Kościół rocznic. Ucieczka w przeszłość przed teraźniejszością i przyszłością?

ks. Artur Stopka
(fot. Episkopat News / flickr.com)

Kościół to nie towarzystwo historyczne ani grupa rekonstrukcyjna, tym bardziej to nie skansen ani muzeum nastawione na utrwalanie i konserwację tego, co było kiedyś. Jego misją nie jest przecież organizowanie rocznicowych akademii, lecz głoszenie Jezusa Chrystusa i Jego Dobrej Nowiny o zbawieniu.


Będzie się działo. Przynajmniej cztery zagraniczne podróże apostolskie, szczyt przewodniczących episkopatów poświęcony kwestii nadużyć seksualnych osób duchownych, nowa konstytucja apostolska o Kurii Rzymskiej, Synod dla Amazonii - to tylko niektóre ważne wydarzenia z grafiku papieża Franciszka na rok 2019. Przy czym te cztery podróże będą miały miejsce w pierwszym półroczu. Nie podano papieskich planów na drugą połowę roku. Dziennikarze spekulują o Japonii, Chinach, Korei Północnej, Mozambiku, Madagaskarze, Iraku...

 

Jednak w tym, co udostępniono, widać ofensywność, nastawienie na przyszłość, misyjność, pragnienie dotarcia nie tyle do nowych miejsc, ile gotowość spotkania z nowymi ludźmi. O ogólnym nastawieniu mówi nawet hasło planowanego w Watykanie na październik Zgromadzenia Specjalnego Synodu Biskupów - "Amazonia: nowe drogi dla Kościoła i dla ekologii integralnej".

 

A co na 2019 rok planuje Kościół katolicki w Polsce?

 

Jak wynika z wypowiedzi rzecznika Konferencji Episkopatu Polski, około 4 tys. polskich katolików planuje udział w Światowych Dniach Młodzieży w Panamie, w tym 15 biskupów oraz 150 księży. Również w kraju, w diecezjach, zaplanowano szereg inicjatyw związanych z tym wydarzeniem.

 

Z młodymi związana będzie również końcówka rozpoczynającego się właśnie roku, ponieważ kolejny raz Europejskie Spotkanie Młodych Taizé odbędzie się w Polsce, we Wrocławiu.

 

Co poza tym? Ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik KEP, wylicza jednym tchem: "Będziemy obchodzili 100-lecie powstania Konferencji Episkopatu Polski i 100-lecie nawiązania stosunków dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską. (...) W czerwcu będziemy obchodzili 40. rocznicę pierwszej wizyty św. Jana Pawła II w Ojczyźnie. W październiku zaś kolejny okrągły jubileusz: 100-lecie powstania ordynariatu polowego Wojska Polskiego". Według zapowiedzi rzecznika, odbędzie się konferencja naukowa poświęcona wielkim postaciom Kościoła z ostatnich 100 lat i publikacja książkowa oraz wystawa związana z historią Konferencji Episkopatu Polski. Temu tematowi będzie poświęcone również marcowe zebranie plenarne Episkopatu.

 

To wszystkie przedstawione przez rzecznika KEP zapowiedzi przedsięwzięć Kościoła katolickiego w Polsce na najbliższe dwanaście miesięcy. Jak widać, sporo tu rocznic. Można odnieść wrażenie, że to historia będzie głównym przedmiotem zainteresowania polskich katolików w 2019 roku. Wygląda na to, że będziemy intensywnie i wieloaspektowo wpatrywać się w przeszłość. Nie sposób jednak uniknąć pytań o teraźniejszość i przyszłość. Co z nimi?

 

Nie chodzi o lekceważenie historii. Przeszłość jest bardzo ważna i - potraktowana nie tylko z powagą, pietyzmem, ale również z namysłem - naprawdę może i powinna wiele nauczyć. Ale życie idzie naprzód i niesie nowe wyzwania. Jest ich przed Kościołem w Polsce mnóstwo. Przeżywamy czas swoistego, bardzo ważnego i trudnego "testu wiarygodności", nie tylko w kwestii nadużyć duchownych wobec nieletnich. Wchodzi w życie Kościoła nowe pokolenie, jak zwracają uwagę komentatorzy, pierwsze od stuleci, dla którego wiara jest przede wszystkim kwestią wyboru, a nie tradycji. Nie bez powodu w programach duszpasterskich KEP na ten czas uwaga koncentrowana jest na Trzeciej Osobie Trójcy Świętej, a główna myśl bieżącego roku dotyczy "mocy Bożego Ducha".

 

Spoglądając na publicznie zaprezentowane plany Kościoła katolickiego w naszej Ojczyźnie na ten rok, trudno uciec przed skojarzeniem z utworem niezbyt dziś lubianego Adama Asnyka. W wierszu "Daremne żale" przypomniał nie tylko oczywisty fakt, że "Przeżytych kształtów żaden cud nie wróci do istnienia", ale również przytomnie zauważył, iż "Trzeba z Żywymi naprzód iść, po życie sięgać nowe, a nie w uwiędłych laurów liść z uporem stroić głowę!". Przesadne skoncentrowanie na historii, na świętowaniu rocznic, może zostać odebrane jako ucieczka od problemów teraźniejszości i wyzwań przyszłości. Kościół (także w Polsce) to nie towarzystwo historyczne ani grupa rekonstrukcyjna, tym bardziej to nie skansen ani muzeum nastawione na utrwalanie i konserwację tego, co było kiedyś. Jego misją nie jest przecież organizowanie rocznicowych akademii, lecz głoszenie Jezusa Chrystusa i Jego Dobrej Nowiny o zbawieniu.

 

ks. Artur Stopka - dziennikarz, publicysta, twórca portalu wiara.pl; pracował m.in. w "Gościu Niedzielnym", radiu eM, KAI.

 
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.96

Liczba głosów:

83

 

 

Komentarze użytkowników (9)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

poziom 17:05:38 | 2019-01-04
A może po prostu dajmy sobie spokój z programem i planem na 2019? Od 2000 lat Kościół ma ten sam plan i program, odkrywać Boga, iść do niego i pomagać odkryć go innym.
A jak mówimy o planie i programie to od razu włącza się myślenie "eventowe", jakieś obchody, dzień z okazji przeszłej lub przyszłej. W sumie co za roznica czy to będą obchody lub event dla młodzieży XX albo XXX dekady XXI wieku czy z okazji jakiegoś jubileuszu. Może wystarczy codzienna, kreatywna praca duszpasterska? Taka, po wielkopolsku, organiczna;-)?
Np. w mojej parafii ksiądz zrobił wycieczkę. Moje dzieci na nią pojechały i od następnej mszy nabrały ochoty, żeby na zaproszenie księdza podchodzić do ołtarza w trakcie kazania, przed czym wcześniej strasznie się broniły. Więc wiem, że wycieczki dzialają. Ale czy to znaczy, że należy ogłosić ogólnokrajowy parafialny program wycieczkowy na 2019r? A potem policzyć ile się ich odbyło, ilu parafian wzięło udział itd itp. Z tego się zrobi jakiś plan korporacji. Jakoś nie dostrzegam korzyści z takich planów i programów. 

Oceń 7 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Dariusz Piórkowski SJ 13:54:11 | 2019-01-03
Cóż, taka wizja Kośćioła. Celebracja samego siebie. To jest łatwiejsze. A poza tym, wszystkich jakoś dotyka bezsilność wobec szybkości zmian. Lepiej ich nie widzieć. I wtedy ma się "grobowy spokój" (Papież Franciszek)

Oceń 32 61 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

saska.kempka 11:42:39 | 2019-01-03
Fajny tekst. Takie samo wrażenie mam co roku, gdy czytany jest list rektora KUL na drugi dzień Świąt - wspaniała przeszłość, działalność w czasie wojny, walka z komuną... a po 1989 roku nic. Pustka. Co będziemy robić? Przygotowywać, kształcić przyszłe elity. Pustosłowie do kwadratu.

Oceń 59 5 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook