Kard. Dziwisz: Taki Ruch jest znakiem sprzeciwu

Dziś mija 25 lat od beatyfikacji Karoliny Kózkówny. Dziewicę i męczennicę wyniósł na ołtarze Jan Paweł II, 10 czerwca 1987 r., podczas wizyty w Tarnowie. Obchody tej rocznicy z udziałem Prymasa Polski abp. Józefa Kowalczyka i kard. Stanisława Dziwisza trwały trzy dni w Tarnowie, Wał-Rudzie i Zabawie. W Mszach św., koncertach, nocnym czuwaniu, Drodze Krzyżowej uczestniczyli pielgrzymi z całej Polski.

 

Uroczystości zakończyła dzisiaj Msza św. w miejscu beatyfikacji Karoliny. Tam, gdzie stał papieski ołtarz, dziś znajduje się największa świątynia w diecezji tarnowskiej. Do kościoła bł. Karoliny w Tarnowie przyjechali dziś rolnicy, ludzie pracy, działacze "Solidarności" z całej Polski. Obecne były delegacje duchownych i świeckich m.in. z diecezji rzeszowskiej, radomskiej, kieleckiej, archidiecezji lubelskiej, krakowskiej i katowickiej. W sumie jubileuszowa Msza św. w Tarnowie zgromadziła ok. 6,5 tys. osób.

 

Eucharystii przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski. Obecni byli także kard. Stanisław Nagy, abp Damian Zimoń, bp Andrzej Jeż - nowo mianowany biskup tarnowski, bp Wiesław Lechowicz administrator diecezji tarnowskiej, biskup senior Władysław Bobowski. Mszę św. koncelebrowało liczne grono kapłanów z m.in. z diecezji tarnowskiej i rzeszowskiej. W Eucharystii uczestniczyli klerycy, siostry zakonne, parlamentarzyści, władze samorządowe Tarnowa, powiatu i województwa, a także rektorzy i pracownicy naukowi tarnowskich uczelni, policjanci, strażacy i licznie zgromadzeni tarnowianie.

 

W homilii metropolita krakowski powiedział, że papieska wizyta w Tarnowie wpisała się głęboko w dzieje diecezji. - W Tarnowie doszło do spotkania naznaczonego świętością bł. Jana Pawła II z bł. Karoliną. Odsłania ono przed nami najgłębszy wymiar ludzkiego życia. Przypomina nam, że świętość czyli życie z Bogiem i dla Boga jest powołaniem każdego człowieka - powiedział kardynał.

 

Metropolita krakowski przypomniał, że papież z wielkim podziwem mówił o świadectwie bł. Karoliny. Wskazywał, że jej przesłanie nie przestaje przemawiać po latach, bo autentyczne świadectwo i świętość nie ulegają przedawnieniu, nie starzeją się.

 

- Bł. Karolina przelaną krwią wypowiedziała słowo o wielkiej godności kobiety, ludzkiej osoby, godności ciała - powiedział kard. Dziwisz. Dodał też, że męczeńska śmierć bł. Karoliny przynosi owoce.

 

- Obfitym plonem błogosławionej jest Ruch Czystych Serc, proponujący młodym drogę prawdziwej miłości, odpowiedzialnego przygotowania się do życia. Potrzeba nam dziś w Polsce i nie tylko takiego Ruchu, takiej duchowości, w której młodzi mogą dorastać do małżeństwa, do zakładania rodzin, będącymi wspólnotami miłości i życia. Taki Ruch jest znakiem sprzeciwu wobec cywilizacji hedonizmu i konsumpcji degradującej człowieka - podkreślił metropolita krakowski.

 

Zachęcał młodzież, by "przypatrzyła się swojemu powołaniu, bo wszyscy jesteśmy powołani do życia według Ewangelii i do świadczenia o Chrystusie w swoich środowiskach". - Bł. Jan Paweł II i bł. Karolina przekonują, że świętość jest w zasięgu ręki każdego z nas. Świętość jest naszym powołaniem i wyzwaniem dla ludzi odważnych - zaznaczył kardynał.

 

Metropolita krakowski przypomniał też, że papież upomniał się w homilii wygłoszonej przed 25 laty w Tarnowie o rolników. Kardynał mówił, że po latach sytuacja na wsi zmieniła się, ale część problemów nadal czeka na rozwiązanie, dlatego zaapelował do rządzących, aby wspierali wieś mądrymi decyzjami.

 

Uroczystości w miejscu beatyfikacji Karoliny Kózkówny zakończyły trzydniowe świętowanie 25. rocznicy wizyty Jana Pawła II i beatyfikacji dziewicy i męczennicy. 8 i 9 czerwca w Wał-Rudzie i Zabawie spotkała się młodzież z całej Polski. Było wspólne kibicowanie podczas inauguracji Euro 2012, koncerty, tańce lednickie, świadectwa wiary. Do Zabawy przyjechała młodzież m.in. ze Szczecina, Łodzi, Krakowa, Poznania, Opola, Zielonej Góry i z całej diecezji tarnowskiej. Do sanktuarium przybyły pielgrzymki piesze, autokarowe i rowerowe. Liczne reprezentowane było Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży i Ruch Czystych Serc. Do Zabawy przyjechał także autor obrazu beatyfikacyjnego, prof. Stanisław Jakubczyk. - Skończyłem 96 lat, czuje się dobrze. Wierzę, że to dzięki bł. Karolinie, która od beatyfikacji stała mi się bardzo bliska - powiedział KAI twórca obrazu.

 

W sobotę 9 czerwca Mszy św. w Zabawie przewodniczył Prymas Polski abp Józef Kowalczyk. W homilii powiedział, że obchody 25. rocznicy beatyfikacji Karoliny Kózkówny stanowią dla współczesnych wyzwanie i zobowiązanie. - Życie bł. Karoliny to czytelny znak, to nad wyraz jednoznaczna opowieść o godności, szlachetności i wartości ludzkiego powołania - podkreślił metropolita gnieźnieński.

 

Prymas Polski przypomniał słowa Jana Pawła II, wygłoszone w Tarnowie podczas beatyfikacji. Wskazywał, że "święci są po to, ażeby zawstydzać i że czasem konieczny jest taki zbawczy wstyd, ażeby zobaczyć człowieka w całej prawdzie.

 

Abp Kowalczyk mówił też, że w postawie bł. Karoliny nie było żadnego wyrachowania i ludzkiej kalkulacji. Dodał, że swoim życiem dziewica i męczennica mówi o wielkiej godności kobiety i ludzkiej osoby.

 

- Dziewczęce życie Karoliny, chciałoby się powiedzieć: zwyczajne, po ludzku piękne i normalne. Dzisiaj jednak należy dodać: i dlatego takie niezwykłe. Karolina swojemu zwykłemu życiu nadała niezwykłą godność. Swoją codzienność, wypełnioną miłością Boga i drugiego człowieka, czyniła nieustannym dziękczynieniem Bogu za dar powołania. Być może dzisiaj, szczególnie ludzie młodzi, są gotowi pomyśleć: tak się nie da, to nie jest możliwe lub zapytają, skąd ona brała na to siły. My wiemy, skąd. Bardzo dużo czasu poświęcała na modlitwę - powiedział Prymas Polski.

 

Po 25 latach od beatyfikacji rozwija się kult dziewicy i męczennicy. - Wiele młodych osób, a także rodzice po stracie dziecka, odnajdują w osobie bł. Karoliny właściwy kierunek życia. Dziewica i męczennica uczy dziś zwłaszcza młodych ludzi entuzjazmu poznawania wiedzy, otwartości na drugiego człowieka, dojrzałości religijnej i życia w czystości. Bł. Karolina była osobą naturalną, nikogo nie udawała - to też jest dziś ważna cecha - podkreśla bp Andrzej Jeż, nowo mianowany biskup tarnowski.

 

W diecezji tarnowskiej trwa jej proces kanonizacyjny. W Watykanie badane jest uzdrowienie za wstawiennictwem bł. Karoliny. Zdaniem rodziców dziecka, które miało urodzić się bez jednego z organów wewnętrznych, a urodziło się zupełnie zdrowe, był to cud. Lekarze twierdzą, że tego przypadku nie da się wyjaśnić racjonalnie. Jeżeli potwierdzi to Stolica Apostolska, w najbliższych latach może dojść do kanonizacji bł. Karoliny.

 

O relikwie męczennicy proszą parafie na całym świecie. Każdego osiemnastego dnia miesiąca szlakiem jej męczeństwa w Wał-Rudzie, pielgrzymi uczestniczą w Drodze Krzyżowej. W nabożeństwach bierze udział od tysiąca do trzech tysięcy osób. W sanktuarium błogosławionej w Zabawie znajduje się kaplica męczenników, a obok kościoła powstaje Pomnik Ofiar Wypadków Komunikacyjnych.

 

Z myślą o dzieciach i młodzieży powstał plac zabaw, miejsce do gry w siatkówkę, pole namiotowe, mini - skansen w stodole. - Chciałbym, by młodzi i starsi czuli się dobrze w Zabawie i chcieli wracać do bł. Karoliny. Wiele osób wyprasza łaski za wstawiennictwem dziewicy i męczennicy. Modlimy się o jej kanonizację i mamy nadzieję, że zbliżamy się do tego dnia - powiedział KAI ks. Zbigniew Szostak, kustosz sanktuarium błogosławionej w Zabawie.

 

Karolina Kózkówna urodziła się 2 sierpnia 1898 r. w małopolskiej wsi, w oddalonej o 20 kilometrów na północny zachód od Tarnowa - Wał-Rudzie. 13-osobowa rodzina bł. Karoliny nie należała do zamożnych, ale cechowała ją głęboka pobożność. Wszyscy jej członkowie byli ludźmi religijnymi, przemierzając po kilka kilometrów dziennie do pobliskiego kościoła w Radłowie, a od roku 1912 w Zabawie. M.in. z tych powodów dom rodzinny Kózków potocznie był nazywany Betlejemką.

 

Karolina wraz z wujem Franciszkiem Borzęckim prowadziła bibliotekę, a w swym domu rodzinnym organizowała spotkania z młodzieżą zwane potocznie "katechezami pod gruszą". Proboszcz parafii w Zabawie - ks. Władysław Mendrala określał ją mianem swojej "prawej ręki" w prowadzonych inicjatywach.

 

Karolina wraz z wujem Franciszkiem Borzęckim prowadziła bibliotekę, a w swym domu rodzinnym organizowała spotkania z młodzieżą zwane potocznie "katechezami pod gruszą". Proboszcz nowo powstałej parafii w Zabawie - ks. Władysław Mendrala określał ją mianem swojej "prawej ręki" w prowadzonych inicjatywach.

 

Gdy w 1914 r. wybuchła I wojna światowa, jeszcze tego samego roku, w listopadzie wojska rosyjskie zajęły Wał-Rudę. 18 listopada 1914 r. żołnierz rosyjski przemocą uprowadził Karolinę z domu. Wyrwała się oprawcy i próbowała uciec. Jednak na skutek zadanych ran poniosła śmierć.

 

W całej miejscowości oraz jej okolicach powszechnie panowało przekonanie o tym, że Karolina zmarła jako osoba święta. Pierwszym tego wyrazem był udział około 3 tys. osób w pogrzebie, podczas gdy cała wieś Wał-Ruda wraz z okolicznymi miejscowościami liczyły kilkaset mieszkańców. Wkrótce rozpoczął się proces beatyfikacyjny. Dopiero po kilkudziesięciu latach, 10 czerwca 1987 r., papież Jan Paweł II ogłosił Karolinę Kózkównę błogosławioną.

 

Od 1987 r. kult błogosławionej dynamicznie się rozwijał. Karolina Kózka jest patronką Ruchu Czystych Serc, Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, Szkolnych Kół Caritas oraz patronką diecezji rzeszowskiej. Błogosławiona patronuje nie tylko wspólnotom młodzieżowym, ale dzięki przykładowi swojego życia również rolnikom i ludowcom. Od ogłoszenia Karoliny Kózkówny błogosławioną, na jej temat powstają wiersze, pieśni, obrazy, prace naukowe itp. W ostatnich latach przeprowadzonych zostało wiele inicjatyw, których celem jest krzewienie kultu błogosławionej, są to: ogólnopolska peregrynacja relikwii bł. Karoliny, pierścień czystości, kaplica męczenników, Różaniec Karoliny, Pomnik Ofiar Wypadków Komunikacyjnych, czy Miasteczko Modlitewne. 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~modlitwa siłą dla człowieka 08:20:35 | 2012-09-24
Być może dzisiaj, szczególnie ludzie młodzi, są gotowi pomyśleć: tak się nie da, to nie jest możliwe lub zapytają, skąd ona brała na to siły. My wiemy, skąd. Bardzo dużo czasu poświęcała na modlitwę

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?