Czy abp Ryś naruszył dobre imię katolików?

ks. Artur Stopka
(fot. archidiecezja.lodz.pl)

Abp Grzegorz Ryś stwierdził fakt, który trudno zanegować. A jednak jego słowa wywołały oburzenie lub przynajmniej nerwowe reakcje wielu katolików.

 

W 74. rocznicę likwidacji Litzmannstadt - Getto, drugiego, co do wielkości getta na terenie Europy, na łódzkim Cmentarzu Żydowskim i na Stacji Radegast odbyły się uroczystości upamiętniające tamte tragiczne wydarzenia. Wziął w nich udział metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś. W rozmowie z dziennikarzami, którą można odsłuchać na stronie archidiecezji łódzkiej, mówił, że modli się za tych, którzy zginęli. Mówił, że śmierć ćwierć miliona ludzi, którzy żyli w tamtejszym getcie, "to jest rzecz niewyobrażalna". Zwrócił uwagę, że "to się stało w środku Europy, w środku cywilizacji, którą dumnie nazywamy chrześcijańską". Podkreślił możliwość powtórzenia takich wydarzeń. I przypomniał rzecz mało odkrywczą: "Zagładę stworzyli ludzie, w dużej mierze - trzeba to powiedzieć niestety, z bólem serca i z przyznaniem się do winy - ludzie, których Kościoły chrześcijańskie wychowywały na swoich nabożeństwach". Właśnie to zdanie wywołało szereg negatywnych reakcji i niewybranych komentarzy.

 

Nie da się zaprzeczyć, że wśród sprawców zbrodni podczas II wojny światowej byli chrześcijanie. Dlaczego więc przypominanie o tym fakcie jest dla części ludzi, deklarujących się jako wyznawcy Jezusa Chrystusa, tak irytujące? Dlaczego mają za złe metropolicie łódzkiemu, że o tym wspomniał? Czy naruszył czyjekolwiek dobre imię? Popsuł opinię? Skalał własne gniazdo?

 

Nie tylko w dziejach społeczeństw i narodów są złe wydarzenia, do których niechętnie wracają. Dotyczy to również wielu rodzin. Czasami chodzi o czyny pojedynczych "czarnych owiec", a bywa, że całych dużych grup ludzi, którzy dopuścili się działań niegodnych, okrutnych, niesprawiedliwych. Bywa, że ktoś z następnych pokoleń próbuje jakoś wynagrodzić, przeprosić, naprawić krzywdy i szkody wyrządzone przez jego przodków. Bywa również, że potomkowie usiłują nie tylko sami zapomnieć, ale również wymazać z pamięci innych, zło popełnione przez ich ojców, dziadów, pradziadów. Ta druga postawa niejednokrotnie okazuje się impulsem dla spadkobierców pokrzywdzonych, aby domagać się rekompensaty, a przynajmniej niezakłamywania przeszłości. Tym bardziej oczekują prawdy, choć dla nich samych jest ona bolesna. Bardziej jednak cierpią, gdy fałszowana jest ich historia.

 

Pokusa "poprawiania" lub przemilczania niewygodnych faktów z przeszłości dotyka również wspólnot wiary. Do dziś spora jest grupa katolików, którzy mają pretensje do św. Jana Pawła II, za liczne przeprosiny, które skierował wobec rozmaitych ludzi, którzy doznali zła ze strony członków Kościoła. Zarzucają mu wprowadzanie w Kościele "pedagogiki wstydu", uleganie presji osób i organizacji nastawionych do chrześcijaństwa, a zwłaszcza katolicyzmu, niechętnie i nieżyczliwie, psucie wizerunku wspólnoty i instytucji.

 

Informacja o wypowiedzi abp. Rysia poszła w świat pod tytułem "Zagładę stworzyli wychowankowie chrześcijańskich Kościołów". To ryzykowny skrót myślowy, który nie oddaje istoty wypowiedzi metropolity łódzkiego. Równie dobrze można by informację o zdradzie Judasza zatytułować "Apostołowie sprzedali Jezusa za trzydzieści srebrników". A może nawet zamiast Apostołowie napisać "wychowankowie". Iskariota przecież przez trzy lata w pewnym sensie "wychowywał się" w szkole Chrystusa, wybrany przez Niego samego do grona najbliższych uczniów. Czy w imię dbania o dobre imię Dwunastu należy przemilczać fakt, że Judasz był jednym z nich?

 

Pojawiły się też głosy, że abp Ryś powinien podobne stwierdzenia, jak o chrześcijanach, wygłosić w odniesieniu do wyznawców innych religii i wtedy jego wypowiedź byłaby w pełni uprawniona. Nie powinien. W taki sposób może i powinien mówić tylko o członkach własnej wspólnoty wiary. Do tego ma moralne i historyczne prawo.

 

ks. Artur Stopka - dziennikarz, publicysta, twórca portalu wiara.pl; pracował m.in. w "Gościu Niedzielnym", radiu eM, KAI

 
 
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.14

Liczba głosów:

1408

 

 

Komentarze użytkowników (59)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

T7HRR 12:56:57 | 2018-09-17
Czy  to się pojawiło gdzieś na DEONie?

https://www.gosc.pl/doc/5019313.Abp-Rys-Nie-powiedzialem-ze-chrzescijanstwo-jest-odpowiedzialne

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

pavelsovinski 23:06:02 | 2018-09-13
Których chrześcijan biskup ma na myśli? Chyba przede wszystkim protestantów.

Za Wikipedia: Luter nie darzył Żydów sympatią. Pozostał w tym względzie typowym przedstawicielem XVI-wiecznego niemieckiego mieszczaństwa, dla którego Żydzi byli przede wszystkim niepożądaną konkurencją ekonomiczną. Początkowo Luter podkreślał, iż Jezus należał do żydowskiego narodu wybranego (w piśmie Dass Jesus ein Geborner Jude sei – Jezus był z urodzenia Żydem, 1523) i głosił, że odrzucanie Żydów przez chrześcijan i zamykanie ich w gettach uniemożliwia ich „poprawę”, czyli nawrócenie się na „prawdziwą wiarę” chrześcijańską. Wyrażał też nadzieję, że reformacja ułatwi ten proces nawracania.

Kiedy okazało się, że Żydzi nie zamierzają spełnić jego nadziei, Luter stał się ich otwartym przeciwnikiem. Luter wyraża się o Żydach wręcz agresywnie, porównując ich do diabła, zaprzysięgłego wroga chrześcijaństwa, plagi i zarazy. Powoływał się na krytyczne wobec Żydów fragmenty Nowego Testamentu. W 7-punktowym planie zawartym w traktacie O Żydach i ich kłamstwach (1543) wzywał do ich napiętnowania i dyskryminacji; proponował między innymi, aby palić żydowskie szkoły i synagogi, burzyć ich domy dla chwały Boga czy wprowadzić przymusową pracę dla Żydów. Co prawda, swoje wezwania Luter kierował tylko do książąt, a nie do ludności, tak, iż nie skutkowały one wezwaniem do pogromów. Oczekiwał, że przekona niemieckich książąt do wypędzenia Żydów z ich państw. Książęta okazali się jednak rozsądni (nie chcieli tracić poddanych i podatników) i żaden z nich nie uległ namowom Lutra.

Antysemickie pisma Lutra w XX wieku cytowali narodowosocjalistyczni ideolodzy: Alfred Rosenberg i Julius Streicher, tłumacząc w ten sposób przyczyny prześladowań i zbrodni ludobójstwa – holocaustu.

Dopiero w 1984 Światowa Federacja Luterańska stanowczo odcięła się od antysemickich pism Marcina Lutra."

Czy to biskup Ryś miał na myśli, czy chciał przepraszać za katolików?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

andrzej_a 23:13:38 | 2018-09-06
Czy abp Ryś naruszył dobre imię katolików?

Na pewno Polaków, a tym samym zadowolił przedstawicieli Knesetu, którzy ślinią się na bilionowe odszkodowania od Polski.

Abp Grzegorz, świadomie lub nie przysłużył się "chciwemu" i żądnemu krwi (przykłady z Palestyny) Narodowi, który w ostatnim czasie coraz mocniej zaciska niesprawiedliwą ekonomiczną pętlę na Polskim Narodzie.

Gdyby chcieć bronić Abp Grzegorza trzeba by zacząć udowadniać, iż Naziści byli wzorowymi Chrześcijanami, lub conajmniej przykładnie wychowywali się w Duchu Chrześcijaństwa.

I tutaj przypominają mi się wspomnienia Wermachtowców, którzy widzieli do czego byli zdolni żołnierze np Waffen-SS lub pracownicy Gestapo.

Oceń 56 7 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

demokracja.net 20:54:41 | 2018-09-04
czy "Kościoły chrześcijańskie"  głoszą Słowo Boże z Pisma Świętego ?

Oceń 3 3 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jawygo 15:06:29 | 2018-09-04
A propos słów bp.Rysia o kosciołach chrzescijanskich wychowujących na swoich nabożeństwach ..To jak rozumiem wg  ks.Rysia te koscioły nauczały na tychże nabożeństwach jak realizować holokaust lub zbronie na Polakach lub innych nacjach.Jezeli nie to jaki związek mająkoscioły  z tym co robili wbrew naukom tam przekazywanym ich wyznawcy.Czy matematyk  odpowiada za to że kelner (nawet były uczeń owego matematyka) oszukuje na rachunkach gości w knajpie? 

Oceń 77 8 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jawygo 14:59:28 | 2018-09-04
'Nie powinien.W taki sposób może i powinien mówic tylko o członkach własnej wspólnoty wiary.Do tego ma moralne i historyczne prawo"Głupota czy prowokacja te słowa ksiedza Stopki? Idąc tym torem (bez)myslenia księdza A.S musielibysmy na przykład zamilknąć o zbrodniach hitelrowskich skoro  nie jestesmy hitlerowcami ,oni raczej nie byli chrzescijanami tylko okreslali się jak" Gottglaubige " albo zamilczeć o męczeństwie chrześcijan w Japonii w XVII wieku albo współczesnie w Iraku lub Syrii skoro nie jestesmy shintoistami lub buddystami albo muzułmanami!!!!!

Oceń 69 6 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

T7HRR 09:47:16 | 2018-09-04
W wypowiedzi biskupa Rysia brak podkreślenia, że postępowali wbrew wychowaniu. Chyba, że ksiądz biskup uważa inaczej(???)

O przekazie KAI/sz to nawet szkoda pisać...

a jak by tak poszukać dalej...

Ruch gejowski też stworzyli wychonkowie chrześcijańskich Kościołów...
tak samo ideologię gender...
i (prawie) wszystko co wywodzi się z kultury zachodniej od czasów średniowiecza.

Oceń 28 8 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

amargue 07:52:45 | 2018-09-04
Może trochę nie w temacie a jednak trochę wg mnie tak.
Jak dziś Kościół Katolicki (w Polsce) wychowuje na swoich nabożerństwach wiernych, skoro ci wierni nie akcpetują nie akceptują gorzej odrzucają innych od nich. Innych pod wględem wiary, koloru skóry, orientacji seksualnej, poglądów politycznych itp.
Mam przykład z własnego podwórka.
Córka spotyka się z chłopakiem z Turcji i ... każdy z moicyh znajomych potępił ten fakt, nie znając w ogóle tego człowieka, wg nich
" każdy mężczyzna z Turcji kłamie, oszukuje, chce się stamtąd wyrwać, nie szanuje kobiet"
"szkoda dziewczyny dla kogoś takiego"
"została już tylko modlitwa za nią"
"zmarnuje sobie życie"
"a co to nie ma Polaków w Polsce"
"pewnie przeciągnie ją na islam"
"muzułmanin?! straszne"
"porwie ją i sprzeda do domu publicznego"
itp. itd.

A wszyscy ci znajomi to osoby zaangażowane w życie Kościoła, ze znanych wspólnot kościelnych.

Oceń 26 188 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

paton 05:43:51 | 2018-09-04
Najtrudniej zaakceptować prawdę, zwłaszcza gdy ta jest bolesna.

Oceń 16 161 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

chemik_65 20:02:57 | 2018-09-03
Wygląda na to, że są 2 rodzaje historii: jedna to historia prawdziwa - rzeczy, które się zdarzyły, czy się to komus podoba czy nie np. wielu hitlerwców pochodziło z rodzin chrześciajńskich i formalnie byli chrześcijanami. Druga - mto historia życzeniowa - niektórzy chca żeby rzeczy miały taki a nie inny przebieg, bo tak sobie życzą np. wszyscy hitlerowcy byli ateistami. Nie ma lekko, stwierdzenie abp Rysia trzeba wziąć ,,na klatę" i zapytać raczej czego zabrakło w chrześcijańskim wychowaniu młodych Niemców, że słowa Chrystusa nie zapadły w ich dusze. I wystarczył Hitler, że dla wielu on stał się bożkiem.

Oceń 24 195 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook