Naród nie jest Bogiem

(fot. DrabikPany / Foter.com / CC BY / facebook.com)

Dla dzisiejszych polskich nacjonalistów naród jest bogiem. "Polska czysta, Polska biała, bez murzyna i pedała", "islamskie świnie czekamy i łby poobcinamy" i zaraz obok "Wielka Polska katolicka". Czym różnią się takie hasła od haseł ISIS?

 

Polscy narodowcy powołując się na niechlubną historię polskiego nacjonalizmu próbują stworzyć Polskę tylko dla Polaków. Przykre, że podają się za katolików.

 

Naród polski nie tylko nie jest Bogiem, ale nie jest nawet narodem wybranym. Powoływanie się na wywody Romana Dmowskiego, jakoby Kościół powinien służyć państwu są sprzeczne z nauką Kościoła i także sprzeczne z myślą tego przedwojennego polityka.

 

Religia nie jest narzędziem do kształtowania moralności czy polskości lecz żywą relacją z Bogiem. Roman Dmowski pisze w swoim dziele "Kościół, naród i państwo" (1927), że "usiłowanie oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu". Jego pisma mogą sprawiać wrażenie, że nie interesuje go Kościół, który nie służy umacnianiu narodowej tożsamości.

 

Natomiast jeśli wczytamy się w jego teksty, to zrozumiemy, że postulowana przez niego współpraca państwa z Kościołem jest co prawda konieczna "dla zdrowego rozwoju narodu oraz trwałości i potęgi państwa" ale jednak "religia, jej rozwój i siła, musi być uważana za cel, nie można używać jej za środek do innych celów".

 

Dzisiejszy nacjonalizm nazywający siebie katolickim, jednoznacznie traktuje Kościół jako podporządkowany idei narodowej. Na jednej ze stron narodowców czytamy, że "odwoływanie się do religii katolickiej jest bardzo ważnym składnikiem polskiej tożsamości oraz fundamentem dla funkcjonowania tradycyjnych wartości w społeczeństwie".

 

I dalej dowiadujemy się z tego samego tekstu, że tak postawioną sprawę będą w stanie zaakceptować nawet osoby niewierzące, które cenią sobie nacjonalizm. Katolicyzm w służbie narodu, ale nie naród w służbie katolicyzmu.

 

Dla dzisiejszych polskich nacjonalistów naród jest bogiem. Świadomie piszę przez małe "b", bo taki bóg jest tylko symbolem nienawiści na sztandarze. Nie ma nic wspólnego z Ewangelią.

 

Widzieliśmy to na transparentach wznoszonych w Warszawie przez narodowców: "Polska czysta, Polska biała, bez murzyna i pedała", "islamskie świnie czekamy i łby poobcinamy" i zaraz obok "Wielka Polska katolicka". Na temat odchodzącej premier pojawił się na manifestacji narodowców we Wrocławiu transparent z napisem: "za zdradę narodu spotka cię kara, zawiśniesz na sznurze, ty k…o stara".

 

Czym różnią się takie hasła od haseł państwa islamskiego? Zastanawiam się jak zarazić miłością katolików z NOP, ONR i Młodzieży Wszechpolskiej. Może ktoś to potrafi? Nie wiem jak do nich dotrzeć, by zrozumieli, że naród nie jest Bogiem, a patriotyzm nie jest katolicyzmem.

 

Wojciech Żmudziński SJ - dyrektor Centrum Kształcenia Liderów i Wychowawców im. Pedro Arrupe, redaktor naczelny kwartalnika o wychowaniu i przywództwie "Być dla innych"

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.65

Liczba głosów:

122

 

 

Komentarze użytkowników (151)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

piotr_slowinski 08:44:50 | 2015-11-10
40-ta sekunda. Wypowiedź prof. Krzemińskiego, którego o sympatie prawicowe trudno posądzać:
"Dlatego wykorzystywany jest ten Marsz Niepodległości w którym bardzo dużo ludzi idzie z powodów patriotycznych, a nie (...) antydemokratycznego, nacjonalistycznej ideologii".

Oceń 22 15 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

piotr_slowinski 13:13:19 | 2015-11-09
Dzielnie pod pretekstem łączenia i otwartości.
Rozbijanie jedności narodowej pod pretekstem dbania o jedność ogólnoludzką.
Sianie podejrzliwości pod pretekstem miłości.

Sam Lucyfer by tego lepiej nie wymyślił.

Oceń 37 38 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Jot Empe 11:45:44 | 2015-11-09
Na Mszy św. z okazji zaprzysiężenia prezydenta Andrzeja Dudy, wypowiadali się dwaj biskupi, Gądecki i Polak (Prymas), podkreślając rolę głowy państwa w trosce o naród. I bardzo dobrze. Ale szkoda, że ani jeden ani drugi, nie pamiętali, że Kościół jest Powszechny/ katolicki, że Rządcy Narodów mają także obowiązek wspólnej troski o coś więcej niż własne narodowe podwórko – o Rodzinę Ludzką. A Kościół, choć lokalny ale katolicki ma obowiązek o tych ponadnarodowych wymiarach naszego ludzkiego świata – nieustannie wszystkim politykom przypominać.

Oceń 22 22 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Oriana 10:29:40 | 2015-11-09
Lale powiedziała, że Bóg jest miłością, mówiła to szczerze i z
przekonaniem. Dla mnie Bóg też jest miłością, więc poczułyśmy, że
rozmawiamy o naszym, tym samym Bogu. Potem podczas lunchu siedziałyśmy obok siebie, Lale spytała mnie, co znaczy tekst napisany ozdobnymi literami i oprawiony w ramkę, zawieszony na ścianie naprzeciwko nas. Powiedziałam, że jest to najważniejsza modlitwa chrześcijan do Boga.  Poprosiła, żebym jej przetłumaczyła. Tekst był w języku włoskim, ale przecież znam go na pamięć, więc go przetłumaczyłam na angielski. Lale powiedziała, że to bardzo piękna modlitwa, nie rozumiała tylko dlaczego Boga nazywamy Ojcem, bo przecież nie wiemy, czy Bóg jest mężczyzną, czy kobietą.
Tę przemiłą, wykształconą, nowoczesną kobietę spotkałam miesiąc temu we Włoszech. Lale jest Turczynką, muzułmanką, mieszka w Turcji i pracuje w międzynarodowej firmie informatycznej.
Pomyślałam, że powinnam się podzielić tym doświadczeniem mówiącym o tym, że z naszej relacji z Bogiem, który jest miłością, wynikają również relacje z innymi ludźmi.
Każda prawdziwa, mądra miłość: do naszych dzieci, do ojczyzny nie pozwala na to, abyśmy nie lubili innych, którzy nie są naszymi dziećmi lub nie są członkami naszego narodu. 
Patriotyzm jest piękną rzeczą, ale miłość do Ojczyzny nie może powodować nienawiści do ludzi, którzy nie są Polakami, a miłość do Boga nigdy nie prowadzi do nienawiści, bo tak jak powiedziała Teresa, Chrystus zakazuje przemocy, a Bóg jest Bogiem wszystkich ludzi.

Oceń 50 23 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Teresa Mach 00:30:51 | 2015-11-09
Ja w komentarzach widzę zupełne niezrozumienie treści artykułu. Chodzi wyłącznie o to, że katolikowi nie przystoi szerzyć mowy nienawiści. W dodatku, jak widac z ilustracji, idą za tym przerażające czyny i groźby. Ojciec Żmudziński nie wystepuje przeciw związkowi partiotyzmu polskiego z katolicyzmem czy przeciw katolickim korzeniom Polaków (a tak sugerują komentujący) a jedynie przeciw stawianiu Narodu ponad Bogiem. Bo Bóg (Chrystus) zakazuje przemocy (nakazuje miłość) a ruchy narodowe róznej maści wzywają do uzycia przemocy wobec przdstawicieli innych nacji, religii, orientacji w imię "polskości" właśnie. Czyli przeciwstawiają się otwarcie Bogu.
Od siebie dodam, że, moim zdaniem, księża i biskupi nie są tu bez winy. Gdyby wszyscy księża reprezentowali taką postawę jak o. Żmudziński, Polska też by inaczej wyglądała. Jak pięknie ktoś tu zauważył, Bóg jest Bogiem wszystkich ludzi i wszyscy jesteśmy Jego dziećmi.

Oceń 40 24 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

piotr_slowinski 13:09:19 | 2015-11-08
Aleosochozi?

Przecież szpalty Denu pełne są buńczucznych manifestów o bezkompromisowości ewangelizowania, o otwartości, o tym jak to trzeba zostawić 99 owieczek i iść ratować jedną zagubioną, jak to trzeba wychodzić do nierządnic i celników, jak to niezgodne z duchem chrześcijaństwa jest ocenianie i wykluczanie....

... i oto rzeczywistość podsuwa ową zagubioną owieczkę, owe nierządnice i celników do których można z otwartością wyjść w celu bezkompromisowego ewangelizowania w postaci jakiegoś marginesu narodowców. Przecież ks. Żmudziński powinien w podzięce za możliwość zakasania sutanny i udania się w celu ratowania zagubionych owieczek leżeć krzyżem, albo o chlebie i wodzie nabierać Ducha w celu realizacji z sukcesem misji ich ewangelizowania, poprosić o modlitwę wspierającą w misji, albo wezwać podobnie myślących do wspólnego stawienia się na Marszu z różańcami i otwartymi sercami, żeby otoczyć zagubione owieczki miłością, która ich zewangelizuje!

I co? I kicha. Z buńczucznych deklaracji w praktyce wyłazi popelina izolowania się od zagubionych owieczek i wykorzystania ich jako pretekstu do rzucenia oszczerstw na inne owieczki które się od tych zagubionych niedostatecznie wyraźnie odcinają.

Łgarstwa, łgarstwa, łgarstwa...

Oceń 46 68 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Karmel 01:58:53 | 2015-11-08
Zero ideowości.
Inny tam by napisł,że nie wyobraża sobie życia w kraju bez "murzyna, pedała,islamskich świń no i k...y starej" a tu tylko biadolenie, biadolenie i biadolenie.Zgroza

Oceń 26 33 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Gazda 00:37:21 | 2015-11-08
"Zastanawiam się jak zarazić miłością katolików z NOP, ONR i Młodzieży Wszechpolskiej. Może ktoś to potrafi? Nie wiem jak do nich dotrzeć, by zrozumieli, że naród nie jest Bogiem, a patriotyzm nie jest katolicyzmem".
Osobiście bym wolał, żeby autor tych słów niczym nie zarażał, a już na pewno nie NOP. To raz. Dwa, że naród Bogiem, a tym bardziej bogiem nie jest, to wiedzą nawet początkujący adepci nacjonalizmu. Sięgając chociażby po "Zasady Ideowe Nacjonalizmu". No i po trzecie. Zaraź się, ojczulku, sam - miłością do Stwórcy, sin qua non wiary katolickiej, bo z twej spisanej troski akurat to jedno, najważniejsze, nie wynika. "A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim? Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego". Amen 

Adam Gmurczyk

Oceń 38 27 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Pawel G 15:42:30 | 2015-11-07
>Roman Dmowski pisze w swoim dziele "Kościół, naród i państwo" (1927), że "usiłowanie oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu".

Ja w tych słowach nie znajduję żadnego negatywnego wydźwięku - przeciwnie. Autor widać jednak bardzo nie lubi polskiej tożsamości, która właśnie była ukształtowana przez katolicyzm.

"Religia nie jest narzędziem do kształtowania moralności czy polskości lecz żywą relacją z Bogiem."

Religia nie jest żadną relacją. To jakaś nowomowa. Religia to nie jest osobiste przekonanie na temat Boga i jakaś własna relacja - autor zupełnie myli pojęcia. Religia nie jest możliwa bez społeczności, w szczególności narodu - zaraz posypią się na moją głowę gromy, ale co zrobić, taka jest definicja religii.

W żadnym narodzie jednak nie doszło do takiego splecenia religii z nim samym, jak w przypadku narodu żydowskiego. Czy autor powtórzy gromy i w tym przypadku??? Czy może odmierzy im inną miarą, a potępienie należy się tylko Polakom? Ale jeśli tak, to jest to właśnie skrajny szowinizm!

Oceń 38 12 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Milosc 08:56:17 | 2015-11-07
"Wiara to w moim odczuciu pomoc, współczucie bez względu na religię i kolor skóry, zrozumienie, popełnianie błędów, wybaczanie sobie i innym a nie fanatyzm, udawanie ideału i nienawiść do inności."

Przytoczę tu słowa pewnego Krzysztofa (nazwisko nie jest mi znane), który tę myśl opatrzył dodatkowo swoim komentarzem. Myślę, że wypłynął on z jego Bożej wewnętrznej mądrości i warto ją przesłać dalej.

"Wszyscy jesteśmy dziećmi tego samego Boga, choć nazywamy Go innymi imionami i modlimy się do Niego na tysiące odmiennych sposób.
On jest ten sam i niezmienny dla wszystkich żyjących na ziemi ludzi.
Narodowość, kolor skóry, czy wyznanie, nie mają absolutnie żadnego znaczenia. Nikt nie ma również monopolu na Prawdę.
Każdy z nas, bez względu na to, gdzie i jak przyszło mu żyć, jest niepowtarzalnym i unikalnym cudem stworzenia. Każdy ma prawo, po swojemu żyć, myśleć, działać, a nawet błądzić.
Nikt nie ma również prawa, do siłowego narzucania innym swej własnej woli.
Możemy się spierać, dyskutować i krytykować, ale mając "na celowniku" tylko czyjeś poglądy. Gdy zapominamy o tym i atakujemy naszego rozmówcę, mówiąc przykładowo, że jest głupi, śmieszny, czy gorszy, to wydajemy ocenę nie o nim, ale o nas samych.
Przecież wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami w naszej wędrówce do celu."

Oceń 8 37 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?