Nie lubię Bożego Miłosierdzia

(fot. © Mazur/catholicnews.org.uk)

Otrzymałem list z dzisiejszego świata.

 

Ostatnio zdałem sobie sprawę, że mam problem z Bożym Miłosierdziem, i że chyba tak naprawdę to go nie lubię.

 

Powód 1. Nie lubię Bożego Miłosierdzia, bo ma bardzo konkretny obraz, który za nic nie pozwala mi przejść obojętnie. Ma twarz człowieka z rozerwanym sercem, pełnym ognia i Miłości. Jak raz na nie spojrzysz, wryje ci się w głowę, tak, że nigdy nie będziesz mógł o tym zapomnieć.

 

Powód 2. Nie lubię Bożego Miłosierdzia, bo wzywa mnie do zmiany. Bo pokazuje mi, że moje życie jest dużo lepsze niż mi się wydaje. Ono zawsze znajdzie coś dobrego. Co więcej, nie pozostaje bierne, ale za wszelką cenę stara mi się pomóc. A kiedy tylko na to pozwolę, naraz daje mi tę dziwaczną chęć, aby nieść je innym. A to oznacza, że muszę zerwać ze swoją cieplutką i wygodną przeszłością. Otwiera mnie na innych. Samo staje przede mną pokracznie bezbronne i prowokuje, abym i ja stanął bez przyłbicy i bez tarczy. W Bożym Miłosierdziu mogę być słaby. A ja nie lubię być słaby.

 

Powód 3. Nie lubię Bożego Miłosierdzia, bo jest niemiłosiernie niesprawiedliwe. Bo wydaje się, że jest ślepe na ciężar grzechu. Bo tak samo kocha mordercę i dzieciaka, który ukradł małą paczkę chipsów ze sklepiku szkolnego. A ja nie chcę, żeby innym odpuszczono.

 

W Bożym Miłosierdziu, nie ma nic z rozkazu, ani szantażu. Dlatego Go nie lubię, bo mój świat jest poukładany przez groźbę i strach. A tymczasem Ono wprowadza ten fascynujący i pociągający niepokój, żeby porzucić to, do czego się przyzwyczaiłem i pójść za Nim. I najgorsze, że ja tak pragnę, aby mój świat wywrócił się do góry nogami.

 

Ty też Go nie lubisz?

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.45

Liczba głosów:

117

 

 

Komentarze użytkowników (246)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

malinowa__mamba 22:52:38 | 2014-11-20
Dobry tekst :) W pewnym sensie prawdziwy.

Oceń 2 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~przewrotność ludzkiej myśli 12:31:31 | 2014-11-19
A później się dziwić, że kryzys w Kk, ludzie z Kościoła uciekają, kiedy robi się wszystko aby z pozycji oświeconych (nawiedzonych) wyznawców jakiegoś "Kościoła miłosierdzia" bez przerwy poprawiać wedle ludziach pragnień naukę Chrystusa, rozwalając sens rozumienia miłosierdzia i sprawiedliwości. 

Z Dzienniczka św. Faustyny
"W pewnym dniu ujrzałam dwie drogi: jedna szeroka, wysypana piaskiem i kwiatami, pełna radości i muzyki i różnych przyjemności. Ludzie idąc tą drogą tańcząc i bawiąc się – dochodzili do końca, nie spostrzegają się, że już koniec. A na końcu tej drogi była straszna przepaść, czyli otchłań piekielna. Dusze te na oślep wpadały w tę przepaść, jak szły, tak i wpadały. A była ich wielka liczba, że nie można było ich zliczyć. I widziałam drugą drogę, a raczej ścieżkę, bo była wąska i zasłana cierniami i kamieniami, a ludzie, którzy nią szli ze łzami w oczach i różne boleści były ich udziałem. Jedni padali na te kamienie, ale zaraz powstawali i szli dalej. A w końcu drogi był wspaniały ogród przepełniony wszelkim rodzajem szczęścia i wchodziły tam te wszystkie dusze. Zaraz w pierwszym momencie zapominały o swych cierpieniach". (Dz 153)

Ewangelia wg św.Jana 5,28-29
Nie dziwcie się temu! Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia.

Ewangelia wg św.Mateusza 13,49-51
Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko? Odpowiedzieli Mu: Tak jest.

Oceń 13 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Rafał Borowski 09:41:05 | 2014-11-19
@burdelmama, @x, @piotr_słowinski
Odniosłem się do kwestii zbawienia. Nie obrażajcie Boga Wszechmogącego twierdząc, że Ofiara Jezusa Chrystusa nie była wystarczająca.

Jak przyjmuję Dobrą Nowinę, że:
[J 3,16] „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”.
to jak przyjmuję, to przyjmuję. A więc tym samym przyjmuję Jezusa do mojego życia, podejmuję decyzję podążania za Nim. Droga wyboista, pełna upadków, ale w Nim mam cały czas, 24h, wsparcie. Nasz Pan potem prowadzi mnie (napisałem już o tym na początku komentarzy pod bieżącym artykułem, ale przysypało już lawiną postów).

Natomiast to tzw. „hulaj dusza piekła nie ma”, to nie jest żadne przyjęcie tej Dobrej Nowiny, a więc i Jezusa Chrystusa, ale to jest tylko dowiedzenie się, że istnieje taka możliwość i w swej chyba przewrotności jakiejś, dosyć perfidnej premedytacji, podejmuje ktoś decyzję, że ok, to fajnie, że będzie taka możliwość, super, supcio, superancko, ale na razie... to ja sobie poużywam... Zdążę, jakby co, hi-hi, ha-ha, hłe-hłe-hłeee...
Uuuuuu, grubo... Nie chcę wchodzić w rozważania teologiczno-dogmatyczno-biblijne tego, ale ja ze swej strony po pierwsze nie ryzykowałbym. Po drugie - dużo ważniejsze dla mnie - nie miałbym czelności być tak arogancki wobec tej Najświętszej Ofiary Boga w Osobie Jego Syna Jedynego. Co to za myślenie w ogóle jest. Boże, widzisz i nie grzmisz?

Oceń 2 11 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Jk 2,14-26 03:18:59 | 2014-11-19
Wiara bez uczynków jest martwa

"Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy [sama] wiara zdoła go zbawić? Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, a ktoś z was powie im: «Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta!» - a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała - to na co się to przyda? Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. Ale może ktoś powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków. Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz - lecz także i złe duchy wierzą i drżą. Chcesz zaś zrozumieć, nierozumny człowieku, że wiara bez uczynków jest bezowocna? Czy Abraham, ojciec nasz, nie z powodu uczynków został usprawiedliwiony, kiedy złożył syna Izaaka na ołtarzu ofiarnym? Widzisz, że wiara współdziałała z jego uczynkami i przez uczynki stała się doskonała. I tak wypełniło się Pismo, które mówi: Uwierzył przeto Abraham Bogu i poczytano mu to za sprawiedliwość, i został nazwany przyjacielem Boga. Widzicie, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia na podstawie uczynków, a nie samej tylko wiary. Podobnie też nierządnica Rachab, która przyjęła wysłanników i inną drogą odprawiła ich, czy nie dostąpiła usprawiedliwienia za swoje uczynki? Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków".

Oceń 9 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

lukasz_l 01:29:35 | 2014-11-19
Normalnie forum samych bogów - co jeden to lepiej wie jak jest z Bożym Miłosierdziem i wytknie jeszcze, że jest też i Sprawiedliwość. Sorry Paweł SJ - inny wiedzą lepiej jak jest potamtem stronie. Byli, widzieli.  A, że nie poznnali się na kilku figurach retorycznych? Cóż... ważne, że wiedzą lepiej.  

Oceń 3 10 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Paweł Kowalski SJ 14:37:07 | 2014-11-18
Pojawiło się wiele ciekawych, i cennych komentarzy dlatego postanowiłem temat opisać jeszcze raz w moim blogu.
"Bóg cię dopadnie" - Sprawiedliwe Miłosierdzie
http://kowalski.blog.deon.pl/bog-cie-dopadnie-sprawiedliwe-milosierdzie/

Oceń 14 24 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

XsaweryRicci 10:27:02 | 2014-11-18
Połowiczny artykuł, który przedstawia Boże Miłosierdzie bez Bożej Sprawiedliwości, a wystarczy przeczytać choćby Dzienniczek siostry Faustyny, żeby się przekonać, że nie ma Miłosierdzia bez pracy nad sobą, bez dawania z siebie i bez sprawiedliwości Bożej.

Oceń 10 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~gejDamian 20:37:56 | 2014-11-16
W zwiąku z pojawiającymi się na tym forum prowokacjami, homofobią, niezrozumieniem i opluwaniem rezygnuję z komentowania artykułów na portalu deon.pl. Dziękuję za uwagę.

Oceń 5 22 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~ks adam 19:43:42 | 2014-11-16
stop pedalstwu

Oceń 23 24 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~stanislaw 19:11:39 | 2014-11-16
Czy nie lepiej byloby aby,autor powyzszej gramotki pod niedorzecznym tytulem,sam wymyslil kilka dorzecznych slow o Milosierdziu Bozym,a nie nasladowal krakowskiego bpa Rysia,ktory swoje rozwazania o Milosierdziu, opatrzyl rownie szokujacym tytulem-Skandal Milosierdzia-.Wyglada na to,ze w Swiatowej Stolicy M.Bozego,ksieza i biskupi nie maja nic wiele do powiedzenia swoim "owieczkom".Co sami ludkowie przeczytaja w Dzienniczku.s.Faustyny,to stanowi ich czy np.moja wiedze.Ostatnio swiecono tlace sie knoty,czy "cudowne" olejki.Dlaczego do tej pory po poswieceniu nowej swiatyni jako Bazyliki M.Bozego ,nie ma specjalnej liturgii Mszy.sw. w tym swiatowym Sanktuarium.Dlaczego miemal wszystkie kazania tam gloszone sa takie same jak gdzie indziej.Dlaczego nikt nie naucza, co to jest i czym jest Koronka do M.Bozego.Nawet rozwazania tegorocznej Koronki o trzeciej,odprawiana podczas Swieta Milosierdzia ,byla bez odniesienia do Bolesnej Meki P.Jezusa,jak wyraznie zapisane jest w Dz.s.Faustyny,tylko skrotowo w odniesieniu do Krzyza.Na szczescie ten wyrazny brak refleksyjnosci Celebransa,jest dopowiadany przez uczestnikow nabozenstwa,jak jest zapisane.Powyzszy brak,nie sklania modlacych sie do bardziej zrozumialego odmawiania,a moze i do odklepywania.To jest odmowic  Koronke w ciagu 6-minut,nawet z calym kosciolem.Smutne to,ze Stolica B.Milosierdzia popada w zastoj mysli i szczegolnie nauki o Milosierdziu,bez nawiazania do objawien Matki Bozej Fatimskiej i wyraznego polecenia Pana Jezusa,aby Kosciol nie zapominal o Dzielach Matki Bozej w odkupieniu ludzi,o scislej lacznosci i cierpieniu z Nim.
 

Oceń 10 2 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook