Urojone problemy apostatów

Jacek Prusak SJ

Prawo do wolności sumienia to niezbywalne prawo każdego człowieka, do którego przynależy również wolność religijna. Oznacza to, że zarówno afirmacja jak i odrzucenie jakiegoś systemu przekonań i praktyk religijnych nie może mieć miejsca pod wpływem zewnętrznego nacisku czy przymusu. Kwestia apostazji zaczyna budzić wiele emocji w Polsce, a jej zwolennicy zarzucają Kościołowi "łamanie praw człowieka", ponieważ apostaci nie znikają "z kościelnej ewidencji".

 
Przyznam, że ten zarzut ma wszelkie znamiona urojenia. Rozumiem, że osoby chcące odejść z Kościoła i dokonać tego aktu w publiczny sposób mają ku temu swoje racje. Apostazja jest poważną decyzją o skutkach wykraczających poza doraźne korzyści. Zrozumiałe, że Kościół traktują ją z wielką powagą, bo nie chodzi tutaj o "kosmetyczne" zmiany w czyimś życiu. Nie rozumiem jednak dlaczego niektórzy apostaci oskarżają Kościół o odbieranie im prawa do decydowania o własnym życiu.
 
Akt apostazji dokonany publicznie, według wytycznych Kościoła, ma skutki prawne - zmienia czyjąś dotychczasową tożsamość religijną. Taka osoba staje się "wolna" - nie podlega już żadnym zobowiązaniom w stosunku do instytucji religijnej, od której się odcina. Apostazja nie jest jednak możliwa bez wcześniejszego "wstąpienia do Kościoła" - bez chrztu i informacji o tym, że miał on miejsce. Jeśli więc nazwisko apostaty umieszczane jest "obok" adnotacji o jego chrzcie (i innych sakramentach), to nie po to, żeby zachować liczbę wiernych, bądź nie respektować czyjejś decyzji o wyrzeczeniu się wiary. Apostazja jest terminem negatywnym - żeby nie była fikcją musi odnosić się do tego, co chce zanegować.
 
Taka "symbioza" należy nie tylko do jej etymologii, ale i do praktyki bycia bądź nie członkiem wspólnoty Kościoła. Analogiczna sytuacja zachodzi ze zmianą obywatelstwa. Jeśli jakaś osoba uzna, że chce zmienić obywatelstwo, to ma do tego prawo - przynajmniej w państwach o ustrojach demokratycznych. Nie może jednak domagać się od państwa, "z którego znika", wymazania jej nazwiska z ewidencji urzędniczych. W tym przypadku nie słyszałem jednak, żeby jakiś apostata obwiniał urzędników państwowych o zamach na swoje prawa obywatelskie, albo twierdził, że takie państwo jest totalitarne.
 
Dlaczego więc niektórych apostatów tak drażnią księgi kościelne? Może ich apostazja nie jest takim wyzwoleniem jak sami ją przedstawiają? Może to nie instytucja ich prześladuje tylko ich własne superego?

 

 

 

Wspomóż Nas
Tagi: apostazja

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.46

Liczba głosów:

59

 

 

Komentarze użytkowników (35)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Stilo 16:28:38 | 2013-02-02
Autor  tego  tematu , chyba  nie  wie  co  pisze.  Jeśli  ktoś  zmienia  obywatelstwo ,nadal  figuruje  w  ewidencji  , to  fakt,  ale  nie  figuruje  jako  obywatel  tego  kraju.
Podobnie  powinno  być  w  danym  kościele  , powinien  figurować  ale  należałoby  zaznaczyć , że  nie  jest  już  np.  Katolikiem  i  po  problemie.  Kościół  w  ten  sposób  chce  sztucznie  zwiększyć  liczbę  czlonków,  by  wmawiać  ,że  Polska  jest  całkowicie  katolickim  krajem.
Czynnych  katolików  jest  znacznie  mniej  niż  się  sądzi!

Oceń 3 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Kat 20:08:54 | 2012-11-15
A dlaczego kosciół domaga się z takim uporem owej "symbiozy", mieniąc się przy tym "państwem"?
To totalne zakłamanie, a przyrównywanie aktu apostazji do zmiany obywatelsta świadczy o zadęciu i wielkim ego piszącego.
Szanowni Państwo, skoro nie chcę należeć do kościoła to dlaczego kościół mnoży problemy i próbuje mnie na siłę zatrzymać?, to właśnie jest system totalitarny.
Ale cóż, wszystko w imię Boże...

Oceń 2 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Qba 19:57:05 | 2012-11-14
ludzie przestali wierzyc w zeusa , przestana tez wierzyc w jezusa


Ale ludzka głupota będzie trwać aż do końca tego świata...

Oceń 3 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~benek 05:45:51 | 2012-10-28
ludzie przestali wierzyc w zeusa , przestana tez wierzyc w jezusa

Oceń 4 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Robert 09:33:53 | 2012-10-26
Apostaci odpowiadają autorowi w tym tekście: http://www.apostazja.info/index.php?option=com_content&view=article&id=434:urojone-problemy-ksidza-prusaka&catid=34:news&Itemid=56

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~an 23:54:54 | 2012-10-09
Nie urojone, ale systemowe ! Wczoraj w „Kropce nad i” profesor Jan Hartman z Uniwersytetu Jagiellońskiego i loży B'nai B'rith, mówił sporo o prześladowaniu w Polsce ateistów oraz promował wraz z „katoliczką” Moniką Olejnik billboardową akcję „Fundacji Wolność Od Religii” przeprowadzaną pod hasłem „Nie zabijam, Nie kradnę, Nie wierzę…”

Nieco wcześniej ten bardzo aktywny filozof i etyk przebił słynne „Tusku musisz” niezależnego dziennikarza i publicysty, Jacka Żakowskiego i po sensacyjnym sondażu korzystnym dla PiS napisał rozpaczliwe „Tusku, k...a, zrób coś!”.

Myślę, że ta pokojowa akcja propagandowa ateistów, szczególnie w Polsce jest bardzo potrzebna gdyż jeszcze do dzisiaj nie doszliśmy jako naród do siebie po pewnej ateistycznej rewolucji na wschód od nas, kiedy to „zabijano, kradziono i nie wierzono” na skalę w dziejach świata niespotykaną. Warto też nadmienić inną ateistyczną rewolucję, francuską - gdzie oprócz rzezi ludzi wierzących, splądrowano Watykan, uwięziono papieża Piusa VI i wywieziono go do Sieny.

Nie urojone ale jest to kolejna odsłona bardzo konsekwentnie, spójnie i logicznie przeprowadzanych posunięć pod dyktando masońskiej ideologii. Zmieniają się tylko metody i figuranci.  

Oceń 1 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

XLeszek 22:55:51 | 2012-10-09
Jak pijak wszędzie widzi białe myszki to oczywiście są one jego urojeniami, więc jego problem jest urojony. Tyle, że choć obiektywnie jego problem jest problemem urojonym, to jednak on wskutek tych swoich urojeń naprawdę cierpi, i ma naprawdę problem dla niego całkiem realny, bo on te białe myszki wszędzie widzi.

Ja widzę zasadniczo dwie kategorie apostatów. Jedna to taka, która naprawdę chce się odciąć od Kościoła i nie mieć z nim nic wspólnego, więc go zwyczajnie ignoruje. Osobiście na ogół mam do czynienia właśnie z taką kategorią.
Druga kategoria to ta, która w gruncie rzeczy nie tyle chce odciąć się od Kościoła, co manifestować swoje odcinanie się od Kościoła oraz zwalczać Kościół. Miewałem również do czynienia i z tegi rodzaju osobami.

Dla pierwszej z w/w kategorii, informacja o niezacieralnym znamieniu chrztu św. jest tak samo nic nie znaczącą bajką jak to, że jakiś afrykański szaman zainfekował ich bożkiem Hula Gula.
Ale dla drugiej kategorii, taka informacja - że nawet po wykreśleniu z ksiąg parafialnych nic to nie zmieni w tym czego dokonał na nich chrzest św. - działa na nich tak samo jak informacja o podstępnym zarażeniu wirusem HIV. Dla tej kategorii przydałoby się aby ktoś opracował specjalną cermonię odchrzczenia która miałaby zacierać to niezacieralne znamię.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

T7HRR 22:45:20 | 2012-10-09
@~po
Jeśli chodzi o kosciół to nie przetwarzał, jeśli natomiast o Kościół to przetwarzał.
Wystarczy, że wiakry wyjmie kartę kolędową z imienim, nazwiskiem, adresem, informacjami o sakramencie małżenstwa i chrztach dzieci - to już jest przetwarzanie danych.

Informacji np. że że liczy się też apostatów ... jest prawdziwa liczy się jako tych, którzy wystąpili ;-) podobnie jak liczy sie tych co zmarli.
Apostata ma jednak o tyle łatwiej od ateisty od urodzenia, że by go liczyć nie musi byc ponownie ochrzczony i to jest główny powód dla, którego przechowuje się jego dane.. nie licząc prawdy historycznej i podobnych banałów oraz logicznych konsekwencji jak np konieczność usunięcia danych o sakramancie małżeństwa. 

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~po 22:16:09 | 2012-10-09
 Do klawej. Ale kościół nigdy nie przetwarzał jakichkolwiek danych. To sa urojone problemy apostatów... Rzeczywiscie, czytając taka "klawą" mozna sie przychylac do opinii że osoba dokonujaca apostazji powinna udac sie specjalisty od zdrowia psychicznego:)

Oceń 2 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~świecki teolog 21:02:10 | 2012-10-09
Ojciec Prusak ma rację. Przy okazji chciałbym Ojca Jacka Prusaka przeprosić za ostani niesłuszny komentarz po artykułem na temat czasopisama Egzorcysta. Wiem na czym polegał mój błąd. Przepraszam!

Oceń odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook