem się o nich zapomina". W ten sposób odniósł się do niedawnych zamachów w Kenii i Pakistanie.

 

Przewodniczący Papieskiej Rady zwrócił również uwagę na islamski ekstremizm i pogarszającą się sytuację chrześcijan w krajach Bliskiego Wschodu, takich ja Syria i inne, które były objęte początkowo arabską wiosną.

 

"Nie wydaje się, że jest to tylko bunt przeciwko dyktatorowi, bo to także powstania będące pod dużym wpływem próby szerzenia pewnej wersji islamu" - dodał kardynał Turkson, cytowany przez Radio Watykańskie.


Kardynał pochodzący z Ghany, której większość społeczeństwa wyznaje chrześcijaństwo a jedna trzecia islam wskazał na coraz większą rolę salafickich bojowników w szeregach rebeliantów. W związku z tym wyraził zaniepokojenie potencjalnymi negatywnymi skutkami dla 2,5 mln chrześcijan. "Widzieliśmy, co się stało w Egipcie, widzieliśmy, co się dzieje w Iraku" - powiedział kard. Turkson odnosząc się do przemocy wobec chrześcijan, co doprowadziło, że dwie trzecie z nich opuściło Irak.

 

Kardynał zaapelował do wspólnoty międzynarodowej o intensywny dialog obu religii wzywając przy tym do zachowania trzeźwego spojrzenia. "Wiemy, że dialog z islamem często szybko dochodzi do granic możliwości. Są to często grzecznościowe rozmowy nie prowadzące zbyt daleko" - zastrzegł purpurat.

 

Kard. Turkson wziął dzisiaj udział w konferencji prasowej z okazji kolokwium, które odbędzie się w dniach 2-4 października w Watykanie z okazji 50-lecia ogłoszenia przez Jana XXIIII encykliki "Pacem in Terris".

 

Według syryjskiego jezuity ks. Ziada Hilala zachodnie media są współodpowiedzialne za przebieg wojny w Syrii. Zwrócił uwagę, że docierające z tego kraju informacje są wysyłane przez dominujące w tym regionie media z państw rejonu Zatoki Perskiej i Arabii Saudyjskiej. "Nadawcy brytyjscy i francuscy stali się tubami państw Zatoki Perskiej. Kiedy w Egipcie palono kościoły, to przez trzy dni media nic nie pokazały, a jeśli już to cierpienia muzułmanów" - powiedział zakonnik.

 

Zdaniem jezuity pochodzenie rebeliantów jest niejasne. Podkreślił, że salafici, dżihadyści i inni ekstremiści z sąsiednich krajów, ale także z Azerbejdżanu, Tadżykistanu, Niemiec, Francji, Anglii i innych krajów europejskich, dopuszczają się zbrodni. Porywają i zabijają cywilów. Niektóre ugrupowania walczą między sobą.

 

Jak na razie jezuita nie widzi końca ciężkich czasów dla całego chrześcijaństwa na Bliskim Wschodzie. W niektórych regionach nie widać obecności jakichkolwiek władz. Natomiast tam, gdzie nie ma chrześcijan szerzą się wpływy fanatycznych muzułmanów.

 

Ks. Hilal odebrał wczoraj we Frankfurcie nad Menem Nagrodę św. Szczepana przyznawaną przez Międzynarodowe Towarzystwo Praw Człowieka (IGFM). Otrzymała ją jego wspólnota z miasta Homs w Syrii.

 

 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook