Rządzący w Polsce przyczyniają się do budowy murów

Tomasz Krzyżak
(fot. Adam Kurylo / Shutterstock.com)

Trudno nie zgodzić się z tym, że Polska - kraj, od którego rozpoczęło się burzenie muru - dziś ten mur buduje. I tak jak kiedyś do budowy muru przyczyniali się rządzący, tak jest i dziś. Czym bowiem jest brak zgody na korytarze humanitarne, jeśli nie wznoszeniem muru podziałów?

 

"Z solidarności rodzi się zdolność do otwarcia na innych. (…) W świecie, który dobrze znał dramat murów i podziałów, bardzo wyraźnie widziano znaczenie pracy na rzecz Europy zjednoczonej i otwartej oraz wspólną wolę starania się o usunięcie tej nienaturalnej bariery, która dzieliła kontynent od Bałtyku po Adriatyk. Jakże wiele trudu położono, aby obalić ten mur! A mimo to zatracono dziś pamięć tego trudu. Stracono też świadomość dramatu rozdzielonych rodzin, biedy i nędzy, jaki spowodował ten podział. Tam gdzie pokolenia pragnęły zobaczyć upadek narzuconej wrogości, obecnie mowa jest o tym, jak nie wpuścić »zagrożeń« naszych czasów: począwszy od długiej kolumny kobiet, mężczyzn i dzieci, uciekających od wojny i biedy, proszących jedynie o możliwość przyszłości dla siebie i dla swoich bliskich".

 

Te słowa papieża Franciszka z przemówienia do przywódców państw UE, które wygłosił w Watykanie 24 marca 2017 roku w przededniu uroczystości 60. rocznicy podpisania Traktatów Rzymskich kołatały mi się po głowie, gdy przed kilkoma dniami jechałem do Gdańska, by uczestniczyć w debacie z kard. Reinhardem Marxem. Szef niemieckiego episkopatu i jeden z dziewięciu członków Rady Kardynałów, którzy doradzają papieżowi w zarządzaniu Kościołem i pracują nad reformą Kurii Rzymskiej, przyjechał do Gdańska na zaproszenie tamtejszego metropolity oraz prezydenta, by w przeddzień 38. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych mówić o solidarności. Jakimś cudem do wspólnej debaty zaproszono także mnie.

 

6 wskazówek papieża Franciszka na temat uchodźców >>

 

Podczas swojego wykładu oraz późniejszej dyskusji kard. Marx - jakby wyczuwając panujące w Polsce nastroje - unikał mówienia o uchodźcach, o tych co uciekają "od wojny i biedy", ale temat wisiał w powietrzu. W pewnym momencie kardynał powiedział, że chrześcijanie nie mogą odwracać głowy od problemów migracyjnych z jakimi borykają się państwa Europy Południowej - Włochy, Hiszpania czy Grecja.  - To skandal, że w XXI wieku co roku na Morzu Śródziemnym tonie dwa tysiące ludzi, uchodźców. Wszyscy ponosimy za to odpowiedzialność i musimy coś z tym zrobić - mówił wyraźnie poruszony i otrzymał gromkie brawa.

 

"Wszyscy ponosimy za to odpowiedzialność i musimy coś z tym zrobić" - słowa te w zestawieniu z cytowanym na wstępie papieżem zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Trudno nie zgodzić się z tym, że Polska (choć ani Franciszek, ani kardynał Marx nie wymieniają nazwy naszej ojczyzny) - kraj, od którego rozpoczęło się burzenie muru - dziś ten mur buduje. I tak jak kiedyś do budowy muru przyczyniali się rządzący, tak jest i dziś. Czym bowiem jest brak zgody na korytarze humanitarne, jeśli nie wznoszeniem muru podziałów? Jak - jeśli nie brakiem solidarności -  nazwać walkę o rezygnację z mechanizmu relokacji uchodźców i brak konkretnego planu rozwiązania kryzysu migracyjnego lecz pozostawienie problemu Włochom czy Grekom?

 

Działania rządu w tej kwestii są elementem polityki międzynarodowej. Lecz skoro domagamy się od innych solidarności w kwestiach bezpieczeństwa, to w innych sprawach również solidarność okazać powinniśmy. Nie trzeba tu specjalnej inteligencji, by to zrozumieć. Jako kontrargument podaje się dane, że przecież uchodźcom pomagamy - na miejscu konfliktów. Bo to pomoc znacznie bardziej efektywna. To prawda. Ale jedna forma pomocy nie wyklucza przecież drugiej. Nie sposób jednak nie zauważyć, że okazując solidarność jednym w istocie samotnie pozostawiamy innych. Tych, którzy żyją razem z nami we wspólnym europejskim domu, którego wprawdzie nie dzieli już mur materialny lecz mur niechęci i obojętności. Niestety, coraz częściej boję się, że zostaniemy sami. Że wsadzą nas kiedyś do "ostatniego wagonu" i "z otwartymi ustami i zaprogramowanymi oklaskami" będziemy podziwiać  "fajerwerki świata należącego do innych" (Franciszek, "Evangelii gaudium", nr 234). Lub staniemy się "folklorystycznym muzeum lokalnych pustelników, skazanych na powtarzanie wciąż tego samego, niezdolnych do reagowania na to, co odrębne, oraz do podziwiania piękna, jakie Bóg roztacza poza ich granicami" (tamże).

 

Czy uchodźcy zniszczą naszą cywilizację? >>

 

Kiedy pisałem te słowa UNHCR - Agencja ONZ ds. Uchodźców - opublikowała raport, z którego wynika, że w Morzu Śródziemnym ginie dziś jeszcze więcej osób, niż trzy lata temu, gdy świat ujrzał wstrząsające zdjęcia Alana Kurdiego, małego chłopca z Syrii, którego ciało fale wyrzuciły na plażę w Turcji. Tylko w tym roku podczas próby przedostania się do Europy drogą morską życie straciło 1600 osób.

 

Jak długo jeszcze, mając usta pełne frazesów będziemy odwracali swoje oczy?

 

Tomasz Krzyżak - autor jest dziennikarzem, publicystą "Rzeczpospolitej". W wydawnictwie WAM wydał: "Nie mam nic do stracenia - biografia abp. Józefa Michalika" oraz "Wanda Półtawska - biografia z charakterem".

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.11

Liczba głosów:

653

 

 

Komentarze użytkowników (20)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

MarzenaD 19:12:07 | 2018-09-11
Ten tekst szokuje, także dlatego, że osoba, która to pisze pomagała,wspierała i zobaczyła, jaki koszmar zafundowała p.Merkel swojemu krajowi; 
http://krytykapolityczna.pl/swiat/rachunek-strat-niemieckie-potyczki-z-uchodzcami/

Oceń 25 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

baba86 09:01:15 | 2018-09-11
Tomasz Krzyżak

Myślę, że ABW powinna jednak spawdzic, czy ty przypadkiem nie działasz z ramienia wrogiej Polsce fundacji. To co ty wypisujesz wyraźnie na to wskazuje. Czy ty przypadkiem nie należysz do tych co wykrzykują ''konstytucja''?

Oceń 23 6 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Nociek 18:25:34 | 2018-09-10
Wpuśćmy do Europy wszystkich podających się za "uchodźców". W krótkim czasie sami staniemy się prawdziwymi uchodźcami.

Oceń 56 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Pontivus 09:03:37 | 2018-09-10
Rzecz nie w ilości  a w szanowniu miejscowych praw i zwyczajów. Ukraińców w Polsce jest kilkaset tysięcy do 2 milionów, takie szacunki czytałem  a problemy i sprzeciwy są minimalne. Ale oni nie podkladają bomb i nie gwałca dzieci! Dalej, pomoc można i należy skierować do źródeł. Pomagamy, czy państwo, czy zwykli Polacy przez Caritas  ale nie tak, jak nakazuje lewicowa ideologia, forsowana na Deonie  Polecam książkę: Ks. prof. W. Ciało, Imigranci u bram. Prawdziwe historie pisane przez świadka! PS Więcej na Deonie historii o islamskich uchodźcach, niż o masowych mordach i prześladowaniach chrześcijan,  również w ojczyznach uchodźców! 

Oceń 75 6 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

lleszek 22:38:08 | 2018-09-09
Uchodźcy są problemem dla pojedycznych krajów, ale nie są problemem dla Europy, gdyby ta działała solidarnie. Co znaczy nawet 1 mln uchodźców, gdy w UE mieszka 500 mln ludzi i na dodatek jest to najbogatszy rejon na świecie. Analogicznie trudno zrozumieć, jakim problemem miałoby być dla kraju w dorzeczu Wisły i Odry, gdzie mieszka 38 mln ludzi, przyjęcie 6-8 tysięcy muzułmańkich uchodźców, do czego się zobowiązał poprzedni rząd, zas nowy rząd najpierw potwierdził, a potem nagle zmienił zdanie o 180 stopni. 

Oceń 10 114 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

andrzej_a 21:44:00 | 2018-09-09
Trzeba wznosić mury i tamy, gdy zbliżają się powodzie.

Czy to tak trudno pojąć?

Oceń 87 9 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Luc 21:27:43 | 2018-09-09
Świetne. Dziękuję!
Nareszcie ktoś wprost nazwał ten skandal po imieniu.
Skandal, który mnie jako chrześcijanina napawa bólem.
Korytarze humanitarne to minimum minimorum, które rząd mógł i powinien był zorganizować.
Ba! Co tam zorganizować. Wystarczy żeby pozwolił. Caritas był w pełni gotowy. (Swoją drogą nie wiem czy nadal jest.)

Oceń 17 194 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

chlop 21:15:51 | 2018-09-09
panie, to wypracowanie powinien pan wysłać raczej do Gazety Wyborczej, bo Trybuny Ludu już nie ma

Oceń 157 14 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

wiktorkowal 16:00:56 | 2018-09-09
Ależ wy jesteście namolni w temacie ściągania do nas muzułmanów. Już nawet papież Franciszek stwierdził, że jeśli przybysze się nie integrują to zapraszanie ich tu nie ma sensu. Czy pan nie widzi, że społeczeństwa Zachodu mają już tego dosyć. Granie na emocjach, wzbudzanie  poczucia winy mają sprawić, że zmienimy zdanie. Nic z tego. Pomoc tym ludziom na miejscu - tak, jak największa. Zgoda na wpuszczanie ich do nas - nie. Marxizm w Polsce nie przejdzie.

Oceń 113 9 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

demokracja.net 15:45:23 | 2018-09-09
Niemcy podsycają  wojnę gospodarczą o gaz ,wojnę na Ukrainie , wspierają wypędzenie i eksterminacje Syryjczyków , Francuzi kupują ropę od ISIS i finansują eksterminację, Moskwa i Waszyngton wysyłają i testują nową broń w Syrii  i walczą o ropę i wpływy na bliskim wschodzie  , a winni temu są Polacy, bo ośmielają się nie chcieć uczestniczyć programie solidarnej eksterminacji zwanym „pomagamy uchodźcom” ?   Myślę, że Alan Kurdi i inni giną 
aby propapagnda kłamstwa i zbrodni mogła o  tym  pisać - na wasze potrzeby Tomaszu.

Oceń 89 7 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook