Kierat "gubiący" młodość

Jacek Siepsiak SJ
(fot. shutterstock.com)

Aby coś wymyślić, trzeba spojrzeć z dystansu, trzeba mieć na to czas. Niewolnik przykuty do kieratu i poganiany batem tego nie zrobi. Jedynym wyjściem jest szabat.

 

Niedawno, 12 sierpnia, papież powiedział:

 

"aby prawdziwie świętować, trzeba przerwać robotę, którą wykonujemy zawodowo. Takie świętowanie to święty czas, ponieważ przypomina mężczyznom i kobietom, że są stworzeni na obraz Boga, który nie jest niewolnikiem pracy, ale jej Panem. Stąd i my nie powinniśmy być niewolnikami pracy, lecz jej «panami». Przykazanie, które do tego wzywa, jest dla wszystkich, odnosi się do każdego.

 

Natomiast widzimy, że są miliony mężczyzn i kobiet, a nawet dzieci, będących niewolnikami pracy. W naszych czasach są niewolnicy, wykorzystywani, niewolnicy pracy. I to jest przeciwko Bogu i przeciw godności osoby ludzkiej. Obsesja na punkcie zysku ekonomicznego i efektywności techniki zagraża ludzkim rytmom życia. Ponieważ życie ma swoje ludzkie rytmy.

 

Czas odpoczynku, zwłaszcza niedzielnego, jest przeznaczony dla nas, byśmy mogli cieszyć się tym, czego się nie produkuje i nie konsumuje, czego się nie kupuje ani nie sprzedaje.

 

Natomiast widzimy, że ideologia zysku i konsumizmu pragnie zawłaszczyć również świętowanie: nawet ono czasami bywa zredukowane do «sprawy do załatwienia», tak aby zarobić więcej pieniędzy i wydać je.

 

Ale czy po to pracujemy? Chciwość konsumowania, która prowadzi do marnotrawstwa, jest brzydkim wirusem, który zresztą powoduje, że później jesteśmy bardziej zmęczeni niż wcześniej. Szkodzi prawdziwej pracy i konsumuje życie. Rozregulowane rytmy świętowania pociągają za sobą ofiary, często wśród młodych" (Audiencja generalna, 12.08.2015).

 

Ciekawe, czemu papież wspomniał o młodych? Czemu to właśnie młodym ludziom szkodzi brak świętowania albo jeszcze lepiej - brak regularnego świętowania?

 

Oczywiście, możemy ze zgrozą myśleć o dzieciach zmuszanych do wyciągania urobku z wąskich chodników kopalnianych. To straszne niewolnictwo! Ale brzmi jakoś egzotycznie.

 

Natomiast, czy rzeczywiście młodym ludziom wokół nas zagraża w jakiś sposób niedbanie o odpoczynek niedzielny, łamanie przykazania o szabacie? Przecież wielu z nich i tak miga się od roboty. Robią wszystko, by imprezować, oddawać się jakimś hobby. Niektórzy nie wiedzą, co zrobić z wolnym czasem.

 

Papież w czasie wspomnianej audiencji generalnej wychwalał niedzielę w gronie rodzinnym. A my wiemy, jak wielu młodych ucieka od starszych i woli "włóczyć się" z rówieśnikami.

 

Oczywiście obserwujemy często dzieci, którym mnoży się zajęcia pozalekcyjne. Rodzice dochodzą do wniosku, że dziecko powinno jak najwcześniej wystartować w "wyścigu szczurów". Bywa też, że robią to z braku czasu dla dziecka (bo tyle pracy) i chcą, by dzieciak był pod opieką instruktora.

 

Ciągle też w naszym kraju jest młodzież, której dojazdy do szkoły oraz pomoc w gospodarstwie zabierają tyle czasu, że nawet na sen go brakuje. Przyzwyczailiśmy się również do tego, że w "korporacjach" młodzi zasuwają bez limitu czasu.

 

Ale zazwyczaj mamy wrażenie, że świętowanie, oderwanie się od pracy, zaprzestanie jej to raczej problem dorosłych, a nie młodych. Dlaczego więc Franciszek zwraca szczególną uwagę na nich?

 

Papież to mówi w kontekście ochrony "ludzkich rytmów życia". Tak już jest, że ludzie młodzi bywają bardziej twórczy, szukają nowych dróg, są autorami odkryć. Powiedziałbym też, iż często to brak czasu, swoiste "lenistwo" jest motorem tych innowacji. Wiele udoskonaleń to owoc chęci oszczędzenia sobie zbytniego wysiłku. Mówiąc symbolicznie: człowiek umęczony kręceniem kieratu wymyśla coraz to inne sposoby zastąpienia siebie w tym kieracie (zwierzętami, maszynami itp.).

 

Można powiedzieć, że kierat wyzwolił twórczość. I to często twórczość młodych ludzi. To prawda! Ale prawdą jest również to, że aby coś wymyślić, trzeba spojrzeć z dystansu, trzeba mieć na to czas. Niewolnik przykuty do kieratu i poganiany batem tego nie zrobi. Strażnik bijący batem nie ma interesu w tym, by coś zmienić.

 

Jedynym wyjściem jest szabat. Właśnie szabat otwiera drogę dla postępu. Dzień wyzwolenia, odejścia od niewolnictwa jest warunkiem twórczego rozwoju. Pewnie dlatego uzasadnienie świętowania szabatu w Biblii nie ogranicza się tylko do naśladowania Boga, który w siódmy dzień odpoczął po stwarzaniu przez sześć dni. Wspomina też o upamiętnieniu dnia wyzwolenia z niewoli egipskiej (właśnie w szabat). Dokonało się ono poprzez wyzwolenie od pracy nie tylko siebie, ale też swojej rodziny, sług, niewolników, a nawet zwierząt.

 

Oczekujemy od młodych ludzi świeżości spojrzenia, odkrywania oraz kwestionowania zła, które wydaje się nie do wykorzenienia. Oczekujemy twórczości.

 

W kieracie można pracować długi czas bez przerwy. Ale wtedy nie będziemy twórczy. Wtedy młody szybko się zestarzeje, a skarb jego młodości zostanie zaprzepaszczony.

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.8

Liczba głosów:

25

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?