Bóg nie jest bojkotem

(fot. paurian/flickr.com/CC)

Tak się stało, że ostatni weekend spędziłem w Londynie. Zaprosił mnie tamtejszy proboszcz parafii Akademickiej - ks. Bartosz Rajewski.

 

Przez te trzy dni zobaczyłem coś niesamowitego - chrześcijan w rozproszeniu wielkiego miasta, które można by, z naszej perspektywy, nazwać miastem pełnym grzechu. Ludzie ci mieszkają, pracują, zakładają rodziny, posyłają swoje dzieci do szkoły, stoją w kilkugodzinnych korkach, by dotrzeć na Eucharystię, chodzą do pubów, zarabiają pieniądze i wierzą w Jezusa.

 

Ich wiara jest siłą i motywacją do codziennego życia, w ten sposób realizują - często nieświadomie, to co Jezus nazywa modlitwą nieustanną, która jest niczym innym, jak odszukiwaniem Boga w tym, co jest aktualnie moim życiem.

 

Dziś z rana dostałem kopię listu czternastoosobowej rodziny, która wyjechała do bardzo dalekiego kraju na misje. Z listu widać bardzo właśnie taką optykę - w świecie kompletnie nie-chrześcijańskim, oni dostrzegają małe sprawy, które są dowodem na to, że Bóg się o nich troszczy.

 

Iść w świat z Ewangelią, nie znaczy wejść w świat i wyciąć wszystko w "pień", by później powiedzieć: teraz wprowadzamy porządek Jezusa. Tak czynią tyranii, niepewni samych siebie i ludzie, którzy są zalęknieni.

 

Nas Bóg zaprasza do swoistej zabawy w chowanego. Mówi: idźcie do świata, nawet jeśli uważacie, że jest słaby i grzeszny, pełen plugastwa i Mnie szukajcie w tym świecie. Ja w nim jestem.

 

Mamy iść do tego, co widzimy jako swoiste zagrożenie i znaleźć w tym Boga, albo jeszcze inaczej pomimo tego wszystkiego, być Jego uczniami, a być Jego uczniem, to wpatrywać się w Niego, a nie próbować ‚zgwałcić’ ten świat do tego, by myślał, jak my.

 

Jezus, przez cały czas swojej działalności, poruszał się po świecie okupowanym przez pogańskich Rzymian. Nie ma w Ewangeliach ani jednego zdania o tym, że nasz Pan staje się organizatorem jakiegokolwiek bojkotu przeciwko Rzymianom, dla Niego w ogóle takie problem nie istnieje. Robi dokładanie to, o czym wspomniałem wyżej, żyje w świecie, dostosowuje się do jego absurdalnego pogańskiego prawa i robi swoje. Uzdrawia, daje nadzieję, wskrzesza, naucza, czyli zbawia - daje ludziom życie.

 

Jezusowi, polskim chrześcijanom w Londynie, czy rodzinie w dalekim kraju, nawet do głowy nie przychodzi protestować, czy bojkotować, bo zrozumieli, że chrześcijanin jest w świecie boskim podstępem, bo wiedzą, że ich wiara polega na ciągłym wypatrywaniu Ojca w świecie, a nie negacji tego świata.

 

Jest w nas taka pokusa, by budować swoją wiarę na sobie i swoich wizjach świata stworzonego na naszą miarę, ale to nie jest coś czego Bóg od nas żąda. On nas posłał do świata, byśmy ten świat uświęcili naszą relacją z Nim, byśmy ten świat zachwycili naszym świadectwem wiary w Niego.

 

Nie bój się, znajdziesz Boga w każdym z miejsc, do bojkotu, których zostałeś ostatnio wezwany. Znajdziesz Go, bo tam są Jego dzieci. Bóg nie jest bojkotem, On jest Miłością, a w Miłości nie ma lęku.  

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.7

Liczba głosów:

113

 

 

Komentarze użytkowników (150)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~... 07:41:11 | 2014-12-05
Wspaniały artykuł! Daje do myślenia... Dodaję do ulubionych, żeby do niego często wracać.

Oceń 2 10 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~misiek 20:03:42 | 2014-12-01
Nestor nazwał to zboczeniem. Ale zboczeniami to zajmuje się , i to do tego bezkarnie, ks. Prusak (CNK - pornoedukacja dzieci)
Jakoś nim się dziennikarze nie zajmuja - czy dlatego że pisze w TP to co Wyborcza też u siebie w sprawach KK lansuje?

Oceń 4 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~list 19:59:12 | 2014-12-01
Nie tylko Żyłka ma tę medialna przypadłość - Nestor w komentarzu dla Żyłki nazwał ją dosadniej - liczy sie tylko ilość kliknięć. I aby w to wciągnąć komentatorów, trzeba napisać coś kontrowersyjnego, może być prostackie, głupie a nawet stanowić zgorszenie - nic to liczy sie reklama i kliknięcia. Popularnośc i kasa to słabość także deonowych duchownych. Kramera na pewno

Oceń 4 3 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Hammurabi 15:48:51 | 2014-12-01
Skąd ten pesymizm Rafi ?
Być może to co On robił pozostało niezauważone ,niekiedy lekceważone
 [patrz Nazaret ] ale przeciez On sam powiedzial ,ze gdzie dwóch spotka się w Imię Jego ...

nie  Z Bogiem nie wygra żadna istota i żadna zbiorowość .Dlatego chrześcijanie zostali zauważeni , wiem to implikuje cierpienia ale jeżeli to ma być wymówka...to nasze chrześcijanstwo jest  "do bani "

Praca , hm 
 Przeciez to Wy ,kościół reformowany moglibyście wiele światu ofiarować , u nas katolików istnieją tzw. znaki czasu , wyzwania przed którymi staje kościół , właśnie ekonomia jest głównym, a dlaczego ? bo ekonomii zawiera sie Sprawiedliwość [ no, niesprawiedliwość też ] ekonomia jest transparentna ,
  nie obawiaj się ,świat zauważy musi zauważyć  , to zbyt wielkie wyzwanie , ale pod warunkiem ,że chrześcijaństwo je podejmie , dotąd [ możesz się z tym nie zgadzać ] jedybie biadoli , jaki ten świat zły  , ale nie zauważamy że nasza bierność społeczna implikuje boską obrazę w tym zakresie .

To nie prawda ,ze chrześcijanie zawsze ponoszą klęski w starciu z nową cywilizacją, huteryci wzrastają.
 Nie zgadzam się z ich poglądami , dla mnie to takie "nabożne lewactwo" ale zwróć uwagę na to, jak wielka potęga jest Biblia...poważnie traktowana,zauważą,musza zauważyć .

 łączę wyrazy należnego szacunku. 

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~<...> 23:37:19 | 2014-11-30
Synodalne trzęsienie ziemi.
ZOBACZ RELACJĘ Z KONFERENCJI


http://www.youtube.com/watch?v=Xu_03CDCyUg#t=675

- Błędy rozprzestrzeniają się, gdy nie są atakowane i uderzane. Jeśli pozostawić je w spokoju, wtedy szybko się mnożą. Te niepotępione błędy wtargnęły w obrady Synodu – ostrzegał podczas warszawskiej konferencji pt. „Synodalne trzęsienie ziemi” prof. Roberto de Mattei.

Oceń 11 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~tako rzecze Franciszek 19:44:03 | 2014-11-30
Wszyscy idą do Nieba. Tako rzecze Franciszek.

Tako rzecze Franciszek:
Oto cel, do którego zmierza Kościół: jest nim, jak mówi Biblia, «nowa Jerozolima», «Raj». Bardziej niż miejsce jest to «stan» duszy, w którym nasze najgłębsze oczekiwania będą spełnione w sposób przeobfity, a nasz byt, jako stworzeń i dzieci Bożych, osiągnie pełną dojrzałość. Będziemy nareszcie przyobleczeni w radość, w pokój i w miłość Boga w sposób całkowity, bez żadnych ograniczeń, i znajdziemy się twarzą w twarz z Nim! (por. 1 Kor 13, 12). Pięknie jest o tym myśleć, myśleć o niebie. Wszyscy się tam znajdziemy, wszyscy. To jest piękne, daje duszy siłę.
http://w2.vatican.va/content/francesco/pl/audiences/2014/documents/papa-francesco_20141126_udienz...

O komentarz poprosimy naszego Pana, Jezusa Chrystusa:

"Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: "Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! (...) I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego".(Mt 25,41n)

Oceń 10 3 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Hammurabi 13:33:33 | 2014-11-30
W gruncie rzeczy...
 To nie widzę az tak istotnych róznic w poglądach , tak sądzę.
 W czym tkwi problem ?
"Zło dobrem zwyciężaj " ot i wszystko , no właśnie.

Czy słowne molestowanie , namolnośc jest dobrem ? moim zdaniem nie , no tak, ale instytucje kościoła inaczej działać nie potrafią , potrafia jedynie mówić , i tutaj , własnie tutaj jest problem .

Jeśli ktoś potrafi jedynie żonglowac słowami to musi byc natrętem , tak jest postrzegany koscioł [ nie tylko k.k. ]
jeśli jego słowa nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości społecznej może byc wyśmiany lub smiertelnie nielubiany .

On jest Drogą ,Prawdą ,Życiem
CO on by zrobił w tych czasach ? to co mnie uderzyło w Jego Życiu to  jest to ,że On ...większość swej ziemskiej wędrówki poświęcił ...pracy .

 Wspólnota wcale nie musi być skuteczna w kategoriach słowa ,
 ewangelizacja to nie tylko słowa ale styl życia "patrzcie jak oni się miłują"

 No tak, ale czy my potrafimy tak życ aby nic nie mówiąc być świadectwem wiary żywej...przeciez kościoł nauczajacy tego nie uczy  [ ! } on jedynie omawia wybrane fragenty Pisma ...i to też nie wszystkie .

Oceń 2 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~rafi 12:54:07 | 2014-11-30
Bóg nie jest bojkotem - rozumiem że ten tytuł miał zasugerować, by zastanowić się nad tym, kim Bóg jest? A jest miłością, jest pokojem. Przyszedł po to, by ofiarować ludziom radość, pokój, miłość. By ofiarować im niebo. By dać im siebie. A co ludzie wybierają?

Co innego niewierzący - oni w Boga nie wierzą, przez co nie przychodzą do Niego i nie czerpią od Niego - źródła miłości. Gdy jednak patrzy się na wierzących... Płakać się chce.

Jak dotrzeć do ludzi z Bożym przesłaniem...?

Oceń 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Lightfortheway 13:41:03 | 2014-11-25
Dziekuje ojcu za ten tekst, zgadzam sie z nim calkowicie, pobudzil mnie do myslenia i zainspirowal do dzialania.

Oceń 7 7 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~ew 09:21:16 | 2014-11-25
A teraz takie małe dwa ćwiczenie praktyczne dla mnie i dla każdego z was.
1/każdy czyta WŁASNE posty - czy aby tak należy rozmawiać z innymi i co dobrego lub złego może z tego wyniknąć,
2/ zwrot od kompa w przeciwną stronę - zrobienie czegoś dobrego dla realnych ludzi, często tych najbliżej nas...

Dobrego i owocnego dnia

Oceń 9 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook