Kościół w Polsce czterdzieści lat po bierzmowaniu

ks. Artur Stopka
(fot. depositphotos.com)

Czy pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Ojczyzny ma dzisiaj, po 40 latach, w ogóle jakiekolwiek znaczenie dla Kościoła w Polsce? Kolejna data do odnotowania w podręcznikach? A może jednak wydarzyło się wtedy coś niesłychanie ważnego i dalekosiężnego dla wspólnoty polskich katolików? Coś związanego z Duchem Świętym.

 

Czterdzieści lat temu papież Jan Paweł II pierwszy raz odwiedził swoją Ojczyznę. Śledząc medialne doniesienia można odnieść wrażenie, że było to wydarzenie zasadniczo o charakterze społeczno-politycznym, dlatego jego rocznicę obchodzą przede wszystkim politycy i działacze. Kościół natomiast przypominaniem i świętowaniem tego, co wtedy miało miejsce, jest zainteresowany w stopniu umiarkowanym. Jakby nie było to wydarzenie, które w jakiś szczególny sposób wpłynęło na jego życie.

 

Może rzeczywiście nie ma powodów do jakichś szczególnych wspominków, imprez i uroczystości? W końcu cztery dekady, to z jednej strony taki kawał czasu, który przynosi pokoleniową zmianę i powoduje, że uczestnicy zdarzeń sprzed lat siłą rzeczy ze swoją pamięcią odchodzą na bok. Z drugiej strony, czterdzieści lat to niewiele, jeśli spogląda się na kościelną rzeczywistość z perspektywy ponad dziesięciu wieków i hucznie obchodzi 1050. rocznicę chrztu Polski.

 

Poza tym św. Jan Paweł II pojawił się w swojej Ojczyźnie i spotykał się z żyjącym tu Kościołem w sumie aż osiem razy. Czy to pierwsze spotkanie, poza charakterem inauguracyjnym, miało dla wspólnoty katolików funkcjonującej na tej ziemi, jakieś szczególne znaczenie? Może rzeczywiście ten pobyt Papieża wpłynął bardziej na naród, na społeczeństwo, na myślenie polityczne i społeczne milionów Polaków, a na egzystencję Kościoła jego oddziaływanie było niewielkie i drugorzędne? Czy nie było tak, że po doświadczeniu zaskakująco udanej w wymiarze społeczno-politycznym pielgrzymki do Meksyku Papież Polak postanowił pojawić się w swej Ojczyźnie, aby uruchomić pewne masowe procesy i zachęcić miliony ludzi do walki o zmianę ustroju i zrzucenie jarzma obcego mocarstwa? A kwestie wiary, chrześcijańskiego życia, były tylko tłem, niezbędnym, aby dobrze wybrzmiały cele głównie wspominane w tych dniach przez polityków, historyków i publicystów?

 

Nic bardziej mylnego. Pierwsza wizyta Jana Pawła II miała przede wszystkim cele religijne i duszpasterskie. Potwierdzają to nie tylko deklaracje składane przez Papieża Polaka przed jej rozpoczęciem. Potwierdza to treść jego wystąpień, jasno i wprost nazwane intencje, z jakimi stanął na ojczystej ziemi. Co więcej, dzisiaj, właśnie z perspektywy czterech dekad, widać wyraźnie, że papieska pielgrzymka z czerwca 1979 roku ściśle łączy się z tak ważnym wydarzeniem, jakim był przyjęty ponad 1050 lat temu chrzest.

 

"Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!" - to najczęściej przywoływane słowa wypowiedziane przez św. Jana Pawła II w czasie tamtej pielgrzymki. Interpretowane są zaskakująco często wyłącznie jako wezwanie z podtekstem politycznym. A co z odniesieniem do wiary, do chrześcijaństwa, do Kościoła? Przecież to jest najpierw i nade wszystko wezwanie do nawrócenia, do odnowy życia ludzi zamieszkujących ten konkretny skrawek ziemi. Papież wołał wtedy "z głębi Tysiąclecia", jednoznacznie wskazując, w jakiej perspektywie sam postrzega i umieszcza swoje pielgrzymowanie po Polsce.

 

Nie bez powodu już pierwszego dnia Jan Paweł II przyzywał Ducha Świętego. Osiem dni później, 10 czerwca na krakowskich Błoniach nie pozostawił wątpliwości, po co i w jakim celu przyjechał. "Pozwólcie przeto, że tak jak zawsze przy bierzmowaniu biskup, i ja dzisiaj dokonam owego apostolskiego włożenia rąk na wszystkich tu zgromadzonych, na wszystkich moich rodaków" - powiedział. Pragnął, aby to, co zostało z Ducha Świętego poczęte i narodzone, zostało na nowo w tym samym Duchu Świętym umocnione. Dlatego przywoływał słowa samego Jezusa "Weźmijcie Ducha Świętego!" i słowa Apostoła "Ducha nie gaście!" oraz "Ducha Świętego nie zasmucajcie!". Dlatego z budzącym do dziś drżenie słuchających brzmieniem głosu mówił: "Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry, mocą tej wiary, nadziei i miłości świadomej, dojrzałej, odpowiedzialnej, która pomaga nam podejmować ów wielki dialog z człowiekiem i światem na naszym etapie dziejów - dialog z człowiekiem i światem, zakorzeniony w dialogu z Bogiem samym: z Ojcem przez Syna w Duchu Świętym - dialog zbawienia".

 

Czasami (niezbyt często), pierwsza pielgrzymka św. Jana Pawła II do Ojczyzny nazywana jest "bierzmowaniem dziejów". Gdy czyta się lub słucha jego słów wówczas wygłoszonych w różnych miejscach Polski i do różnych grup, nie sposób mieć wątpliwości, że w zamyśle Papieża to było bierzmowanie. Bierzmowanie nie tyle dziejów, co całego narodu, wszystkich ochrzczonych, którzy żyli wtedy na tej ziemi, ale również tych, którzy będą na niej żyli w przyszłości. To było bierzmowanie wspólnoty. Przywołanie Ducha Świętego, aby umacniał ją w trudnych chwilach. To było umocnienie polskich katolików na kolejne tysiąclecie. Papieski pobyt na ojczystej ziemi był przede wszystkim misją duszpasterską. Potrzebne było nawrócenie i przemiana życia Polaków, aby mogły nastąpić pozytywne zmiany w sferze społecznej czy politycznej.

 

Czy do tego wyjątkowego bierzmowania, które miało miejsce w Polsce czterdzieści lat temu, odnosi się również dość powszechne w Kościele w Polsce niedocenianie umocnienia, jakie niesie wyznawcy Jezusa Chrystusa ten sakrament? Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Ojczyzny była w życiu Kościoła katolickiego na tej ziemi wydarzeniem wyjątkowym i unikalnym pod względem znaczenia. Wydarzeniem wiary, które warto przypominać i którego rocznicę warto i trzeba obchodzić oraz świętować. W niczym nie umniejszy to jego znaczenia społeczno-politycznego. Raczej pokaże, gdzie jest źródło prawdziwych i potrzebnych przemian na tym polu.

 

ks. Artur Stopka - dziennikarz, publicysta, twórca portalu wiara.pl; pracował m.in. w "Gościu Niedzielnym", radiu eM, KAI

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.33

Liczba głosów:

15

 

 

Komentarze użytkowników (2)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Ann. 12:58:12 | 2019-06-08
Pielgrzymka papieska rzeczywiście była "bierzmowaniem narodu", to bardzo trafne określenie. Spełniła swoją rolę w sposób niezwykły. Patrząc na całość wydarzeń historycznych, które potem nastąpiły w całej Europie, na przemiany społeczne, upadek komunizmu, "bezkrwawą rewolucję", czytając relacje świadków, także opinie komentatorów - polityków spoza Europy, np z USA, widać dokładnie, jak ogromne było jej znaczenie. Absolutnie żaden człowiek nie wymyśliłby takiego scenariusza wydarzeń, nie mówiąc juz o jego zrealizowaniu. To było dzieło Boże, powiew Ducha Świętego, o który prosił Papież.

  

Oceń 3 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?