Niedźwiedzia przysługa ks. profesora

Marek Blaza SJ
(fot. Lawrence OP / flickr.com / CC BY-NC-ND 2.0)

W Internecie krąży wypowiedź ks. profesora Tadeusza Guza, doktora habilitowanego nauk humanistycznych, profesora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, zatytułowana "Jak przyjmować Komunię świętą?"


Po zapoznaniu się z treścią tej wypowiedzi nietrudno dojść do wniosku, że Prelegent wyświadczył niedźwiedzią przysługę zwolennikom przyjmowania Komunii św. na klęcząco. Właściwie ośmieszył swymi argumentami to stanowisko, które ma w Kościele rzymskokatolickim niemałą liczbę zwolenników. Dlatego celem poniższej analizy tej wypowiedzi jest przede wszystkim zwrócenie uwagi na to, że publiczne wypowiedzi osób duchownych, a zwłaszcza wykładowców akademickich, w sprawach doktrynalnych czy dyscyplinarnych Kościoła, takich jak chociażby sposób przyjmowania Komunii św., winny być przemyślane, rzeczowe i zrozumiałe dla przeciętnego odbiorcy. Na takich osobach ciąży szczególna odpowiedzialność za jasne i rzetelne prezentowanie nauki Kościoła katolickiego.


Paradoksalnie więc, choć sam z pewnością nie zaliczam się do zagorzałych zwolenników udzielania Komunii św. wyłącznie na klęcząco, to jednak nie mam najmniejszych wątpliwości, że w Kościele katolickim jest miejsce na prezentowanie argumentów przemawiających za zachowaniem takiej postawy liturgicznej przy przyjmowaniu Ciała Pańskiego. I nawet jeśli mnie osobiście ta argumentacja do końca nie przekonuje, to powinienem odnosić się do niej z szacunkiem. Przecież postawa klęcząca przez wiele wieków była zasadniczą przy przyjmowaniu Komunii św. przez wiernych w Kościele rzymskokatolickim. I dlatego ze względu na szacunek do tej, jak najbardziej uprawnionej i ortodoksyjnej opinii teologicznej, nie można sobie pozwolić na jej ośmieszanie, czy to ze strony jej zagorzałych przeciwników, czy ze strony tych, którzy w swojej argumentacji, choćby w sposób niezamierzony, to czynią.


Teraz pokrótce przedstawię wnioski, do których można dojść po zapoznaniu się z wypowiedzią ks. profesora Tadeusza Guza. Kursywą zaznaczono twierdzenia wypowiadane przez Prelegenta, po których następuje komentarz.


1) Jedynym, najświętszym, najdoskonalszym i adekwatnym sposobem jest przyjęcie Komunii św. na klęcząco i do ust. Wszystkie inne sposoby, jakkolwiek zatwierdzone przez prawo kościelne, są niedoskonałe. Przeciętny słuchacz może dojść do wniosku, że podczas przyjmowania Komunii św. w innej postawie niż na klęcząco i do ust, łaska tego Sakramentu zostanie pomniejszona. Należy przy tym dodać, że Kościół katolicki nie naucza o gradacji udzielania łaski sakramentalnej ze względu na postawę przyjętą podczas przyjmowania Komunii św.


2) Inne sposoby, czyli nie do ust, i nie na klęcząco, są akceptowane ze względu na osłabienie naszej wiary eucharystycznej i spłycenie myślenia eucharystycznego. Innymi słowy, Kościół zlitował się nad mniej wierzącymi. Samo założenie, że najbardziej wierzący są ci, którzy przyjmują do ust i na klęcząco byłoby uzasadnione, gdybyśmy dzięki wglądowi we wszystkie sumienia osób przystępujących do Komunii św., mogli empirycznie tę tezę potwierdzić. Postawa do ust i na klęcząco sama z siebie nie gwarantuje bycia bardziej wierzącym czy świętszym od innych. Ponadto oznaczałoby to, że w Kościołach wschodnich, gdzie zgodnie z niepamiętną tradycją udziela się Komunii św. na stojąco, z zasady przyjmujący mieliby mniejszą wiarę i byli mniej święci od rzymskich katolików.


3) Jeśli ktoś tak bardzo nie może przyjmować Komunii św. w sposób właściwy, czyli do ust i na klęcząco, to niech przyjmuje w sposób niewłaściwy. Ta wypowiedź może wprowadzić niemały zamęt w głowie u przeciętnego słuchacza. Oto bowiem wynika z tego, że Kościół katolicki zezwala na niewłaściwe przyjmowanie Komunii św., czyli na stojąco i do ust lub na stojąco i na rękę. Idąc tym tokiem rozumowania, jedni dojdą do wniosku, że w przyszłości Kościół katolicki będzie miał prawo zezwolić na inne niewłaściwe praktyki, np. dopuścić do Komunii św. każdego, kto tylko zapragnie ją przyjąć (osoby żyjące w związkach niesakramentalnych). Inni odwrotnie, zarzucą, że Kościół katolicki zezwala na grzech, akceptując niewłaściwe przyjmowanie Komunii św.


4) Te niewłaściwe postawy nie są dla was jako Polaków i katolików. To sformułowanie współgra z przypowieścią o celniku i faryzeuszu, a zwłaszcza z modlitwą zadufanego w sobie faryzeusza: "Boże, dziękuję Ci, że nie jestem, jak inni ludzie…" (Łk 18,11). Jednak to celnik zachowujący niewłaściwą postawę zewnętrzną "odszedł do domu usprawiedliwiony, nie faryzeusz. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony" (Łk 18,14). Ten "Bogoojczyźniany" argument sam w sobie jest postawą nader niewłaściwą, dyskryminującą inne narody. Każdy katolik (słowo pochodzi z greckiego katholikos - powszechny) winien przecież mieć na uwadze, że wszyscy ludzie na ziemi są powołani w takiej samej mierze do zbawienia przez Jezusa Chrystusa.


5) Stać podczas przyjmowania Komunii św. można by tylko wtedy, gdyby się przyjmowało równego sobie. W takim razie kapłani też powinni przyjmować Komunię św. na klęcząco. A co począć z papieżem, który na Mszy pontyfikalnej aż do wprowadzenia reform liturgicznych związanych z decyzjami Soboru Watykańskiego II przyjmował Komunię św., siedząc? Wychodzi na to, że papież przynajmniej jeszcze do niedawna stał w hierarchii wyżej niż Bóg! Wracając zaś do kapłanów celebrujących Mszę, można by usprawiedliwić przyjmowanie przez nich Komunii św. na stojąco w ten sposób, że działają oni podczas składania Najświętszej Ofiary in persona Christi, czyli w osobie Chrystusa lub jako alter Christus, czyli drugi Chrystus. Jednak tę linię obrony przynajmniej w sposób pośredni podważa sam Prelegent, gdy stwierdza:


6) Ludwig Feuerbach mówił, że wszyscy jesteśmy bogami. Zaś Hegel, a wcześniej Luter powiedział, że jesteśmy częściami Boga. Owszem, ks. Guz powołuje się tutaj na argumenty filozoficzne, choć nie wiadomo, dlaczego w tym dyskursie pojawia się Luter, który nie przepadał za filozofią, a Feuerbach przed Heglem, skoro ten ostatni był mistrzem poprzedniego. W kontekście tej argumentacji filozoficznej należy jednak zauważyć, że osoba nie obeznana z meandrami filozofii czy teologii będzie miała kłopot z rozróżnieniem teologicznej nauki o działaniu kapłana in persona Christi czy jako alter Christus podczas Eucharystii i wyżej przytoczonych pobieżnie filozoficznych myśli Hegla czy Feuerbacha. Jeszcze ktoś może opacznie zrozumieć, że celebrujący kapłan przyjmujący Komunię św. na stojąco, jest Bogiem. A w takiej sytuacji, w celu wykorzenienia heglizmu z liturgii trzeba będzie nakazać kapłanowi odprawiającemu Mszę przyjmować Ciało i Krew Chrystusa na klęcząco. No, chyba że przyjęlibyśmy, że Chrystus nie jest Bogiem.


7) Wróćmy jeszcze do stwierdzenia ks. Guza, iż Hegel, a wcześniej Luter powiedział, że jesteśmy częściami Boga. Otóż muszę się przyznać, że jako żywo nie słyszałem, żeby ks. dr Marcin Luter coś podobnego twierdził. Poza tym akurat powoływanie się na Lutra w kontekście sposobu przyjmowania Komunii św. jest bezzasadne. Otóż idąc za nauczaniem doktora z Wittenbergi na temat Eucharystii, luteranie przy sprawowaniu Sakramentu Wieczerzy Pańskiej podczas słów konsekracji stoją, a przyjmując Komunię św., klęczą. Gwoli sprawiedliwości należy dodać, że obecnie część luteran od tej praktyki odstąpiła i zaczęła dopuszczać Komunię św. na stojąco. W każdym razie w luteranizmie kładziono nacisk na postawę klęczącą podczas przyjmowania Komunii św., i to przy balustradzie z obrusem. A z tego wręcz wynika, że paradoksalnie luteranie mogliby się stać sprzymierzeńcami zwolenników Komunii św. wyłącznie na klęcząco.


8) Aniołowie w niebie klękają i taki jest fakt. Fakt z definicji to zaistniały stan rzeczy albo inaczej, wydarzenie, które miało miejsce w określonym czasie i miejscu. Aniołowie należą do świata niewidzialnego. Dlatego z pewnością nie da się empirycznie wykazać, że aniołowie w niebie klękają. Klękanie aniołów jest przedmiotem wiary, ale nie jest faktem.


9) Chrystus zstępuje nie tylko w momencie konsekracji eucharystycznej, ale i w innych sakramentach. Te słowa też mogą zostać opacznie zrozumiane w taki sposób, iż jakoby w każdym sakramencie, nie tylko w Eucharystii, Chrystus stawał się obecny prawdziwie, realnie i substancjalnie. A tak oczywiście Kościół katolicki nie naucza.


10) Na koniec zwrócę jeszcze uwagę na kilka kuriozalnych wręcz sformułowań. Pierwszym z nich jest wyrażenie zsatanizowano Boga. Czy Boga można zsatanizować!?  Wychodzi na to, że tak. Ponieważ szatan mimo że został stworzony przez Boga, może zawładnąć swoim Stwórcą (sic!). Czy to jeszcze jest chrześcijaństwo? A może nowa forma zoroastryzmu, staroperskiej religii dualistycznej, według której na początku było dwóch równych sobie bogów, jeden doskonale dobry, a drugi doskonale zły? Można się domyślać z kontekstu, że ks. Guz miał na myśli Boga filozofów. Z drugiej strony w filozofii Zło nie jest bezpośrednio określane słowem szatan, którym raczej posługuje się teologia. Tego typu mieszaniny pojęciowe stają się bardzo nieczytelne, a wręcz prowadzące do absurdu. Innym tego typu koktajlem pojęciowym jest fraza deteologizacja Boga. Prelegent od razu wyjaśnił, że chodzi tu o pozbawienie Boga Jego Boskości. Czy jakiekolwiek stworzenie (nawet jeśliby to był szatan!) jest w stanie pozbawić Boga Jego Boskości? Z całości wywodu wynika jednak, że w tym celu wystarczy "jedynie" przyjąć Komunię św. na stojąco (sic!).

 

Natomiast powoływanie się przez ks. Guza na słowa Adolfa Hitlera, który miał powiedzieć, iż prawdziwy Niemiec nie klęka przed nikim; to wszyscy inni mają przed nami, Niemcami klękać jako przed rasą panów, wydaje się wręcz niestosowne. Z kontekstu tych słów i następnych można by wyciągnąć bardzo niebezpieczny wniosek, że Bóg chce mieć w nas swoich niewolników, a nie swoje dzieci.


Niewątpliwie ks. profesor Tadeusz Guz jest nietuzinkowym specjalistą w swoich dziedzinach badawczych, takich jak filozofia prawa, metafizyka, antropologia, etyka, filozofia Boga, filozofia religii. Jest też znawcą filozofii lewicowej i postmodernistycznej. Jego dorobek naukowy jest wysoko ceniony nie tylko w Polsce, ale i za naszą zachodnią granicą. Wiele jego publikacji ukazało się w języku niemieckim.


I dlatego przeciętny odbiorca słuchając wywodów ks. Guza będzie później powoływać się na jego autorytet naukowy. Niestety, w dzisiejszych czasach nie sposób znać się na wszystkim i uprawiać tzw. "wszystkoznastwo". Powyższa analiza wypowiedzi ks. Guza pokazuje, że chętnie skorzystają z niej ideolodzy udzielania Komunii św. wyłącznie do ust i na klęcząco. Zresztą wypowiedzi te już stały się dla tej ideologii niezłą pożywką. A przecież ideologia w jakimkolwiek wydaniu (choćby stwarzała pozory prawdziwości) jest śmiertelnym wrogiem filozofii. Z przykrością trzeba stwierdzić, że ks. prof. Tadeusz Guz, który sam dotąd walczył z różnymi odmianami ideologii w celu odkrywania prawdy, sam na koniec wpadł w sidła ideologii.


Za przyjmowaniem Komunii św. do ust i na kolanach przemawia niemało merytorycznych argumentów teologicznych i historycznych. Jednakże argumentacja zaproponowana przez ks. prof. Guza ma charakter ahistoryczny i ideologiczny. A tym samym z pewnością nie wywrze imponującego wrażenia na zwolennikach przyjmowania Komunii św. na stojąco. Raczej mogą oni dojść do wniosku, że ich adwersarz stracił zęby. Natomiast osoby nieprzychylne Kościołowi katolickiemu na podstawie powyższego wywodu mogą dojść do gorzkiej konkluzji, że teologia w ogóle nie jest nauką.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.66

Liczba głosów:

216

 

 

Komentarze użytkowników (176)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Gog 12:41:23 | 2018-01-05
Kto jak kto, ale kapłani powinni pielęgnować cnotę kardynalną - roztropność.
Gdy byłem młodym człowiekiem podczas Mszy Świetej kapłan poinformował wiernych, że komunię można przyjmować na stojąco, jakoby bedzie to tak bardziej po bratersku. Wiele lat póżniej zobaczyłem w telewizji jak w Watykanie komunia jest podawana do ręki. Dziś u schyłku życia jedni przyjmują komunię w pozycji stojącej, inni kleczącej, a ja muszę słuchać jak kapłani się wymandrzają która postawa jest właściwa.      .......mam nadzieję nie zobaczyć jak wierni  wkładają komunię w kieszeń i tanecznym krokiem podążają z Nią .... niekoniecznie do domu.

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

marius23 14:24:59 | 2018-01-04
Niektóre z argumentów są chybione i powiedziałbym, że autor nie przyjrzał się dobrze wykładom ks. Guza. Choćby argumenty w odniesieniu do filozofii Hegla czy Feuerbacha - Ks. Tadeusz argumentuje, że owe filozofie są kontynuacją myśli Lutra w rozumieniu Absolutu, czyli Boga. To jest też ten argument na satanizację Boga, tj. w rozumieniu Lutra (wg Księdza Guza) Bóg w osobie Ojca jest rozumiany jako Bóg tyran.

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

alicja.wierzbicka 21:06:08 | 2016-07-24
Myslę, że to jakies nieporozumienie. Prof. Guz jest wyczulony właśnie na prostego odbiorcę i  przystepnym jezykiem przybliż a istotne sprawy, bo ma czyste intencje. To się wyczuwa. I nikogo jego  "skoki myślowe" nie dezinformują. Odwrotnie. Ma głęboki szacunek do odbiorcy.  Wypełnia przeslanie  autora wiersza Fortepian Szopena o ideale, który siegnął bruku. Wierzy w mądrość człowieka. To właściwe podejście. Człowiek ma nie tylko pokorę ale i godność. Lubię jak ktoś szanuje moja godność a nie podejrzewa, że jestem zbyt niemadra,żeby coś zrozumieć bo własnie to tchnie manipulacją.Prof. Guz dla mnie to wybitna osobowość. Nie zasłużył na takie niezrozumienie. Alicja   

Oceń 14 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

maciek88 08:24:10 | 2015-04-25
Jest taka anegdota w Krakowie. Otóż niejakiemu Styce - kiepskiemu acz pobożnemu malarzowi - ukazał sie kiedyś Pan Jezus i powiedział:
- Ty mnie nie maluj na kolanach. Ty mnie maluj dobrze.
Polecam tym, którzy uważają, że postawa podczas komunii ma jakieś znaczenie.

Oceń 8 31 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~veritatis 15:34:37 | 2015-04-24
~były student KUL  ~veritatis 17:54:09 | 2015-04-23
To jest opis tego, co się działo na linii Hryniewicz-KNW. Ale w rezultacie KNW nie wydała żadnej noty, ani nie ukarała ks. Hryniewicza zakazami. Poza tym ks. Hryniewicz zaangażował się w "Open theology" w zdecydowany sposób, będąc już na emeryturze. Natomiast w czasie, gdy o. Blaza bronił doktorat na KUL-u, ks. prof. W.Hryniewicz miał misję kanoniczną od władzy kościelnej, a doktorat musiał spełniać wymogi formalne, które zostały zweryfikowane przez recenzentów. Jednym z recenzentów był ks. prof. Andrzej Czaja, obecny biskup opolski. I co, bp Czaja też jest nieortodoksyjny?


Nie podpieraj się więc ks. biskupem skoro to inny czas bo deon reklamuje i promuje jednak tylko ks. Hryniewicza. Pewnie tego na emeryturze ?

Oceń 9 10 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Damian 10:38:09 | 2015-04-24
Na pewno oddanie czci Bogu domaga się odpowiedniej postawy. A co do tego jak to będzie postawa, droga prosta, bo zapisana w Pismie Świętym i tradycji liturgicznej Kościoła. Pewne gesty są zrozumiałe w kontekście kultury. W pewnej części Indii, pokazywanie języka nie oznacza braku szacunku... Artykuł ks. Blazy wnikliwy, ale tak jakby pomijał w gorączce dyskusji, że dla teologów najwazniejszą sprawą jest cześć wobec Pana Boga.

Oceń 11 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~ryba 18:26:25 | 2015-04-23
Ks. Guzowi brakuje radykalizmu. Zaiste, godnie można przyjmować Chrystusa tylko leżąc krzyżem. Postawa klęcząca nie jest dość pokorna.

Oceń 20 31 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Ryszard Krężel 16:39:43 | 2015-04-23
Hm! .... jestem też teologiem ale chyba niedouczonym...... nie przypominam sobie żadnych merytorycznych argumentóe teologicznych oprócz tradycji, które by przemawiały za przyjmowaniem Komunii św. tylko w pozycji klęcząc i do ust

Oceń 16 29 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~poldek 13:19:34 | 2015-04-23
Sprawa jest arcyboleśnie prosta - jak mawia klasyk - należy się zastanowić która postawa bardziej wyraża postawę przyjęcia i adoracji Ciała Jezusa Chrystusa?

Bo przecież niegodność przyjęcia pochodzi z serca a nie z postawy, a postawa wyraża dyspozycję serca. Zaś w znaku przyjęcia to, co w sercu ma wyrazić w sposób pełby postawa, tak aby przyjmujący przyjmował integralnie Jezusa do swojego serca: do swojego serca jak i do swojego życia.

Oceń 19 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Przyjaciel mądrości 10:26:53 | 2015-04-23
To, co widzimy ostatnio w polskim Kościele, to próba jego protestantyzacji, zresztą według niemieckich wzorców.

Próbuje się rozmyć nauczanie Kk szerząc różne heretyckie poglądy np. na małżeństwo i inne sakramenty, na istnienie piekła, na kapłaństwo.

Temu towarzyszy ofensywa wiążąca się z praktyką udzielania sakramentów, np. komunii, z duszpasterstwem, ze sposobem sprawowania mszy świętej - choćby ostatnie ekscesy u jezuitów w Łodzi w czasie tegorocznej liturgii paschalnej.
Do tego dochodzi dopuszczanie ludzi świeckich do mikrofonu w czasie kazania, choć jest to zastrzeżone dla diakonów i prezbiterów.

Do tego dochodzi atak na wszelkie sacrum, które dla wrogów Kościoła jest nie do zniesienia. Próbuje się zastępować muzykę zatwierdzoną do liturgii mszy świętej bębnieniem na gitarach, czy nawet na perkusji. Szczególnym tego przejawem są tańce w czasie mszy świętej. Monstrancje przypominające talerze, jak ta u łódzkich jezuitów. W Austrii, dokładniej w Lintzu jakiś czas temu na procesji Bożego Ciała, zamiast Najświętszego Sakramentu, niesiono poświęcony kołacz w szczypcach jak do dodawania węgli przy grillowaniu. A kapłan był ubrany w żółty wór, jak do przechowywania ziemniaków - zdjęcia i dyskusję na ten temat można znaleźć w internecie.

To wszystko jest tak naprawdę walką ze wszystkim, co boże i z Samym Bogiem. Wiele osób reaguje na to gniewem tak, jak sam Jezus Chrystus, np. na artykuł i całą sprawę: https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/komentarze/art,1973,jedyni-prawdziwi-katolicy-i-tanczenie-podczas-mszy.html

Ksiądz profesor Guz obrał inną i bardzo potrzebną drogę. Mianowicie zaczął badać historię protestantyzmu, rozpoczynając od samych pism lutra i ich wpływu na wyznanie protestanckie, filozofię, protestancką etykę, prawo, życie społeczne i małżeńskie. Bardzo warto się z jego ustaleniami zapoznać, bo pozwalają lepiej zrozumieć to, co się dzisiaj dzieje w polskim Kościele i Kościele na całym świecie.

Oceń 27 8 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook