WOŚP - Caritas. Wielka wojna bez powodu

ks. Artur Stopka
(fot. Grand Warszawa / Shutterstock.com / Caritas Polska)

Ktokolwiek próbuje przeciwstawiać, konfliktować, prowokować do rywalizacji i wbijać klin między kościelną Caritas a WOŚP, pokazuje, że niewiele rozumie z misji jednej i drugiej instytucji. Szczególnie przykre jest, jeśli robią to katolicy. 

 

Od lat w styczniu otwierane są w Polsce kolejne fronty w zażartej wojnie między zwolennikami Caritas (w najrozmaitszych jej wcieleniach) i zwolennikami WOŚP. To już nie jest spór, domagający się rozwiązania za pomocą argumentów, ale właśnie wojna, w której - według niektórych jej uczestników - wszystkie chwyty są dozwolone, w myśl zasady, że cel uświęca środki. Warto przypomnieć, że taki pogląd nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem.

 

W tym roku pojawiły się w toczonej na bardzo wysokim poziomie emocjonalnego zaangażowania batalii nowe elementy związane m. in. z decyzjami podjętymi przez publiczną telewizję czy przez jeden z istotnych resortów. Okazały się one dla części bojowników dodatkową amunicją, przydatną do ostrzeliwania strony przeciwnej. I tak zagmatwaną sytuację skomplikowały niejednoznaczne i niezrozumiałe dla wielu obserwatorów wydarzeń oświadczenia reprezentantów wciągniętych w konflikt instytucji.

 

Sformułowanie "wciągniętych w konflikt" jest tu jak najbardziej na miejscu, ponieważ w rzeczywistości między WOŚP i Caritas nie ma żadnego sporu. Nie ma najmniejszego powodu nie tylko do wyniszczającej wojny, ale nawet do rywalizacji. Dlaczego? Ponieważ ich aktywność, choć często obejmuje tych samych ludzi, nie odbywa się na tym samym polu. Caritas i WOŚP działają w różnych obszarach, a przede wszystkim odmienna jest motywacja ich działań. Wplątywanie obydwu tych instytucji w jakikolwiek konflikt to mieszanie w złej wierze dwóch porządków, zwłaszcza sfery religijnej i świeckiej. W wielu dziedzinach życia ludzkiego one się przenikają, jednak nie po to, aby ze sobą konkurować, szczególnie gdy chodzi o pomnażanie dobra.

 

Dwa różne porządki, w których funkcjonują WOŚP i Caritas, to filantropia (dobroczynność) i miłosierdzie (działalność charytatywna). Obydwie formy działania są w życiu ludzkiej społeczności niezbędne. Jednak istnieją między nimi fundamentalne różnice, których dla jasności sprawy nie należy zacierać ani ignorować. To ważne, ponieważ każda z nich kieruje się innymi zasadami i regułami, a przede wszystkim każda wynika z innych pobudek. Ktoś spróbował tę różnicą ująć w skrót myślowy, stwierdzając, że istotą filantropii jest kochanie ludzkości, natomiast istotą działalności charytatywnej jest kochanie człowieka. To zgrabne sformułowanie, chociaż nie do końca oddaje całość różnic. Pomija np. fakt, że świadczenie miłosierdzia wynika z motywacji religijnej, a sam termin - co odnotowuje nawet Wikipedia - wywodzi się z Pisma Świętego.

 

W filantropii nie obowiązują biblijne zasady działań charytatywnych, np. wskazania Jezusa: "Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu" (Mt 6,3-4). Dlatego nie ma niczego złego w tym, że niejednokrotnie filantrop nie tylko nie pozostaje anonimowy, ale również ze swej działalności dobroczynnej ma jakąś wymierną korzyść, np. w postaci prestiżu, poważania, poprawy wizerunku. W świadczeniu miłosierdzia nie ma miejsca na takie bonusy, dlatego dawca jałmużny nie sygnalizuje całemu światu, czy coś ofiarował czy nie.

 

Nie ma też niczego złego w tym, że katolicy angażują się nie tylko w działalność charytatywną, ale także uczestniczą w przedsięwzięciach o charakterze filantropijnym. Ważne, aby jednego z drugim nie utożsamiać.

 

Od wielu lat postuluję, aby Kościół katolicki w Polsce w swym nauczaniu kładł nacisk na odróżnienie działalności charytatywnej, motywowanego wiarą świadczenia miłosierdzia, od powszechnej na całym świecie, uprawianej m. in. przez firmy i rozmaite stowarzyszenia, środowiska, a nawet grupy zawodowe, filantropii, dobroczynności. Zwiększenie świadomości istniejących między tymi dwoma formami aktywności różnic ułatwiłoby wyciszanie sztucznego konfliktu.

 

Ktokolwiek próbuje przeciwstawiać, konfliktować, prowokować do rywalizacji i wbijać klin między kościelną Caritas a WOŚP, pokazuje, że niewiele rozumie z misji jednej i drugiej instytucji. Szczególnie przykre jest, jeśli robią to katolicy. Przez takie działanie dają podstawy do przypuszczeń, że nie pojmują, na czym polega chrześcijańskie miłosierdzie. To smutne, zwłaszcza jeśli robią to tuż po zakończeniu Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, który zwracał uwagę m. in. na wypełnianie uczynków miłosierdzia.

 

ks. Artur Stopka - dziennikarz, publicysta, twórca portalu wiara.pl; pracował m.in. w "Gościu Niedzielnym", radiu eM, KAI


 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.95

Liczba głosów:

109

 

 

Komentarze użytkowników (63)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Tadeusz_25 15:34:35 | 2017-01-17
Oceniłem artykuł na 1*, bo właściwie tytuł ma się nijak do treści. Ogólne uwagi i rozróżnienie między miłosierdziem a filantropią bardzo cenne, ale próba opisu wyimaginowanego konfliktu - stworzonego przez GW - niepotrzebnie znacznie zaciera istotę rzeczy. Księże Arturze nie róbmy problemu, gdzie nie ma problemu, by nie było większego problemu, z którym będzie duży problem. Nota bene pan Owsiak się zarzekał, że wolontariusze WOŚP nie zbierają pod kościołami. Czy widział ktoś jakiś kościół, pod którym nie byłoby zbieraczy z "serduszkami"? Ja nie widziałem! A w mieście, w którym mieszkam, tylko pod kościołami w czasie Mszy św. widziałem dzieci i młodzież z puszkami. Dlatego ponawiam mój apel: niech pan Owsiak podziękuje za ofiarność ludziom chodzącym w niedzielę do kościoła!

Oceń 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

ewabak7 09:19:28 | 2017-01-16
Ile jadu - przeczytajcie siebie samych. Wstyd!

Oceń 13 24 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Agamemnon 12:54:57 | 2017-01-24
Nie jest to filantropia tylko sprytny sposób na życie na koszt ludzi mających serce. Na jego bajońską pensję składają się datki osób często ubogich. Zyski dla służby zdrowia z tytułu „Orkiestry” to zaledwie nikły promil budżetu państwa na służbę zdrowia i praktycznie nic one nie zmieniają. Dla szpitala w Opolu zakupił np. nikomu nie potrzebne zasilacze.
Za to promuje jakieś ideologie orientalne, nie mające poważnych wartości moralnych mącąc w głowach wielu ludziom, będacych w stadium I etapu  osobowego rozwoju a sam żyje dostatnio na koszt społeczeństwa.

Dzieci muszą stać na mrozie przed kościołem, by Owsiak miał z czego żyć.

Oceń 30 11 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

wojtekch77 23:26:05 | 2017-01-13
To jest wasz główny problem jebane klech? Lizać dupę synalkowi komucha. Owsiak później te pieniądze przeznacza na przystanek Woodstok gdzie jest sprzedawana lewacka ideologia. A wy tam jeszcze jęździcie ze swoim przystankiem Jezus tępi naiwniacy.

Oceń 8 27 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WDR ("gorsza część wyborców") 22:51:26 | 2017-01-13
@Rafał Borowski "Raz na jakiś czas ktoś mnie prosi, żebym kupił mu coś do zjedzenia. Jeśli mogę, pomagam. Naprawdę mało mnie interesuje, co robi ten, który zarobił na sprzedaży mi tego jedzenia."

A dlaczego tak robisz? Nie lepiej dać komuś innemu te pieniądze, żeby kupił ten posiłek potrzebującemu za Ciebie (pośrednik weźmie za to od Ciebie 30% kwoty którą przeznaczyłeś na zakup jedzenia, ale za to przechodzące dziecko namówi, żeby zaśpiewało Ci piosenkę). Nie wolisz tak? Tak bezpośrednio sam kupujesz? Bez pośrednika? Robisz bardzo nie wośpowo. Sie ma!

Oceń 37 10 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Rafał Borowski 10:38:28 | 2017-01-13
Nie bez znaczenia jest właśnie to rozróżnienie na filantropię i dzieła miłosierdzia, choć tu moim zdaniem jakoś przeplatają się te sfery, ale główną oś można nakreślić tu, czy tam. Ilu jest filantropów w Polsce i na świecie, których moralność ma dużo do życzenia? Ale społeczeństwa pozwalają im działać wiedząc, że komuś to pomaga w namacalny sposób.

Jeśli są jakieś uzasadnione zarzuty o przestępstwa WOŚP, to polecam zgłaszanie do prokuratury, a nie tylko bicie piany.
Przypominam też, że są tysiące innych jednostek, które dużo mniej przejrzyście działają, jawnie oszukują ludzi, upodlają, wpędzają wręcz w ruinę. Nie widzę podobnego rabanu. Halo? Coś mi więc nie gra. Mam wrażenie, że to chodzi o to, że Jerzy Owsiak chce się zrobić na najmiłosierniejszego, najświętszego „autoryteta” w Polsce i to najbardziej niektórych boli, ha :-)

Oceń 18 44 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~WDR 17:11:56 | 2017-01-12
@ ks.Stopka

Bardzo słuszne uwagi księdza. Brawo! Miejmy nadzieje, że właściciele firm świadczących usługi na rzecz WOŚP, którzy podnieśli głos sprzeciwu bojąc się mniejszych wpływów, zrozumieją różnicę! Można powiedzieć, że ten artykuł jest wisienką na torcie oświadczenia Caritas.

Gdyby ktoś chciał przesłać feletion ks.Stopki do właścicieli ww. firm to ich adres e-mail jest taki: [email protected]

Oceń 18 8 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

asyz 17:00:14 | 2017-01-12
OWSIAK POD PŁASZCZYKIEM DOBRA CZYNI WIELE ZŁA!

Oceń 49 23 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

wika90 15:40:33 | 2017-01-12
Takie wzajemne przepychanki wśród ludzi czy dawać na WOŚP czy nie dawać do niczego dobrego nie prowadzą.

Oceń 15 17 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

stos 13:38:26 | 2017-01-12
Doprawdy, wysiłek skierowany w kierunku pocieszania ks.Stopki (bo mu przykro) nie należy do moich ulubionych zajęć.
Potwierdzam tylko,iż podobnie jak wcześniej nie wspomogę finansowo przedsięwzięcia organizowanego przez jawnego wroga Kościoła,do czego i innych katolików namawiam.Amen.   

Oceń 52 20 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook