Morderstwo księdza Jacquesa

ks. Adam Błyszcz CR
(fot. FRANCE 24 English / youtube.com)

Cały wysiłek lokalnej wspólnoty muzułmańskiej włożony w dialog międzyreligijny i w to, żeby żyć razem i przekazywać orędzie pokoju wszystkim, legł w gruzach. To nie tylko republika została sprofanowana. Po raz kolejny znieważony został islam.

 

We Francji, w małym normandzkim mieście, dwóch mężczyzn wdarło się do kościoła i wzięło kilkoro zakładników. Nim sami zostali zabici przez interweniujących policjantów, zdążyli zamordować 85-letniego kapłana.

 

W Krakowie wielkie i radosne święto młodości - Światowe Dni Młodzieży. We Francji, w małym normandzkim mieście, dwóch mężczyzn wdarło się do kościoła i wzięło kilkoro zakładników. Nim sami zostali zabici przez interweniujących policjantów, zdążyli zamordować 85-letniego kapłana. Czy jest sens, aby w atmosferze radości przyniesionej przez pielgrzymów z całego świata, wracać do tragedii kolejnego już zamachu terrorystycznego?


W jakiejś mierze ośmiela do tego kardynał Dziwisz, którą Mszę świętą otwarcia Światowych Dni Młodzieży na krakowskich Błoniach ofiarował w intencji zamordowanego ojca Jacquesa Hamela.


Kim on był? Emerytowanym księdzem, który pomagał w parafii,  a zatem nie proboszczem ani wikariuszem. Tym bardziej żadnym biskupem czy arcybiskupem. W całej tej hierarchii Kościoła - ostatni. Ci, którzy go znali powiadają, że jego sylwetkę duchową doskonale opisują dwa słowa: pokora i prostota. Miejscowy proboszcz - a zatem bezpośredni przełożony ojca Jacquesa podkreśla dyspozycyjność swojego współpracownika - zawsze gotowego włączyć się w pracę duszpasterską, wyczulonego na to, co dzieje się wokół niego.


Jacques Hamel należał do generacji tych kandydatów do kapłaństwa, którzy po II wojnie światowej masowo wstępowali do seminarium we Francji. Mimo upływu lat wciąż był angażowany do tego, by udzielać chrztu dzieciom i błogosławić nowożeńców, bo - jak określał go emerytowany biskup Rouen - wyczulony na okoliczności ojciec Jacques charakteryzował się niespożytym duchem misyjnym.


W letnim wydaniu gazetki parafialnej wspólnoty możemy znaleźć modlitwę ojca Jacquesa, do odmawiania której zachęcał przez całe lato:

 

Módlmy się, żebyśmy byli uważni na to, co dzieje się obecnie w naszym świecie. Módlmy się za tych, którzy tej modlitwy bardziej potrzebują, módlmy się o pokój oraz o to, żeby lepiej razem żyć.


Czy z krwi współczesnych męczenników narodzi się Kościół? Nowy Kościół? Skoro raz w historii to już się stało, to dlaczego tym razem miałoby być inaczej.


Zamordowanie leciwego kapłana wstrząsnęło Francją. To kolejny akt terroru w tym kraju. Głos zabrał prezydent Francji François Holland. Zważywszy, że mamy do czynienia z prezydentem państwa, które pilnie strzeże swojej laickości, a sam Holland wywodzi się z tradycji lewicowych, to jego przesłanie wprawia w zdumienie. Otóż nie mniej nie więcej powiedział, że atak na kościół, atak na księdza jest znieważeniem, profanacją republiki. Bardzo mocne słowa.


Zabicie ojca Jacquesa faktycznie wpisuje się w wojnę, która została Francji wypowiedziana (albo którą Francja wypowiedziała - ustalenie, które zdanie jest poprawne pozostawiam politologom), ale czy należy je tak interpretować i co tu dużo mówić instrumentalizować? To jest taki moment, który sprawia, że zaczynam wątpić, by krew każdego męczennika była płodna. Niestety ideologizowana, instrumentalizowana staje się sterylna.


Media  przypominają, że ten akt terroru został ponownie przypisany Państwu Islamskiemu. Po raz kolejny przywołany zostaje islam i wyznawcy Allacha i gdzieś w tle pojawia się niejako podświadomie problem uchodźców. Pisząc ten tekst chciałem uniknąć tego wątku. Chciałem, ale uniemożliwiła mi to reakcja środowiska muzułmańskiego Górnej Normandii. Najmocniej chyba brzmią słowa Mahammeda Karabila (skądinąd mieszkańca miasteczka, w którym został zamordowany ojciec Jacques). W rozmowie telefonicznej z dziennikarzami francuskich mediów powiedział, że cały wysiłek lokalnej wspólnoty muzułmańskiej włożony w dialog międzyreligijny i w to, żeby żyć razem i przekazywać orędzie pokoju wszystkim legł w gruzach. Cują się słabi i bezużyteczni. Tego głosu zlekceważyć nie sposób. To nie tylko republika została sprofanowana. Po raz kolejny znieważony został islam.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.61

Liczba głosów:

23

 

 

Komentarze użytkowników (9)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

andrzej_a 18:18:12 | 2016-07-31
Z ogromnym smutkiem czytam takie doniesienia prasowe, tak samo (ze smutkiem) przyjmuję apele wygłaszane przez Chrześcijan z Syrii, Iraku, ale również i innych krajów.
Tak wielu ludzi obecnie cierpi i nie są to tylko Chrześcijanie, bo są to również wyznawcy innych religii, którzy nie chcą żadnej wojny, nie chcą żyć ani w strachu, ani w nienawiści wobec drugiego człowieka.

Tak samo jak wielu tych cierpiących ludzi i ja zadaję pytanie dlaczego jest tyle zła na tym świecie?

Paradoksalnie odpowiedź znalazłem w kilku filmach (jeden z nich poniżej), które już wcześniej oglądałem, ale nie zwróciłem dostatecznej uwagi na kontekst wypowiedzi poszczególnych osób.

https://www.youtube.com/watch?v=D7VX2RNtIoI

Niestety wrogowie tego świata i nas Chrześcijan udają przyjaciół, a za kulisami realizują szatański plan III WW lub rewitalizacji płynności walutowych w wybranych sektorach finansowych grup o międzynarodowym statusie.

Dlaczego nikt otwarcie nie powie, że odpowiedzialnymi za obecne cierpienia milionów ludzi żyjących w stanie wojny odpowiadają rządzący (marionetkowi ludzie) w USA, Izraelu, Arabii Saudyjskiej, Turcji, Francji, Niemiec i kilku innych krajach?

Zastanawiam się również dlaczego tego nie powie obecny Papież?
Kto jak kto, ale On to przecież wie.

Oceń 11 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

stos 10:40:11 | 2016-07-31
"Otóż nie mniej nie więcej powiedział, że atak na kościół, atak na księdza jest znieważeniem, profanacją republiki"
Można by zapytać - jakiej republiki? Ano, republiki, której mury zostały wzniesione na krwi bestialsko pomordowanych: rodziny królewskiej,księży,zakonnic i zakonników i tysięcy prostych ludzi, którzy stanęli w obronie Króla i wiary,republiki która wyniosła prawa człowieka nad prawa Boga (zastąpionego przez istotę najwyższą, później zaś wyrzuconego precz z przestrzeni publicznej.).Takie oto są korzenie republiki prezydenta Hollande, z których wyrasta, które urzeczywistnia, którymi ogłupia swych rodaków.Ogłupia do tego stopnia,iż gotowi są uwierzyć w twierdzenie o profanacji republiki, podczas gdy jest to zwykły , cyniczny zabieg obliczony na zwiększenie popularności.
Ot ,demo-liberalna rzeczywistość  

Oceń 20 5 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?