Bruksela. Nie pozwólmy, żeby świat stał się czarno-biały

Karol Wilczyński
(fot. EPA/OLIVIER HOSLET)

Po zamachach w Brukseli w internecie znów wylewa się fala obrzydliwych komentarzy, obwiniająca za całe zło świata islam. Kolejny zamach to kolejny argument, by odrzucić muzułmanów i zamknąć ich w getcie.

 

Miałem napisać komentarz do sytuacji, o której informowaliśmy wczoraj. Biskup diecezji Pistoia, Fausto Tardelli, zakazał modlitwy uchodźcom-muzułmanom mieszkających przy parafiach. Dwóch kapłanów chciało bowiem wydzielić fragment świątyni, by umożliwić 18-osobowej grupie przybyszów modlitwę w spokojnych warunkach. "Tak, by nie musieli modlić się w piwnicy" - dodał jeden z kapłanów.

 

Dzisiaj nie będzie już miejsca na dyskusję, czy decyzja biskupa była słuszna. Nieważne, że dwaj proboszczowie poważnie potraktowali wezwanie papieża Franciszka oraz przykład wielu jego poprzedników, którzy nie mieli problemu ze wspólną modlitwą z wyznawcami islamu.

 

Dzisiaj terroryści z Brukseli po raz kolejny osiągną swój cel, burząc kolejne mosty i budując coraz wyższe mury wzajemnych uprzedzeń. Tych, którzy będą próbowali pokazywać, że religia nie jest źródłem przemocy i zła, zbijać się będzie krzykiem i oskarżeniami o poprawność polityczną. I o gorsze rzeczy.

 

Dzisiaj znów ogarnie nas strach. Nic dziwnego. W takim momencie bardzo mocno przemawia do nas fakt, że życie jest darem. Że każda ze śmiertelnych ofiar wstała dziś zupełnie nieświadoma tego, co się stanie. Że każda z nich była tam przypadkiem. I pewnie każdemu towarzyszy świadomość, że mogło się to wydarzyć wtedy, kiedy to właśnie my byliśmy na lotnisku jednego z miast Zachodniej Europy. 

 

Czy mam teraz zmienić zdanie? Dać się obezwładnić lękowi i wydać wyrok: winni są wszyscy muzułmanie? Że to islam / Koran / głos Proroka wezwał terrorystów do zbrodni? Czy mam przestać budować pokój i wzbudzać atmosferę konfliktu?

 

Nie zrobię tego. Bo nie wszyscy muzułmanie to terroryści, a nie wszyscy terroryści to muzułmanie. Bo to nie islam jako religia jest źródłem przemocy, ale jak pisał ks. Przemysław Szewczyk - poczucie krzywdy i nienawiść. Źródłem przemocy jest też lęk.

 

A muzułmanie z Europy, szczególnie z takich krajów jak Francja czy Belgia, boją się o przyszłość. Zostali zepchnięci do piwnic i gett. Tam od kilku pokoleń przeżuwają swoje krzywdy, poczucie klęski i radykalne zepchnięcie na margines. Ich religia i nacjonalizm stają się tylko czynnikiem, który wzbudza fanatyzm skierowany przeciwko "bezbożnemu Zachodowi", który karmi się ich cierpieniem. Muzułmański fundamentalizm to skutek, a nie przyczyna. Bez zrozumienia tego faktu, nie uda nam się podjąć ogromnego wyzwania, jakie stoi przed nami - chrześcijanami, Polakami i Europejczykami.

 

Nie chcę usprawiedliwiać aktów terroryzmu, ani atakować tych z nas, którzy się boją. Mamy prawo się bać. Ale nie pozwólmy, by ten lęk sprawił, że nasz świat stanie się czarno-biały.

 

Karol Wilczyński - redaktor DEON.pl. Prowadzi badania na temat filozofii arabskiej

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.64

Liczba głosów:

107

 

 

Komentarze użytkowników (37)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Krzysiek13 10:24:05 | 2016-03-29
To, że terroryzm rodzi się akurat w islamie a nie katolicyźmie to nie przypadek. 

Wiadamo, że nie każdy arab jest terrorystą i w ich społecznościach napewno żyje wielu dobrych ludzi. Jednak z drugiej strony to właśnie Ci ludzie pozwolili, aby takie patologie jak obrzezanie dziewczynek, stosunki z małoletnimi, brak chęci do samorozwoju (co objawia się tym że 70% muzułmanów w Brukselii wykonuje najprostsze prace nie wymagające kwalifikacji a bardzo duży odsetek siedzi na zasiłkach i nie pracuje) i przede wszystkim terroryzm.

Najprościej by było zrobić tak, aby w interesie większości muzułmanów było tępienie tych patologii. Jak był zamach w Brukselii to za karę wszyscy nieobywatele UE mieszkajacy w mieście (czy dzielnicy) powinni zwijać manatki i zabierać się do Afryki czy Pakistanu. W grę powinno również wchodzić zamykanie i burzenie meczetów, przesiedlenia i przymusowa edukacja (w tym ewangelizacja). 

Może gdyby wszyscy odczuli konsekwencję swojej bierności wobec działalności takich środowisk, to wtedy temat terroryzmu zostałby mocno ukrócony. A tak wysadza się facet w metrze w tłumie ludzi, a jego żona, matka żyją utrzymając rodzinę z zasiłków opłacanych przez rodziny pomordowanych a dzieci "kształcą się" u imamów na przyszłych dżihadystów.

Kluczem jest nawrócenie (nawet przymusowe) lub przywołanie do porządku poprzez stososwanie odpowiedzialności grupowej. Inaczej nas zjedzą.

W Izraelu gdy słuzby dowiedzą się kim był terrorysta-samobójca namierzają dom jego rodziny i po jakimś czasie od chwili zamachu wysyłają tam wojsko, aby zburzyło jego dom rodzinny aż do fundamenów. Dzięi temu nikt z bliskich nie ma korzyści finansowej z tego, że młody się wysadził za pieniądze z Arabii.

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MarzenaD 18:00:57 | 2016-03-26
Proszę nakrzyczeć na burmistrza Antwerpii, że mówi takie "straszne"rzeczy, pewnie nie ma- w porównaniu z Panem- żadnego doświadczenia:
http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/516602,burmistrz-antwerpii-polityka-migracyjna-epoko...

Oceń 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Nociek 09:17:23 | 2016-03-25
Szkoda, że Ci dwaj włoscy księża nie zaproponowali im jeszcze, że wybudują im przy kościołach minaretów, a sami społecznie kilka razy na dobę będą z nich nawoływali muzuł manów na modlitwę. Rozumiem, że innego miejsca niż kościół tym imigrantom załatwić nie było można. Bzdury, które publikowane są na tym portalu są zatrważające.

Oceń 17 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Johnny 18:41:00 | 2016-03-23
Niech red. Wilczyński i pozostali deonowi mędrkowie ubiorą koszulki z napisem: ,,Je suis idiote...''

Ilość politpoprawnego pieprzenia jakie zamieszczanie na tym ,,katolickim'' portalu jest obezwładniająco-przerażająca...

Oceń 39 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WDR . 02:12:16 | 2016-03-23
Oto grafika przedstawiająca mapę Europy, na której naniesiono miejsca zamachów terrorystycznych w ostatnich dekadach. Udostępnił ją w Internecie były deon-owiec Marcin Makowski. Pan Marcin napisał, że daje do myślenia. Też tak uważam.

mapa-zamachow-terrorystycznych-Europa.jpg

Oceń 20 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

stos 01:48:54 | 2016-03-23
Tak oto Wilczyński pod osłoną walki z wrzucaniem wszystkich do jednego worka stał się rzecznikiem budowania synkretyzmu religijnego.
Niedoczekanie redaktorciu, W CHRZEŚCIJAŃSKIEJ ŚWIĄTYNI JEST MIEJSCE JEDYNIE DLA PRAWDZIWEGO BOGA.

Oceń 28 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

lleszek 22:19:38 | 2016-03-22
W latach 70-ych Europa była terroryzowana przez skrajnie lewicowe grupy, najsłynniejszą z nich był RAF. Zdawało się, że demokratyczne państwa sa bezradne, w każdej chwili gdzieś tam może wyskoczyć grupa terrorystów, wziąć zakładników czy porwać samolot i wysuwać dowolne żądania i państwo jest bezsilne. Ale dzisiaj po tych grupach zostały tylko odpryski, a państwa demokratyczne jakoś się trzymają.
Terroryści islamscy są następnym zagrożeniem tego typu budzącym strach, ale to nie znaczy, że jedynym wyjściem jest budowa nowego muru chińskiego czy wojna światowa.
Potrzebne jest tutaj współdziałanie państw i walka na dwóch frontach. Z jednej strony oczywiście trzeba się bronić przed przestępcami, ale też szukać rozwiązania tam gdzie jest jego źródło. Islamscy terroryści czerpią inspirację ze specyficznej interpretacji Koranu, ale zdecydowana większość muzułmanów nie odczytuje w Koranie wezwania do zabijania. Tak naprawdę, to muzułmańskich terrorystów mogą tylko pokonać skutecznie inni muzułmanie, dla których islam jest religią prowadzącą do Boga, a nie ideologią śmierci. Trzeba zwalczać terrorystów, ale także trzeba szukać porozumienia z muzułmanami dla których terroryści są również obmierzli, a takich jest zdecydowana większość.
Ale - jak przestrzega słusznie autor - tego się nigdy nie osiągnie malując świat w biało-czarnych barwach. W ten sposób nie zwalczy się fanatyków, a tylko zradykalizuje tych umiarkowanych, czyli w rzeczywistości umocni terrorystów.

Oceń 3 26 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MR 21:56:58 | 2016-03-22
W islamie nie ma jednego  centralnego ośrodka, takiego jakim jest dla nas Rzym. Jest wiele nurtów, wielu  przywódców duchowych. Zatem wyznawcy Allaha wcale nie muszą mieć jednej koncepcji politycznej, jednego pomysłu na przyszłość i relacje z Europą i USA. Jedni chcą tylko w pokoju mieszkać w Europie, pracować i wychowywać dzieci tak jak my, a także wyznawać swoją religię. Inni myślą o podboju świata ( religijnym, politycznym, ekonomicznym etc.) i maja już w tej dziedzinie duże osiągnięcia. Bez wątpienia źle sie integrują.To że nie chcą przyjmować naszej dzisiejszej  kultury, to mnie nie dziwi, bo wiele jej aspektów  też napawa obrzydzeniem. Czy zamachy są skutkiem ingerencji państw Zachodu w stosunki między krajami arabskimi i wewnątrz nich? Myślę, że tak. I niestety nie zreperuje zegarka ten kto go zepsuł. Dziś pozostaje tylko nie szkodzić dalej, ale sytuacja w Syrii pokazuje, że nikt nie tylko panuje, ale nawet nie ma zarysu koncepcji wstępu do jakichkolwiek działań. 

Oceń 12 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Andrzej-L 21:43:10 | 2016-03-22
   Tak to Pan Karol napisał ... taki niepokój „słychać w Pana głosie” jakby groziły krwawe odwety ze strony  chrześcijan  … albo conajmniej wezwanie całego świata chrześcijańskiego do świętej wojny !

…Czyżby lansowana od dłuższego czasu przez DEON teoria otwartych drzwi, okien, miast i wsi dla muzułmańskich emigrantów zaczęła się walić ?

Nie drogi Panie Karolu … nie wszyscy muzułmanie są winni – ale nie wszyscy też spośród przybywających muzułmanów do Europy okazują się być spokojnymi … uciekającymi przed wojną biedakami !

Pisałem to wielokrotnie … Pomagać trzeba ... ale Bóg daje rozum po to aby go używać. Pomagać roztropnie – w trosce o biednych, zagrożonych wojną … ale też w trosce o własny dom i rodziny… roztropność nie jest lękiem.

… i jeszcze sprawa miejsca modlitwy dla muzułmanów i wydzielenie dla nich części kościoła.
Przecież w zachodniej Europie więcej się stawia meczetów niż kościołów …i to właśnie kościołom grozi przerobienie na hotele, dyskoteki … a może i meczety.

… i najważniejsza sprawa, która mnie od jakiegoś czasu bardzo boli …. tyle nawoływań o pomoc dla muzułmanów, tyle troski  i apeli o szacunek dla islamu ….. a gdzie troska o mordowanych naszych braci chrześcijan ?  W wielu miejscach świata dochodzi wręcz do ludobójstwa chrześcijan, ok. 100 milionów chrześcijan na świecie jest prześladowanych … wielu z nich żyje w potwornej biedzie, są upokarzani, konfiskowany jest ich dobytek  … ze względu na Jezusa
​Gdzie nasze wolanie o NICH  ?

My chrześcijanie jesteśmy zobowiązani przede wszystkim do miłości bratniej …
Mamy przemieniać świat poprzez przykład naszej miłości braterskiej  <<patrzcie jak oni się miłują>>  

Oceń 32 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Rafał Borowski 21:28:01 | 2016-03-22
Czegoś nie rozumiem. Podobno te różne zamachy osiągają swój cel poprzez wzbudzanie strachu u zwykłych ludzi. Przed muzułmanami. Przed imigrantami muzułmańskimi. Przed islamem. Ale przecież to powoduje, że coraz trudniej rozszerzać islam, kolonizować Europę, bo uśpieni ludzie reagują. Rośnie poparcie dla frakcji antyimigracyjnych, nastawienie antyislamskie, czujność służb państwowych oraz poszczególnych obywateli. Tak więc, czy to mocodawcy islamscy są tak irracjonalni w swojej strategii, czy przyjmowanie, że terroryści osiągnęli właśnie taki swój cel jest irracjonalne?

Oceń 6 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?