Paryż - jak uniknąć łatwych ocen?

Michał Lewandowski
(fot. PAP / EPA / IAN LANGSDON)

Po piątkowych wydarzeniach wielu wydawało się, że świat można dzielić na czarny i biały. Czy tak jest na pewno?

 

Nasze pierwsze spotkanie było bardzo tajemnicze. Dział z książkami w jednym z supermarketów i książka, która zachęcała do otwarcia. Kupiłem. Zapał zgasł po 10 stronach. Książka wylądowała na półce na ponad-trzyletnie leżakowanie. Musiała poczekać, aż czternastolatek sugerujący się przy zakupie okładkami dojrzeje, na tyle by ją przeczytać. Potem było już tylko z górki.

 

"Żeby zrozumieć współczesny świat, należy posługiwać się ruchomym globusem i przyglądać się scenie, na której żyjemy, z różnych punktów ziemi".

 

"Podróże z Herodotem" Ryszarda Kapuścińskiego - dla mnie pierwsze, dla niego ostatnie wydane za życia. Po jego śmierci kolejne, kupowane po skończeniu liceum książki rozbudzały moją wyobraźnię i kazały pytać: kto nam teraz wytłumaczy świat?

 

Kto będzie w stanie zastąpić reportera, tłumacza kultur, człowieka znającego korzenie chyba wszystkich rewolucji i wojen na świecie, nieustannie przypominającego, że Europa już dawno wypadła z roli centrum świata i konieczne jest spotkanie z "Innym" przychodzącym z zupełnie różnej kultury, z nieznanego i "wrogiego" świata Ameryki Południowej, islamu, buddyzmu, etc.?

 

"Boję się świata bez wartości, bez wrażliwości, bez myślenia. Świata, w którym wszystko jest możliwe. Ponieważ wówczas najbardziej możliwe jest zło".

 

Pytanie wróciło po ostatnim piątku, po terrorystycznym zamachu w Paryżu i śmierci ponad 200 osób z rąk tzw. Państwa Islamskiego. Dla bardzo wielu (szczególnie w internetowych komentarzach) było to tylko potwierdzenie dawno uknutego poglądu, że świat dzieli się na tych dobrych i złych, na cywilizowany świat Europy i barbarzyński świat muzułmański.

 

Z nieskrywaną satysfakcją wskazywali na zwolenników przyjmowania uchodźców i imigrantów mówiąc: do tego doprowadziła wasza naiwność. Koronny dowód mówiący, że islam to terroryzm zdawał się na wyciągnięcie ręki.

 

"Światu grożą trzy plagi, trzy zarazy. Pierwsza - to plaga nacjonalizmu. Druga - to plaga rasizmu. Trzecia - to plaga religijnego fundamentalizmu. Te trzy plagi mają tę samą cechę, wspólny mianownik - jest nim agresywna, wszechwładna, totalna irracjonalność. Do umysłu porażonego jedną z tych plag nie sposób dotrzeć. W takiej głowie pali się święty stos, który tylko czeka ofiary. Wszelka próba spokojnej rozmowy będzie mijać się z celem. Nie o rozmowę mu chodzi, tylko o deklarację. Żebyś mu przytaknął, przyznał rację, podpisał akces. Inaczej w jego oczach nie masz znaczenia, nie istniejesz, ponieważ liczysz się tylko jako narzędzie, jako instrument, jako oręż. Nie ma ludzi - jest sprawa. Umysł tknięty taką zarazą to umysł zamknięty, jednowymiarowy, monotematyczny, obracający się wyłącznie wokół jednego wątku - swojego wroga. Myśl o wrogu żywi nas, pozwala nam istnieć. Dlatego wróg jest zawsze obecny, jest zawsze z nami".

 

Kapuściński nauczył mnie, że świat nie jest prostym miejscem. Że to nie czarno-biała paleta ze z góry wyznaczonymi miejscami i tradycyjnym porządkiem, ale skomplikowana sieć powiązań i zależności, której nie sposób do końca zrozumieć. W której nie funkcjonują szybkie i łatwe rozwiązania, a radykalne polityczne posunięcia skutkują zwykle jeszcze większym zagmatwaniem spraw i de facto cierpieniem wielu niewinnych. Gdzie fundamentalizm religijny, nacjonalizm, ksenofobia prowadzą donikąd.

 

"Jeżeli spośród wielu prawd wybierzesz tylko jedną i za tą jedną będziesz ślepo podążać, zmieni się ona w fałsz, a ty staniesz się fanatykiem".

 

Czytając jego teksty, odkrywa się, że intelektualna pokora to w rzeczywistości klucz do zrozumienia świata. Tym bardziej więc brakuje go dzisiaj, kiedy z każdym dniem świat wydaje się coraz bardziej skomplikowanym, obcym i niebezpiecznym miejscem, choć z drugiej strony dla wielu tak prostym i podatnym na łatwe podziały i rozwiązania. "A wy po której jesteście stronie?" - jak echo brzmiało pytanie zadawane raz po raz na forach internetowych.

 

"Rasistą jest człowiek prymitywny, bezmyślny". 

 

Wierzę, że potrafimy inaczej, że wciąż jesteśmy w stanie bronić się przed ksenofobicznym, jednostronnym i tępym obrazem świata, w którym linia oddzielająca "nas" od "nich" jest bardzo wyraźna i trwale ustalona. Wierzę, że nie musimy bać się inności wynikającej z islamu, buddyzmu czy ruchów ateistycznych i myśleć o nich jednostronnie, płytko i stereotypowo. Wierzę w końcu, że świat może być spokojniejszym i lepszym miejscem gdybyśmy po prostu zaczęli ze sobą częściej rozmawiać. Kto podziela moją wiarę, niech sięgnie po Kapuścińskiego.

 

Cytaty w tekście pochodzą z książek Ryszarda Kapuścińskiego.

 

Michał Lewandowski - redaktor DEON.pl, teolog

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.49

Liczba głosów:

37

 

 

Komentarze użytkowników (19)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~deon 16:24:39 | 2015-11-16
Po piątkowych wydarzeniach wielu wydawało się, że świat można dzielić na czarny i biały. Czy tak jest na pewno?
więcej

Oceń 11 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jazmig 22:00:23 | 2015-11-19
Po pierwsze, nie kłamać. Tutaj jest prawda: https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,24135,zachod-zdradzil-chrzescijan...

Oceń 2 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jazmig 17:13:12 | 2015-11-19
Żydzi uciekają z Francji: http://www4.rp.pl/Uchodzcy/311179860-Wpuszczanie-uchodzcow-to-poswiecenie-Zydow.html

Oceń 2 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MR 20:17:28 | 2015-11-17
"Jeśli z wielu prawd..." Zatem jaka jest ta jedna prawda?
Logika uczy, że zdania twierdzące i przeczące, opisujące rzeczywistość,  moga być prawdziwe lub nieprawdziwe, że z dwóch zdań sprzecnych CO NAJWYŻEJ  jedno może być prawdziwe. Parę jeszcze innych reguł o których też  uczą w szkole to narzędzia pomagające dochodzić do prawdy w każdym konkretnym przypadku. A jak ją poznawać - rozumkiem!

Oceń 6 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jazmig 20:00:46 | 2015-11-17
http://eurosport.onet.pl/pilka-nozna/mecz-niemcy-holandia-odwolany/t4eedq

Oceń 1 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jazmig 09:56:57 | 2015-11-17
Jeden z zamachowców wjechał do UE jako uchodźca. http://www4.rp.pl/Terroryzm/311169859-Falszywy-uchodzca-okazal-sie-terrorysta.html

Oceń 6 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WDR . 06:24:11 | 2015-11-17
Nie jestem fanem Kapuścińskiego, ale ten fragment o plagach ma sens. Dziś przecież musimy się zmierzyć z plagą euronacjonalizmu i fundamentalizmu parareligii multi-kulti.

Oceń 11 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Ter 00:19:17 | 2015-11-17
Panie Cezary, hitlerowcy i komuniści też mordowali chrześcijan. Współcześnie najwięcej ginie ich w Korei Północnej . A w Syrii giną i chrześcijanie i muzułmanie. W tym państwie przez całe wieki te dwie religie współistniały pokojowo. A ISIS to nie islam - to terroryzm. Oni odrzucili dawno wszystkie autorytety religijne, stworzyli sektę, muzułmańską z nazwy i haseł na propagandowy użytek. Ich celem jest antagonizowanie i szerzenie nienawiści, bo to przysparza im zwolenników. Fanatyzm to nie religia, to stan umysłu, niezależny od wyznawanej ideologii (są przecież fanatyczni ateiści).

Oceń 11 3 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Cezary Żurek 22:54:30 | 2015-11-16
Wolę jednak cytować, w tym wypadku parafrazować, bo nie pamiętam dokładnie, Ratzignera. Jeśli twierdzimy, że nie ma jednej, obietkywnej prawdy, to skazujemy się na błądzenie wśród ciągłych opinii. Jeśli nie ma jednej prawdy, nie ma jej w ogóle. 
Myślałem, że Jezus przyniósł nam prawdę, wręcz Prawdę. 
Nie zawsze jest łatwa od odkrycia, nie zawsze jest to możliwe, ale zawsze należy do niej dążyć i wierzyć, że istnieje, a nie rozmydlać ludziom oczy pseudo-pokorą. Pokora to nic innego jak prawda. 

Spierałbym się bardzo, że niechęć do muzułmanów ma podłoże rasistowskie czy ksenofobiczne. Wręcz przeciwnie! W ogóle zastanowiłym się czy od dobrej strony autor patrzy na problem. Czy to przypadkiem muzułamnie nie są rasistami, ksenofobami, nacjonalistami? Gdzie morduje się chrześcijan? Tam gdzie buddyzm (chyba, że hinudizm) i islam. Innych miejsc nie znam. To nikt inny jak ateiści skrzywidzili najwięcej ludzi na świecie. Nikt inny jak oni. Choć tak naprawdę ateistów nie ma. Każdy w coś lub kogoś wierzy. Pytanie jest jedno: czy to prawda. 

Oceń 7 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Canard75 22:16:25 | 2015-11-16
Franciszek: taka mentalność niszczy chrześcijaństwo

https://www.deon.pl/religia/serwis-papieski/aktualnosci-papieskie/art,3619,franciszek-taka-mentalnosc-niszczy-chrzescijanstwo.html

Oceń 4 2 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?