Źródła genderyzmu w chrześcijaństwie?

ks. Adam Błyszcz CR

Wygląda na to, że jesteśmy skazani na gender i genderyzm. Zdaje się, że ten drugi termin zaczyna, dzięki świątecznemu listowi naszych biskupów, robić karierę.

 

Chciałbym jednak na chwilę wrócić do pewnej tezy, postawionej przy okazji pisania listu polskich feministek do papieża Franciszka. Nie chodzi mi wcale o błąd rzeczowy (tzn. przypisanie Jezusowi słów Pawła z Tarsu), nie chodzi mi także o błąd ortograficzny (zamiast evangelii gaudium mamy evangeli gaudium). Pomijam także błędy interpunkcyjne tego dokumentu. W tej warstwie językowej mamy do czynienia z czymś, co obrazuje kondycję polskiej inteligencji - odwrót od czytania, krytycznego czytania. Niechlujstwo myśli. Pomijam to jednak. Zafrapowała mnie natomiast teza autorek, które źródeł genderyzmu szukają w chrześcijaństwie. Co począć z taką deklaracją? Czy ona jest (może być) zasadna?

 

Jedna ze sztandarowych postaci ruchu feministycznego, Shulamith Firestone, w 1970 roku pisała: "Tak jak wyeliminowanie klas ekonomicznych wymaga rewolucji proletariatu i przejęcia środków produkcji na drodze przejściowej dyktatury, tak wyeliminowanie klas płciowych wymaga rewolucji klasy uciśnionej (kobiet) i objęcia przez nie władzy nad środkami reprodukcji; nie tylko pełne przywrócenie kobietom możliwości dysponowania własnym ciałem, lecz także sprawowania przez nie kontroli (przejściowej) nad całą sferą ludzkiej płodności…". Prawda, że brzmi sympatycznie! Czytając ten manifest odnosi się wrażenie, że największą bolączką kobiet (przynajmniej niektórych) jest związek, jaki zachodzi między kobiecością a rodzeniem dzieci, prokreacją (albo jak chcą feministki: reprodukcją). Związek tak mocno osadzony w biologii, że wydaje się determinować wartość i znaczenie kobiety. Kiedy rozpoczęło się przetwarzanie tej perspektywy widzenia kobiety? Z chwilą wprowadzenia pigułki antykoncepcyjnej? Prezerwatywy? Czy też powszechnego wprowadzenia aborcji (pod wszelkimi postaciami)? Nie.

 

Punkt wyjścia tego procesu (piszę to z całą odpowiedzialnością) znajduje się w praktyce pierwotnego Kościoła, który wysoko cenił dziewictwo (wbrew tradycji judaistycznej, z której chrześcijaństwo przecież się wywodzi). Propagowanie dziewictwa (a później celibatu) sprawia, że wartości kobiety (i mężczyzny) przestaje się upatrywać li tylko w zdolności prokreacji. W takim znaczeniu być może trzeba przyznać rację tym, którzy twierdzą, że źródeł emancypacji kobiety należy szukać w chrześcijaństwie.

 

Oczywiście, współczesne feministki zapominają dodać, że ta perspektywa chrześcijańska została zsekularyzowana. Kobiety, które wybierały (i wybierają) dziewictwo Kościele czynią to ze względu na Królestwo Boże. Kategoria, która przekracza i relatywizuje nasz porządek doczesny.

 

Współczesny ruch feministyczny natomiast tę wolność kobiety postuluje nie w imię Królestwa Bożego, ale ze względu na się. Podobny proces daje się zaobserwować w dziedzinie rozwoju techniki. Ten progres był możliwy dzięki gigantycznemu wysiłkowi chrześcijaństwa. To przecież chrześcijaństwo odczarowało wszechświat. A skoro odczarowało (czyli deklarowało, że świat stworzony nie jest boski) to umożliwiło manipulowanie nim. W całym wszechświecie pozostał jedynie mały element, którego manipulacji poddać nie chciano - człowieka. Gdyż był i jest on ikoną, obrazem Boga. Ale z chwilą kiedy usunięto Boga - nikt już nie chroni człowieka.

 

Z chwilą usunięcia Królestwa Bożego (albo inaczej: przesunięcia Królestwa Bożego do wnętrza historii - co było przecież zamysłem Marksa, Lenina i Hitlera) co będzie strzegło kobietę?  

 

 

 

 

 

       

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.73

Liczba głosów:

40

 

 

Komentarze użytkowników (46)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~leszek 11:23:31 | 2014-01-05
Dominikanie znowu szaleją.
http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/39249-kontrowersje-woko-wykadow-z...

Czy ktoś ich wreszcie uspokoi?

------------
To też ciekawy przyczynek. Przecież jak ktoś wejdzie na stronę 
http://www.rzeszow.dominikanie.pl/plan_wykladow.php
----------
to bez problemów zauważy, że ów budzący zgrozę ks. profesora Bortkiewicza wykład np. „Teologia współczesna: teologia feministyczna”, nie jest wykładem w ramach seminarium "Nie taki gender straszny", ale wykładem z cyklu dr. OP Marcina Lisaka o różnych postaciach teologii. To wyłącznie potwierdza tezę autora felietonu o bardzo kiepskiej formie polskiej "inteligencji", widocznej nie tylko na Forum Kobiet Polskich. Nawet - zdawać by się mogło - elementarna umiejętnośc czytania ze zrozumieniem jest wyraźnie w odwrocie. Ktoś bez sensu odczytał, ks. profesor Bortkiewicz na podstawie źle odczytanej informacji wygłąsza jakąś naukę i w ten sposób uświęcone "naukowo" głupstwo zaczyna żyć  własnym życiem.
A ja przynajmniej wreszcie wiem, dlaczego św Dominik na tym pięknym obrazie
http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Santo_Domingo_en_oraci%C3%B3n.jpg
jest taki zasmucony.

...

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Ewa 10:38:52 | 2014-01-05
Jak czegoś nie wiecie to nie pytajcie papieża czy biskupów. Jeden jest na deonie co wszystko wie: KS. PIÓRKOWSKI SJ

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~yess 10:36:31 | 2014-01-05
Ojcowie założyciele deon - jezuci - to niestety judasze KK w Polsce. Non possumus dla deonu.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jazmig 10:25:29 | 2014-01-05
Dominikanie znowu szaleją.
http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/39249-kontrowersje-woko-wykadow-z...

Czy ktoś ich wreszcie uspokoi?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~tak 17:42:29 | 2014-01-03
Załóżmy taką sytuację: jestem sprinterem z ogromnymi ambicjami. Trenuję ostro bo chcę uczestniczyć w olimpiadzie. Problem w tym., że nie mogę zejść poniżej 10 sekund na 100 metrów, czyli jestem raczej kiepski. Ale przecież rekord świata kobiet na 100 metrów to około 10,4 sekundy. Tyle przebiegnę bez problemu.  Zatem na pół roku przed olimpiadą odkrywam, że jestem  kobietą . MUSZĄ  TO UZNAĆ  ZGODNIE  Z GENDERYZMEM. Zdobywam złoty medal, jestem bohaterem mam mnóstwo szmalu. Proszę przynajmniej jednego z polskich sportowców aby taki numer zrobił. Będzie świetna zabawa.To samo może być w każdej dziedzinie sportu , a także w każdej sferze życia społecznego w których kobiety mają przywileje, wbrew  uskarżaniu się niektórych na tym forum jak to straszliwie są krzywdzone kobiety. Zatem aby nie nosić dużych ciężarów w pracy twierdzę, że od dzisiaj jestem kobietą dzięki czemu zamiast ciężarów  50 kg (mężczyźni) mogę nosić tylko 10 kg. Przed ukończeniem 60 lat odkrywam , że  jestem kobietą i przechodzę na emeryturę wcześniej niż mężczyźni, ale dalej pracuję, bo pracuję w zawodach w których można być na emeryturze i pracować. Kobiety mają w Polsce mnóstwo przywilejów, bo mężczyźni je faworyzują , ale to dzięki genderyzmowi już się zmienia. Dla kobiet na gorsze.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~laufer 17:37:09 | 2014-01-03
"Zeznanie pani Belli Dodd, która prawie przez całe swoje życie pracowała w partii komunistycznej w USA, a jednym z głównych jej zajęć było kierowanie młodzieży wyselekcjonowanej do Seminariów i Zakonów. W zeznaniu swym oświadczyła,, że ona sama skierowała ponad tysiąc osób do Seminariów i Zakonów, że tylko w roku 1930 umieściła przeszło stu mężczyzn w Seminariach, aby rozkładali Kościół katolicki od wewnątrz; stwierdziła też, iż wielu z nich zajmuje obecnie (rok zeznań 1955) najwyższe stanowiska w Kościele Katolickim. W zeznaniu swym mówi: „nie tyle nam chodziło o zniszczenie Kościoła, ale o jego przekształcenie, tak aby porzucił nauczanie tradycyjnej wiary i zastąpił ją pseudoreligią, a szczególniej, aby Kościół porzucił swoją arogancką postawę, że tylko on posiada prawdę”. 

                                  NO COMMENT

Fragment książki ks. Michała Poradowskiego “Trzydziestolecie drugiego Soboru Watykańskiego”.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Hastatus 16:38:15 | 2014-01-03
Troszkę to inaczej było. Kościół ma w zwyczaju potępiać w czambuł, a potem udaje niewiniątko i oczywiście nie przyznaje się do pomyłek.

...
@Kinga
Może jakieś konkretne przykłady w odpowiedniej liczbie?

W przciwnym razie jest to potępianie bez pokrycia w faktach, czyli coś, co kwalifikuje się po prostu jako pomówienie.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~jerry 16:21:17 | 2014-01-03
Kariere chcą robić psudojezuici z deonu. Gender to demoralizacja a judaszowska postawa jezuickich szefów i prowadzących deon to haniebna zdrada wobec KEP.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jazmig 16:13:05 | 2014-01-03
@Rafał Borowski
@T7HRR - widzisz, najśmiejszejsze w tym jest to, że Ty ich uważasz za ludożerców, a z kolei oni Ciebie za takiego uważają. W ten sposób tak, zgadza się, nie dojdzie się do porozumienia. Umówcie się, na którym polu staniecie do walki, może być nawet pod Grundwaldem i roztrzygnijcie ten spór ostatecznie ;)

...
O jakim porozumieniu myślisz? Ludożercy z ofiarą? Zjedzą jedną nogę i jedną rękę, bo po co komuś po 2 kończyny?

Nie może być porozumienia z ludźmi, którzy plotą duby smalone, sprzeczne z naukowymi badaniami. Ludźmi, którzy chcą deprawować dzieci w przeszkolach, zaburzać ich rozwój osobowy i psychoseksualny wmawiając im, że płeć można wybrać samemu i w tym celu przebierają chłopców w dziewczynki. 4-latkom dają do rąk waginy i prącia, żeby dzieci w tym wieku wiedziały, co to jest stosunek seksualny, pomimo tego, że dzieci w tym wieku tego rodzaju sprawy jeszcze nie interesują.

Porozumiewać można się z ludźmi stojącymi na gruncie nauki, a nie ideologii wyssanej z tego samego brudnego palca, z którego wyssano marksizm.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jazmig 16:01:53 | 2014-01-03

@Kinga
Role natomiast są skutkiem posiadanej płci.


...i kultury.

...
Kultura również wynika z płci.

Oceń odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook