Tej lawiny nie da się już powstrzymać

Tomasz Krzyżak
(fot. PAP/EPA/VATICAN MEDIA HANDOUT)

Raport fundacji "Nie lękajcie się" to granat wrzucony między biskupów. Jego detonacja porani kilku biskupów, którym trudno będzie teraz oderwać od swojej sutanny łatkę z napisem: "obrońca pedofilów", ale spowoduje lawinę. Lawinę, której nie da się już powstrzymać. Może to być jednak lawina, która będzie dla polskiego Kościoła oczyszczająca.

 

Nazwiska 24 polskich biskupów, którzy mieli tuszować sprawy molestowania seksualnego nieletnich, znalazły się w raporcie jaki fundacja "Nie lękajcie się" przekazała papieżowi i opublikowała także na swojej stronie internetowej. Dokument opisuje sprawy w większości znane już opinii publicznej z publikacji medialnych. Jednak po raz pierwszy zostały one scalone w jedno opracowanie. Po raz pierwszy także wskazano z imienia i nazwiska hierarchów, którzy sprawy pedofilii mieli ukrywać - np. przenosząc księdza z parafii do parafii.

 

Nie moją rolą jest ocena postępowania wymienianych w dokumencie biskupów. Zwłaszcza, że w części spraw jest on nierzetelny, pełno w nim niedopowiedzeń, a czasami mija się z prawdą. Autorzy opracowania nie zadbali - zresztą nawet się chyba o to nie starali - o weryfikację ustaleń mediów z poszczególnymi kuriami. Prawdopodobnie w wielu przypadkach odpowiedzi nie pasowałyby do przyjętej z góry tezy. A przecież w publikacji raportu - akurat w czasie, gdy w Watykanie trwa poświęcony molestowaniu seksualnemu nieletnich szczyt biskupów - chodziło raczej o efekt medialny. Inna sprawa, że chodziło także o chwyt polityczny. Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus, współautorka dokumentu jest dziś w niszowym ugrupowaniu politycznym. Chcąc zawalczyć o reelekcję w jesiennych wyborach musi się w jakiś sposób promować. Budzący ogromne emocje temat pedofilii w Kościele doskonale się do tego nadaje.

 

Zostawmy jednak politykę na boku i wróćmy do raportu. Można go w moim przekonaniu porównać do granatu, który ma wywołać lawinę. Przy dużym zagrożeniu lawinowym, ludzie pracujący w górach czasami sięgają po metody niekonwencjonalne. Nie czekają aż lawina zejdzie samoczynnie lecz sami ją wywołują np. poprzez detonację. Śnieg zwala się ze szczytów w doliny, zmiata wszystko co spotka na swojej drodze, ale po kilku chwilach teren jest bezpieczny. I tak widzę ten raport - choć podkreślam jestem krytyczny co do jego rzetelności. To granat wrzucony między biskupów. Jego detonacja nie wysadzi w powietrze polskiego Episkopatu. Porani kilku biskupów, którym trudno będzie teraz oderwać od swojej sutanny łatkę z napisem: "obrońca pedofilów", ale spowoduje lawinę. Lawinę, której nie da się już powstrzymać. Może to być jednak lawina, która może być dla polskiego Kościoła oczyszczająca.

 

W czwartek - w pierwszym dniu obrad watykańskiego szczytu - Franciszek przekazał biskupom 21 punktów do refleksji. Ich uważna refleksja doprowadzi czytelnika do prostego wniosku: duża część postulowanych rozwiązań w polskim Kościele jest. Mamy bowiem opracowane procedury postępowania w przypadkach pedofilii, mamy program pomocy ofiarom, mamy program prewencyjny. W każdej kurii są wyznaczone osoby, które mają przyjmować zgłoszenia, itp. Kuleje wprawdzie współpraca biskupów z kompetentnymi osobami świeckimi, które mogłyby pomagać wyjaśniać te problemy. Wiele do życzenia pozostawia też współpraca z mediami. Ale fundament jest. Co jednak po fundamencie skoro nieprzekonany o celowości inwestycji inwestor wstrzymuje się z budową? A tak jest wciąż - niestety - w polskim Kościele. Biskupi choć czasem robią krok do przodu, niemal natychmiast zatrzymują się lub zwyczajnie się cofają. Doskonałym przykładem na stanie w miejscu jest głośna sprawa ks. Jankowskiego. Gdańska kuria najpierw mówiła, że bez formalnego zgłoszenia od ofiary żadnego postępowania nie może rozpocząć. Ale nie rozpoczęła go też, gdy takowe zgłoszenie (o czym informowała "Więź") się pojawiło.

 

Raport fundacji "Nie lękajcie się" może skłonić episkopat do opracowania własnego - rzetelnego - opracowania na temat skali pedofilii. Być może nie poprzestaną tylko na suchych danych statystycznych, a do współpracy zaproszą również świeckich. Rzecz jasna mogą nie robić nic. Mogą dalej trwać w przekonaniu, że droga jaką obrali jest słuszna. Gdyby jednak tak się stało oznaczałoby to, że nie wyciągają wniosków, nie tylko z oddolnego ruchu rozczarowanych ich postawą ofiar, ale też z watykańskiego szczytu. A tu przesłanie jest jasne: z otwartą przyłbicą trzeba się z problemem zmierzyć, oczyścić, zerwać ze źle pojmowaną solidarnością środowiskową, odzyskać wiarygodność, zmienić mentalność, otworzyć się na ofiary i robić wszystko, by molestowania w Kościele nie było.

 

Tomasz Krzyżak - autor jest dziennikarzem, kierownikiem działu krajowego "Rzeczpospolitej". W wydawnictwie WAM wydał: "Nie mam nic do stracenia - biografia abp. Józefa Michalika" oraz "Wanda Półtawska - biografia z charakterem"

 
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.5

Liczba głosów:

103

 

 

Komentarze użytkowników (27)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

lleszek 23:12:50 | 2019-02-26
Zwłaszcza, że w części spraw jest on nierzetelny, pełno w nim niedopowiedzeń, a czasami mija się z prawdą. Autorzy opracowania nie zadbali - zresztą nawet się chyba o to nie starali - o weryfikację ustaleń mediów z poszczególnymi kuriami.
------------
Autor chyba sam nie wierzy, w co pisze. Gdyby autorzy raportu próbowali weryfikować informacje z kancelariami kurialnymi, to by nigdy raportu nie napisali. Kurie nie mają żadnego obowiązku udzielania jakichkolwiek informacji na temat. Jeśli nawet by je udzieliły, to nie ma przecież żadnej możliwości zweryfikowania tych informacji.
Ale, oczywiście, autor ma całkowitą rację. Tyle tylko, że raport "Nie lękajcie się" powinien stworzyć sam Kościół w Polsce, i to już dawno temu. Powinien powołać zewnętrzną komisję, otworzyć archiwa i dać tej komisji wolną rękę i swobodę formułowania wniosków.
Gdyż  bawienie się w zaprzeczenia w stylu, ironizując, "Nie jest prawdą, że proboszcz X w parafii Y skrzywdził trzech chłopców. W rzeczywistości chodzi tutaj o wikarego Z, który krzywdził dziewczynki, ale tylko dwie", to strzelanie sobie w stopę, demonstracja bezradności. 

Oceń 4 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

andrzej_a 21:39:00 | 2019-02-25
Dopóki hierarchowie kościoła instytucjonalnego nie zaakceptują istnienia osobowego zła, na nic się zdadzą wszelkie inne wysiłki.

Zło pośród ludzi słabych jest strasznie silne, ich siłą jest nasza słabość; słabość do naszych "słabości", czyli grzechów powszednich oraz tych stałych.
Każdy z nas żyje w takiej rzeczywistości, doświadczając świadomie lub nie wciąż tych samych upadków.

Z księżmi, biskupami, kardynałami jest tak samo, ba oni mają nawet gorzej. 
Przeciętnie przy zwykłym wierzącym kręcą się od 2-4 upadłych, czasami jest to tylko 1.
Jednak "duchowni" potrafią mieć nawet cały legion "prześladowców".
Nawet się czasem nie dziwię iż niektórzy robią wszystko aby się uwolnić od tych prześladowców.
Najczęściej idą z nimi na jakiś "cichy" układ, np polegający na nie wprowadzaniu pełni Ducha Świętego do Świątyń. 
Nierzadko tłumaczą to tak.
A co by wierni powiedzieli gdyby na specjalnej Mszy Uwielbienia czyjaś sąsiadka z 3 piętra nagle zaczęła mówić przerażającym głosem i wykrzykiwać plugawe słowa na kapłanów, na wiernych i na wszystko co najświętsze włącznie z Bogiem.

Niestety prawie na wszystkich Mszach Charyzmatycznych, gdzie Duch Święty "WYMIATA" zło, takie sceny są na porządku dziennym.

Tylko tam gdzie zjeżdżają się tysiące lub setki wiernych "szalone osoby" są po prostu tylko szalonymi osobami, a nie nawiedzoną przez zło sąsiadką z tego samego domu czy bloku.
Taka osoba na co dzień jest zupełnie normalną kobietą lub mężczyzną, a tylko pod działaniem Ducha Świętego w tych osobach manifestują się okropnie cierpiące byty duchowe.
 Podniesienie Najświętszego Sakramentu jest tym momentem gdzie zło w ciałach ludzkich jest poddawane ogromnym cierpieniom.
O dziwo podczas Mszy w bardzo wielu Kościołach tego zjawiska jakoś nigdy nie zauważyłem.

Działanie Ducha Świętego jest umniejszane poprzez wiele zabiegów i czynników.
Przykro to mówić ale ktoś jak sądzę, powinien o tej prawdzie zaświadczyć.

Oceń 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

andrzej_a 21:38:45 | 2019-02-25
cz II
Czego więc potrzebuje Kościół instytucjonalny?
Egzorcyzmów na zmianę z Mszami Uwielbienia.

Kogo trzeba egzorcyzmować?
Ja bym zaczął od samej góry hierarchii i w ciągu roku powtarzałbym to 2-3 razy.

Po kilku latach okazałoby się iż jeden Klasztor do naprawy duchownych w europie to zdecydowanie za mało, a z czasem to i jeden na kraj to też było by za mało.
Jednak skutek byłby taki iż pedofilia i homoseksualizm drżał by przed każdą wizytacją wizytatorów, a z czasem być może i "inkwizytatorów".


I tak to ludzkie dobre chęci mogłyby się zamienić w narzędzie prześladowań i tych słabych i tych mocnych w Duchu.

Co więc powinien robić Kościół?
Na pewno modlić się i pozwolić Bogu działać, tak jak On tego chce, a nie jak my to obmyślimy.

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Fabian93 18:49:38 | 2019-02-25
Kościół w Polsce bardzo dobrze radzi soboe z tego typu problemami. Wszystkie procedury i przewidziane prawem środki sa stosowne. Nie mamy sie czego wstydzie a nawet mozemy być dumni z naszego Kościoła nad Wisłą i Odra. Zachód niestety nie podołał problemowi. 

Oceń 30 17 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Udana 12:55:43 | 2019-02-25
Fundacji motywy to raczej nie sa altruistyczne, chodzi o to by walczyć z kościołem.
Ale prawda jest też taka, że gdyby biskupi wcześniej wyprzedzili fakty i zrobili pełne sprawozdanie, podali liczby i fakty. Zadośćuczynili ofiarom i przyznali się do przenoszenia księży (czyli tuszowania), jeśli takie były, to by Fundacja mogła sobie pisać co by chciała...
A tak teraz biskupi muszą odnosić się do półprawd, niejasności i niespójności, co jest postrzegane, że znów ludzie koscioła nie chcą wziać odpowiedzialności za to co się działo i to przez wiele lat.
Każda prawda nawet najgorsza, jest lepsza od kłamstwa udawania czy tuszowania.
Bo problem w kościele dotyczy 1% księży, a tymczasem w mediach jawi się jako 90%, co jest bardzo niesprawiedliwe wobec dobrych, madrych i uczciwych księży, którzy pracują z młodzieżą, i są bardzo oddani pracy. Ale jest to wina ludzi kościoła, że nie chcieli sie z tym zmierzyć...to ktoś inny się z tym zmierzył, swoją miarą!

Oceń 42 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

rzymianin1 18:54:52 | 2019-02-24
Jeśli czas się ewakuować, bo zbliża się i tak "lawina odejść" z KK, to proszę tych, którzy to prorokują, niech się stąd ewakuują, przeniosą gdzie indziej, najlepiej do tych kościołów i wyznań, gdzie jak pewno wierzą, nie ma nadużyć pedofilskich, wszyskto jest w porządku i nie potrrzeba na ten temat dyskutować, ustalać programów zapobiegawczych. KK  sobie poradzi i bez was. Bramy piekielne go nie przemogą. Spokojna głowa. Bez was, wiedzących wszystko, jak i kiedy i kto winny a kto niewinny, damy sobie radę. Choć widzę zło pedofilii i jako członek KK mnie to boli, to jednak nie odchodzę. Tylko szczury uciekają z tonącego okrętu. A ten okręt nie utonie, nie ma strachu. Jeśli na takim okręcie, którego gwaratnem jest Jezus Chrystus, dzieją się takie złe rzeczy, ile zła  dzieje się gdzie indziej. Strach pomyśleć. Ale o tym świat milczy, i milczał będzie, bo to jeest biznes tak ogromny, że trudno sobie wyobrazić. Strony pedofilskie których jest coraz więcej w świecie (i co? kto to zwalcza?), pornografia, homoseksualizm, prostytucja, handel dziećmi i organami dziecięcymi, itd, itd. Odchodzącym życzę dobrego samopoczucia, że nazwali zło po imieniu tylko w KK. 

Oceń 74 8 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Maciej Niećko 17:24:45 | 2019-02-24
Mogę polecić Fundację Wreszcie żyć – 12 kroków ku pełni życia, rekolekcje Uzdrowienie Wspomnień oraz zadeklarować przekazanie 50% swojego podatku na fundacje publiczne leczące i chroniące Polaków a także wspólne działanie w temacie przekazania podatków do instytucji pożytku publicznego.

Rozumny i uczciwy człowiek, powinien być świadomy, że ofiary przestępstw seksualnych w większości tracą swoje życie dosłownie lub psychicznie ,a  bez pomocy specjalistów, samo nagłośnienie konkretnego zdarzenia może skończyć się śmiercią ofiary – na czym moim zdaniem żerują nieuczciwi ludzie oraz przestępcy tj. na zastraszaniu ofiar i pomawianiu tych, którzy nic z przestępstwem nie mają wspólnego.

Oceń 17 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Ewa_Z 13:38:03 | 2019-02-24
Miejmy nadzieję, że Maciej Niećko i jemu podobni są gotowi założyć fudację i oddać swoje dobra na odszkodowania dla ofiar księży molestujących seksulanie swoich parafian.

To będzie praktyczna pomoc ofiarom pedofilii i molestowania seksualnego.

Oceń 8 81 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Maciej Niećko 11:36:13 | 2019-02-24
Jeśli dobrze rozumiem "Nie lękajcie się" pomawia 24 biskupów o tuszowanie pedofilii. 
Czy fundacja  "Nie lękajcie się" komuś pomogła ? czy opłaca pomoc psychologiczną dla ofiar, jakie są adresy ośrodków psychologicznych prowadzących grupy terapii dla ofiar  tych 24 biskupów , ilu mamy uczestników  terapii ,  w ilu  postępowaniach sądowych fundacja uczestniczy jako strona wspierająca ofiarę ?

puki się nie dowiem , to dla mnie fundacja  "Nie lękajcie się" kojarzy się z
Grupa Operacyjna do Zadań Dezintegracyjnych – komórka operacyjna Służby Bezpieczeństwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych powołana 19 listopada 1973 przez ministra spraw wewnętrznych Stanisława Kowalczyka.  Podlegała bezpośrednio dyrektorowi Departamentu IV MSW. Zajmowała się dezintegracją Kościoła katolickiego w Polsce.
W 1984, po zabójstwie ks. Jerzego Popiełuszki Wydział VI przemianowano na Wydział Studiów i Analiz, zacierając jego poprzednią strukturę organizacyjną, a kompetencje Wydziału VI przenosząc do Wydziału IV.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Samodzielna_Grupa_%E2%80%9ED%E2%80%9D_Departamentu_IV_MSW

Oceń 159 18 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

efka47 11:01:10 | 2019-02-24
"Autorzy opracowania nie zadbali - zresztą nawet się chyba o to nie starali - o weryfikację ustaleń mediów z poszczególnymi kuriami".  Ależ się starali! Fundacja "Nie lękajcie się", zrzeszająca ofiary księży pedofilów, od 5 lat wysyłała pisma do kurii, KEP i prymasa Polaka i nie uzyskała żadnej odpowiedzi. Nic!!! Całkowite milczenie, lekceważenie ofiar i  żadnych możliwości dialogu.  "Prawdopodobnie w wielu przypadkach odpowiedzi nie pasowałyby do przyjętej z góry tezy". Ależ nie było szans na żadne odpowiedzi!!! I w tym problem! 

Oceń 20 180 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook