Kościół nie akceptuje wrogości wobec uchodźców

Wojciech Żmudziński SJ
(fot. Anjo Kan / Shutterstock.com)

W Polsce kultura sięgnęła już bruku. Obcych nie zaprasza się do wspólnego stołu, mają przecież stoły w swoim kraju, niech przy nich siedzą. Wyślemy im jedzenie, tylko niech się nam na oczy nie pokazują.

 

Cóż wyjątkowego czynimy, gdy spotykamy się tylko ze swoimi? Czyż i poganie tego nie czynią? Do obcego wyciągamy rękę, gdy daje. A przed takim obcym, który nic nie ma, zatrzaskujemy jedynie drzwi. Oto gościnność mieszkających nad Wisłą czcicieli bałwanów, czyli własnego brzucha.

 

Gdy papież Franciszek mówi o gościnności wobec obcych tułaczy, to znad Wisły podnoszą się upiorne głosy ludowej ekskomuniki: przyniosą ze sobą choroby! będą zabijali nasze dzieci! zniszczą naszą kulturę! Pytam się jaką kulturę?

 

W Polsce kultura sięgnęła już bruku. Gorszymy się jakimiś spektaklami teatralnymi, małżonków używających prezerwatywy odsądzamy od czci i wiary, niewierzących w cuda i prywatne objawienia wyzywamy od niewiernych. A kim sami jesteśmy? Czcicielami bałwanów. Gdy Polak słyszy słowo "przyjąć", myśli o własnej korzyści; gdy słyszy "chronić", ma na myśli ochronę siebie i swoich najbliższych przed obcymi, gdy zrozumie wyjątkowo słowo "integrować", odniesie je do spotkania integracyjnego członków tej samej partii - taka miła wymiana międzyresortowych doświadczeń. Obcych nie zaprasza się do wspólnego stołu, mają przecież stoły w swoim kraju, niech przy nich siedzą. Wyślemy im jedzenie, tylko niech się nam na oczy nie pokazują.

 

Papież Franciszek mówiąc o otwarciu korytarzy humanitarnych dla uchodźców, przypomina nam po raz kolejny co naprawdę znaczy godnie przyjąć, solidarnie chronić i integrować ludzi obcych kultur.

 

<<Czym są korytarze humanitarne? [WYJAŚNIAMY]>>


Wśród 400 osób, które dotarły do Włoch dzięki korytarzom humanitarnym, jest 7-letnia Falak, dziewczynka chora na nowotwór oka. "By ocalić jej wzrok, potrzebna była natychmiastowa interwencja lekarska - opowiada jedna z wolontariuszek, Polka Sylwia Gabrysiak (są jednak wyjątki w tym pogańskim kraju) - rodzinę Falak zabrano z Libanu w pierwszej kolejności. Zaraz po przybyciu do Włoch dziewczynka została zoperowana". Wśród ewakuowanych uchodźców jest też 11-letni Dya Al-Badawi z Homs - dodaje Sylwia. Chłopiec porusza się o kulach. Stracił nogę w wyniku ataku rakietowego. Tego feralnego dnia wyszedł na podwórko, żeby po prostu pograć w piłkę. Przyleciała też pochodząca z Damaszku 10-letnia Mariam, którą dwa lata temu trafił zabłąkany pocisk". Dziewczynka jeździ dziś na wózku inwalidzkim.

 

A gdzie są ich rodziny? - pytają mieszkańcy kraju położonego nad Wisłą. To oni powinni się nimi zająć, a nie my. Odpowiadam: dzieci straciły rodziców, albo zostały porzucone w chaosie wojny. Czy to ich wina? A nawet jeśli ich, to czy nie należy im się pomoc z naszej strony.

 

Korytarze mają służyć osobom szczególnie potrzebującym i pokrzywdzonym: ofiarom prześladowań, tortur i przemocy, rodzinom z dziećmi, osobom starszym, chorym i niepełnosprawnym. Dlaczego rząd naszego Kraju zamyka oczy na te tragedie? Czy to takie trudne otworzyć korytarz humanitarny do Warszawy, czy do innego miasta, gdzie nie spadają bomby?

 

Kościół jest otwarty na wszystkich, ale wielu Polaków nie chce z własnej woli do tego Kościoła należeć. Nie ma Kościoła bez Ewangelii, nie ma Kościoła, który akceptuje wrogość wobec uchodźców. Ojciec Święty podkreślił, że przyjmowanie ludzi zmuszonych do opuszczenia swych domów jest obowiązkiem każdego, kto uważa się za osobę sprawiedliwą i cywilizowaną. Wśród Polaków poznałem ateistów i wrogów znanego im Kościoła, którzy są bliżej Chrystusa niż niejeden katolik. Kultury narodu nie mierzy się rozpamiętywaniem krzywd i rozstrzeliwaniem wrogów ojczyzny, lecz gościnnością i otwartością na innych.

 

 

Wojciech Żmudziński SJ - dyrektor Centrum Kształcenia Liderów i Wychowawców im. Pedro Arrupe, redaktor naczelny kwartalnika o wychowaniu i przywództwie "Być dla innych"

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.05

Liczba głosów:

182

 

 

Komentarze użytkowników (80)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

zdarek 19:36:24 | 2017-02-27
Można rzec, "like father, like son" - po rewelacjach ojca generała jezuitów nic mnie nie dziwi w wypowiedziach jego synów

Oceń 16 6 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

adenio 14:30:52 | 2017-02-27
Primo. Pomagać z głową. Jeśli ośrodki misyjne mają braki to pytam skąd mamy brać. Jako Kościół pytam Was Co robicie żeby ośrodki np przyjęły uchodźców. To nie jest matematyczne i wbrew darowi mądrości. AMEN

Oceń 1 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Stick 16:05:11 | 2017-02-26
"Kościół nie akceptuje wrogości wobec uchodźców"

Dlatego ja przestałem akceptować Kościół. Od czasu występów Bergoglio na Lampedusie już w kościołach nie bywam. Co to bowiem za pasterze, którzy prowadzą swe owece na rzeź i gwałt.

Oceń 16 14 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MR 19:36:08 | 2017-02-25
Gdy kończył się system kolonialny bogate metropolie - Francja, Belgia i inne mogły wspierać rozwój swoich byłych kolonii, współfinansować edukację, ochronę zdrowia, prrzedsiębiorczość, rozwój samorządności. Kształcić można było w metropoliach lekarzy, prawników, inżynierów, ale z obowiązkiem powrotu i pracy na rzecz swoich ojczyzn. Zamiast tego zafundowano milionom migrantów socjal, który zaczyna obejmować już trzecie pokolenie. Ilu z nich zdobyło wykształcenie i pracuje w swoim zawodzie. Getta na przedmieściach miast francuskich dają odpowiedź. Wymiana elementów kultury odbywała się zawsze, ale bardzo powoli, znaczne przekroczenie "masy krytycznej" takiej wymiany owocuje tylko  tragediami. I w Europie, a zwłaszcza  ubogich krajach  skąd ludzie uciekają na oślep i które pozbawione silnych zdrowych mieszkańców staną się łupem sąsiadów, gangów, Rosji i Chin.  

Oceń 9 5 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

JurekS 07:19:48 | 2017-02-25
Widze, że już dużo komentarzy i oceny mówią same za siebie, ale trochę się wkurzyłem aięc napiszę, że  Żmudzińksi pieprzy jak zwykle. Juz kiedyś starłem się z nim na de(m)onie kiedy wyzywał ludzi związanych z Radiem Maryja. I własnie dlatego Deon sięgnął bruku. Mogli być kimś, a stali takim onetem bis. I dodam jeszcze temu zliberalizowanemu jezuicie, że to nie jest jakiś spektakl tylko bluźnierstwo.

Oceń 35 15 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jan.wygnaniec 21:21:47 | 2017-02-24
I jeszcze dzisiejszy komunikat KAI dotyczący dnia wczorajszego:

Egipt: kolejne zabójstwo chrześcijanina na Synaju: https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,29417,egipt-kolejne-zabojstwo-chrzescijanina-na-synaju.html

To pokazuje, jakie mają intencje i cele ci, którzy z taką zajadłością domagają się przyjmowania nachodźców, do czego chcą doprowadzić. 

Oceń 30 10 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jan.wygnaniec 21:10:53 | 2017-02-24
To może daw tytuły komunikatów PAP z dwu kolenych dni:

W Niemczech przebywa obecnie 1 600 osób zaliczanych przez kontrwywiad do środowiska islamistyczno-terrorystycznego - powiedział szef Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji (BfV) Hans-Georg Massen w środę podczas międzynarodowego kongresu policji w Berlinie.

Około 50 imigrantów, którzy otrzymali nakaz opuszczenia Włoch, wywołało niepokoje i zniszczenia na promie płynącym z Cagliari na Sardynii do Neapolu - podały we wtorek włoskie media na podstawie relacji pasażerów. Opowiedzieli oni o nękaniu i kradzieżach.

I jeden RW z tychże dni:

Zapadł wyrok w głośnej sprawie muzułmańskich migrantów, którzy przed dwoma laty wrzucili do morza 9 towarzyszących im w podróży chrześcijan za to, że zamiast do Allaha modlili się do Chrystusa.


I jeszcze wzmianka, że w Szwecji doszło do zamieszek i jeden z policjantów musiał użyć broni.

Czy tego właśnie chce dla nas Franciszek, a z nim kard. Dziwisz, abp. Polak, abp. Gądecki, bp Zadarko ..., o Żmydziński  i redakcja Deonu?

W całej sprawie z nachodźcami wcale nie chodzi o ich, czy nasze dobro, ale o zniszczenie chrześcijaństwa i kultury europejskiej, która ma korzenie w chrześcijaństwie i kulturze antyku. Stąd taka nadgorliwość wielu "dziennikarzy" posługujących się przymiotnikiem "katolicki" lub nie posługujących się nim. Stąd ten szantaż moralny wobec nas katolików, ta gra na uczuciach, to zupełne zamknięcie się na racjonalne argumenty, na dobro wspólne, ten brak rzetelności w argumentach.

Oceń 28 9 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

satriani-1995 19:37:34 | 2017-02-24
Boję się tylko że ten podział w Kościele dojdzie do rozłamu. Z resztą problem z emigrantami z tych krajów był już wcześneij teraz dopiero świat szuka winnych lecz winni są sa wysoko by ich sięgnąć

Oceń 9 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Franciszek2 11:49:14 | 2017-02-24
Walka Panów w kwestii "uchodźców" jako żywo jest ilustracją "casusu sopockiego". A cała ta pogarda wylewana i na Polaków i na katolików (nie napiszę Polaków-katolików bo to obraza boska dla jezuitów) mówi wszystko o motywacjach. Właśnie wczoraj radni Gdańska (Ci sami co to w ramach niezaglądania w sumienia przegłosowoali in vitro) ogłasza wolę tworzenia "korytarzy humanitarnych". Nie widzi ojciec  tych "szwów politycznych", czy może sam je wspiera ? Podział nie biegnie wzdłuż dobrych atestów vs złych katolików lecz wzdłuz tych którzy postanowili przetrwać jako społeczeństwo i tych którzy w swojej lewicowej nienawiści do Kościoła wolą raczej zginąć niż chrześcjańska Europa miałaby przetrwać. A że po tej stronie stoi dzisiaj wielu hierarchów ? Wystarczy czytac Ewangelię.
Uwaga nt. zgorszenia jakimiś spektaklami teatralnymi tylko dowodzi po której ojciec stoi stronie.   

Oceń 36 10 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

zbyszeks 10:43:19 | 2017-02-24
Jeden z najgłupszych artykułów EVER.

Bo Autor ma rację, co do oceny charakteru religijności wielu Polaków. Rację ma, gdy pisze, że niektórzy ateiści mogą być bliżej Chrystusa niż religijni wierzący.

Plecie natomiast od rzeczy w sprawach tzw. "uchodźców".
1. Przytoczone przypadki są skrajne, jednostkowe i wcale nie o nie toczy się spór. Przylepianie przeciwnikom przyjmowania "uchodźców" etykiety tych, co nie chcą przyjąć do kraju sieroty bez nogi i rodziców jest rażącym nadużyciem.
2. Nie chodzi o uchodźców, tylko emigrantów ekonomicznych.
3. Nie chodzi o ranne dzieci tylko o tysiące islamskich młodych zdrowych mężczyzn w wieku 20-30 lat.
4. Nie chodzi o przyjmowanie i traktowanie jak Polaków, tylko o stałe finansowanie ich życia w Polsce i opiekę, w tym finansową, jakiej Polakom Państwo Polskie nie udostępnia.

Generalnie Autora bardzo lubię i cenię. Ale czasem trzeba powiedzieć odrobinę prawdy. W dobrej intencji :)
Mój blog i książka. A w niej praktyczne przykłady na temat gościnności w Polsce, w tym na parafiach :)

Oceń 27 13 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook