Milczenie owiec

Gazeta Krakowska
(fot. archiwum prywatne autora)

Ofiara chce się ukryć za tym milczeniem. Boi się środowiska, boi się o najbliższych, boi się napiętnowania. Ale milczenie sprzyja bezkarności.

 

"Tylko nie mów nikomu" - to miały być słowa pedofilów skierowane do ich ofiar. Niestety okazywało się, że były to też słowa rodziców lub opiekunów skierowane do ofiar (by ludzie nie gadali), a nawet "nieme" słowa ofiar do nich samych, niezdolnych do mówienia o swojej traumie. Były to również (w pewnej mierze) wymagania wobec zgłaszających wykorzystania seksualne nieletnich.


Milczenie sprzyja bezkarności przestępców w "pasterskiej" skórze. Utrudnia demaskowanie. Ale jednocześnie ma w sobie coś z mechanizmu obronnego. Ofiara chce się ukryć za tym milczeniem. Nie chce wychodzić z cienia. Boi się środowiska, boi się o najbliższych, boi się, że ją ktoś teraz opuści, boi się napiętnowania, a nawet potępienia.


Ten lęk napędzany jest naszą mentalnością. Dlatego tak ważne jest odejście od "dulszczyzny", od pewnego typu kawałów, lekceważenia, przyzwolenia wobec "szczególnych", od "Dzieci i ryby głosu nie mają". Nie możemy obrażać się na regulacje sprzyjające jawności tego, jak postępujemy z dziećmi. I jednocześnie nie wolno nam dopuszczać do milczenia "samotnych w sieci". Dziecko, które nie ma z kim porozmawiać, jest dużo bardziej narażone.


To, co napisałem do tej pory, jest dość oczywiste. Trudniejsze jest uszanowanie milczenia ofiar. W słusznym pragnieniu zdemaskowania "wilków w owczej skórze" niełatwo zgodzić się na milczenie. A są tacy, którzy "nie mówią nikomu", bo np. się boją, że najbliżsi odsuną się od nich. Inni potrafią się przełamać i w trosce o potencjalne ofiary wskazują na pedofila, by został odizolowany od dzieci, ale nie chcą nie tylko rozgłosu, lecz w ogóle wolałyby jak najmniej zeznawać, wolałyby nie rozdrapywać ran.


Po to też jest tajemnica śledztwa. To niejednoznaczna sprawa. Na tyle niejednoznaczna, że służy nieraz do oskarżania wymiaru sprawiedliwości o zmowę milczenia. Film Sekielskiego zaczyna się od przyrzekania milczenia. Muszę przyznać, że "sakralna" otoczka tej przysięgi strasznie mnie poruszyła, gdy wyobraziłem sobie emocje osób, które zostały zgwałcone w sakralnym kontekście, przez kapłana. I z ulgą przyjąłem to, że papież Franciszek właśnie zniósł obowiązek przyjmowania obietnicy milczenia (od ofiar) w czasie prowadzonego dochodzenia. Ale potem pomyślałem sobie, że przecież takie milczenie bywa użyteczne i jest stosowane przez świeckich śledczych. Nieraz w telewizji widać kogoś, kto mówi, że nie wolno mu nic mówić o zeznaniach w prokuraturze. Daniel nie obroniłby niewinnej Zuzanny, gdyby oskarżający ją starcy mogli rozmawiać o zeznaniach (Dn 13).


Nie wolno nam zmuszać ofiar do milczenia. Ale musimy im też pozwalać na to milczenie, może tylko do czasu, do ich czasu…

 

Jacek Siepsiak SJ - dyrektor naczelny Wydawnictwa WAM i redaktor naczelny kwartalnika "Życie Duchowe". Tekst ukazał się pierwotnie w Gazecie Krakowskiej

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.4

Liczba głosów:

109

 

 

Komentarze użytkowników (3)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Jan Maria 11:01:48 | 2019-05-24
Kiedyś dziwiłem się dlaczego pod ocenami artykułów pisanych na Deonie jest tak dużo negatywnych ocen. Zrozumiałem to kiedy zacząłem sam dostukiwać ocenę pod pewnym artykułem na pozytywną. Po chwili zorientowałem się że nagle szybciej niż ja ktoś dostukuje negatywne oceny pod artykułem. Ja sobie odpuściem dostukiwanie ocen przy ok. 170 razach, kiedy wróciłem po 15 min. patrzę a tu prawie 700. I tak sobie myślę, że na tych forach jest jakiś "użytkownik" który fałszuje wyniki ocen pod artykułami.

Proszę przekażcie tą wiadomość dalej, żeby wszyscy wiedzieli, że wyniki ocen pod artykułami mogą być zafałszowane przez klikaczy ;)

Oceń 1 6 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Tadeusz_25 21:42:42 | 2019-05-20
Tak do dyskusji: https://wpolityce.pl/kosciol/447407-nasz-wywiad-ks-oko-takie-ataki-zapoczatkowal-goebbels "Niektórzy prowincjałowie jezuitów czy rektorzy diecezjalni w USA zachęcają nawet homoseksualistów do wstępowania do seminariów – wbrew oczywistym zakazom papieży! Normalny chłopak często nie ma co szukać w takich seminariach. Musi uciekać, bo będzie tam molestowany czy nawet gwałcony."

Oceń 23 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Tadeusz_25 01:39:30 | 2019-05-20
Nihil novi sub sole (tzn. w piśmiennictwie J. Siepsiaka SJ). Kolejny politpoprawny artykuł w byłym organie prasowym PZPR, opłacony przez niemiecki koncern Verlagsgruppe Passau. A do tego konia z rzędem temu, kto zrozumiał jakie naprawdę jest zdanie autora tekstu na temat milczenia ofiar. Nie przekonał do żadnej z przeciwstawnych tez.

Oceń 49 12 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook