Światowa gorliwość na pokaz

Jacek Siepsiak SJ

Z okazji "demonicznych" zwyczajów halloweenowych przez media katolickie (i nie tylko) przetacza się dyskusja na temat ich sensowności, a także, tego jak się im przeciwstawić. Korowody świętych nabierają w tym kontekście wymiaru "bojowego". Podobnie jak to jest z modlitwą "bojową", o której pisała u nas Pani Anna Sosnowska.

 

Osobiście lubię fajne chrześcijańskie imprezy, np. korowody. Nie lubię horrorów oraz przebierania się za "niestworzone" stwory. Ale boję się, żebyśmy diabelskiego kuszenia nie zredukowali tylko do sfery fenomenów związanych z egzorcyzmami.

 

Kościół w swojej mądrości (jak ufam) przez wielki dojrzał do tego, by sprawy opętań i innych spektakularnych manifestacji złego powierzać dyskretnej interwencji fachowców (wyznaczonych przez biskupa skromnych, mądrych i doświadczonych kapłanów). Stąd też wziął się zakaz filmowania egzorcyzmów. Żądza sensacji skłania obecnie wielu ludzi do chodzenia pod prąd owej praktyce Kościoła.

 

Jest to niebezpieczne z wielu powodów. Szczególnie niepokoi mnie to, że w ten sposób redukuje się walkę z szatanem tylko do walki z takimi "niesamowitymi" manifestacjami, jak np. przebrane za "truposza" dziecko.

 

Papież powiedział niedawno (rano u św. Marty), że istnieją trzej wrogowie życia chrześcijańskiego: diabeł, świat i ciało. Mówił wyraźnie o walce ze złem, o opieraniu się pokusom. I gdy popatrzymy na naszego Mistrza, Jezusa Chrystusa, to widzimy, że walczył on, np. na pustyni, z pokusą posiadania za wszelką cenę, czyli chciwością, z żądzą władzy oraz pychą. To są realne kuszenia szatańskie. To jest mentalność "cielesna" i "światowa" jednocześnie. Gdy Jezus walczył, to dość ostro krytykował faryzeuszy obłudników. Wstrząsał nimi. Dlaczego? Bo szatan najłatwiej zwodzi tych, którzy problemów nie widzą w sobie, lecz w innych. Taki obłudnik podejmuje wielkie "krucjaty" przeciwko sprawom, na których się nie zna i są dalekie od niego, a nie porządkuje własnego podwórka. Czyż diabeł się z tego nie cieszy? Wtedy ulega się "światowości": gorliwie zaangażowany, ale nie tam, gdzie rzeczywiście kuszony. Czyli tylko na pokaz.

 

Lubię kibicować. Ale kibol, który hoduje w sobie nienawiść, przeraża mnie! Tu nie tylko chodzi o to, że w końcu może dojść do przemocy, ale też o to, że on żyje w sztucznym świecie, że przenosi swoje problemy i ich nie rozwiązuje. Ulega najróżniejszym pokusom, a i tak zawsze winni są "oni". To tylko taki przykład. Ten mechanizm grozi każdemu z nas.

 

Papież też (u św. Marty) wskazał na słowa Apostoła: "Stańcie więc [do walki] przepasawszy biodra wasze prawdą". Tak więc Bożą zbroją jest prawda. Zauważył, że diabeł jest kłamcą, ojcem kłamców, ojcem kłamstwa.

 

Gdy usłyszałem jak wrogowie Halloween powoływali się na słowa demona wypowiedziane podczas egzorcyzmów, to z początku nie mogłem się powstrzymać od śmiechu. Powoływać się na autorytet "ojca kłamstwa"?! Gdzie tu logika, gdzie tu szukanie prawdy? Potem zasmuciłem się, bo przecież wielu chce walić "prawdą" jak pałą, nie zważając na logikę.

 

Chcą walczyć ze światem, a w tych dniach to nawet z zaświatami. No dobrze! Ale niech zastanowią się, czym jest "światowość" według Biblii, by przypadkiem nie stanęli w jednym szeregu z tymi, o których wspominał papież Franciszek na początku swojego przemówienia do przedstawicieli ruchów ludowych: "Ziemia, dach, praca. To dziwne, ale gdy mówię o tych sprawach, niektórym wydaje się, że papież jest komunistą. Nie rozumieją, że miłość do ubogich jest w centrum Ewangelii".

 

Czy "światowość" polega na domaganiu się, czy na negowaniu prawa do ziemi dla rolników, prawa do dachu nad głową dla rodzin i pracy, szczególnie dla młodych?

 

Chcesz walczyć? OK. Ale najpierw rozeznaj, kto i gdzie nakręcił tę "ustawkę".

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.43

Liczba głosów:

79

 

 

Komentarze użytkowników (55)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Marek 22:50:21 | 2014-11-03
Dziękuję.

Oceń 3 12 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~pg 15:23:20 | 2014-11-03
"Bo szatan najłatwiej zwodzi tych, którzy problemów nie widzą w sobie, lecz w innych." Cytuję bardzo słuszne słowa autora, które jednak można odnieść również do niego samego. Tak tylko ku przestrodze dla o.Sepsiaka.

Oceń 15 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~protest 15:16:52 | 2014-11-03
Odejedź ks. Siepsiak od dzieci bo zgorszenie tych najmniejszych to wielka wina ... i kara

Oceń 12 6 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Anna 10:59:26 | 2014-11-03
Korowód Świętych w katolickiej szkole moich dzieci nie ma absolutnie wymiaru bojowego, z nikim i niczym się tam nie walczy ani nie zachęca do tego typu zachowań. Jest to piękny i radosny czas, który pozwala przybliżyć innym życie Świętych - dzieci muszą wiedzieć za którego świętego są przebrane i muszą znać krótko jego biografię. Rewelacyjna alternatywa dla przerażających stworów.

Oceń 7 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~. 08:26:42 | 2014-11-03
Co za pokrętna retoryka... Ze strony urządzających marsze świętych nie ma żadnej nienawiści, jest tylko troska o te najpodatniejsze umysły, aby pod wpływem bodźców wzrokowych (które jak wiadomo są najsilniejsze) i udziału w eventach (człowiek utrwala sobie zachowania), nie przesiąknęły złem...  Urządzajcie sobie halloween, czcijcie demony żeby okazać tolerancję, liżcie pupy satanistom i waszym mocodawcom z agory, ale zastanówcie się, czy tak postąpiłby Chrystus. Jak daleko od Niego odeszliście, usiłując zwalczyć określoną grupę ludzi. W chrzescijaństwie od XX wieków rywalizacja polega na szukaniu jeszcze większej świętości a nie na metodach sowieckiej agentury - tak zamotać, żeby nasze było górą niezależnie od prawdy i dobra.

Oceń 12 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

piotr_slowinski 07:50:20 | 2014-11-03
istnieją trzej wrogowie życia chrześcijańskiego: diabeł, świat i ciało.

Przecież zarówno z ciałem, jak i światem należy dialogować, a nie uznawać za wrogów, bo to jest zamkniętość. Realność diabła zaś należy ograniczyć do wartej jedynie ironicznego uśmieszku mody na egzorcyzmy.

Oceń 6 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~WDR 17:02:22 | 2014-11-01
Czy to nie ksiądz zabronił udzielania w swojej parafii Komunii św. na klęcząco, bo w księdza kościele ktoś podrzucał jakieś "demoniczne" ulotki niezgodne z nauczaniem Kościoła?

Oceń 32 8 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Paulus 12:29:18 | 2014-11-01
Można się zastanawiać, czy korowody wszystkich świętych nie powinny być motywowane wyłącznie pozytywnie, nie tylko jako alternatywa. Na pewno jest w ludziach ogromna potrzeba obrzędowości. Stąd się bierze popularność Halloween, różnych zwyczajów przedślubnych, wieczorów kawalerskich, ... Kiedyś było bardzo wiele świąt i zwyczajów chrześcijańskich. Po soborze uznano je za balast i odrzucono jako nie odpowiadające duchowi czasu. Wylano po prostu dziecko z kąpielą. W tym odegrali sporą rolę jezuici. Było to niezbyt mądre, bo świat nie toleruje próżni. Na miejsce zwyczajów i obrzędowości chrześcijańskiej weszły zwyczaje i obrzędowość pogańska. W  sumie było to do przewidzenia, ale wielu tego nie przewidziało lub nie chciało przewidzieć, choć ich powołaniem jest rozeznawanie. Niektórzy niestety do dzisiaj nie rozumieją tego błędu. A przecież pierwsi jezuici, oczywiście przed kasatą, mieli wielkie zasługi w ubogacaniu kultury i czynieniu jej bardzie chrześcijańską.

Korowody wszystkich świętych to działanie, które ma w Kościele długą przeszłość. Jest to tworzenie obrzędowości chrześcijańskiej jako odpowiedź na ogromne zapotrzebowanie i, nie ukrywajmy tego, pewne zagrożenie. Oburzanie się więc na taką propozycję lub nawet kontrpropozycję jest nie na miejscu.

Oceń 12 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~RiD 11:31:24 | 2014-11-01
rany, gdzie drzemie nienawiść w procesjach Holy Wins? przecież to prosta propozycja dla dzieciaków, żeby cieszyć się ze zbawienia, zamiast oddawać cześć potępionym... gdzie tu spisek i nienawiść? w czym problem?

Oceń 9 6 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~KiT 10:08:12 | 2014-11-01
Super artykuł. Chyba się w końcu wpiszę na całe :-) Popieram w całej rozciąglości zdanie autora. Dlaczego? To oczywiste. Szatan jest przebiegłym i inteligentnym bytem. Sztuka jego uwodzenia nie polega na przebieraniu się w stroik kościotrupa lub straszeniem z wyciętej dyni. Po pierwsze uważam, że chrześcijanin winien te zwyczaje - nie korzystne - po prostu ignorować. Po drugie, walcząc przeciw wyciętej dyni, katolicy itd. narażają się na śmieszność i politowanie. Bo dynia to nie diabeł. Diabłowi chodzi raczej o to, by przez pryzmat takich wydarzeń - wciągać go w postać dyni. Wtedy, może w innych sferach bezkarnie hasać. Czy zauważyliście, że jak jest coś szybiego, ostrego itp. w pozytywnych aspektach to wtedy mówi się z wykorzystaniem  slów diabelski, szatański i to jest znak naszych czasów. Przestaliśmy się złego bać, a zapraszamy go innymi drzwiami. Nie ma tez co za bardzo potępiać ludzi, co zapalą świeczkę w dyni przed domem, bo robia to z niewiedzy lub niewiary. Złe duchy są, czy tego chcemy czy nie i krucjata dyniowa zapewne nie zmniejszy ich o 1 sztukę, zatem należy jak koło zła przejść obojętnie, nie angażować się, chyba że na zasadzie, jestem wierzący, to pogański zwyczaj i nie uczestnicze w tym i jak radzi autor zająć się sobą i własnymi oraz bliskich osób grzechami. Takie jest moje zdanie w tej materii, choć nie wiem czy słuszne. A że coś wiem, to powiem tylko, że uczestniczyłem w egzorcyzmach - niestety nad sobą, a diabeł przyszedł do mnie nie jako dynia, tylko świtlisty anioł - uzdrowiciel - do pomocy innym, zetem nie traćmy czujności

Oceń 12 32 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook