Franciszkowa obsesja dialogu

Konrad Sawicki

- Kiedy przywódcy w różnych dziedzinach proszą mnie o radę, moja odpowiedź jest zawsze taka sama: dialog, dialog, dialog - powiedział papież podczas Światowych Dni Młodzieży w Brazylii. Ten silny akcent na praktykę dialogu jest w pontyfikacie Franciszka obecny od początku, ale teraz wybrzmiał niezwykle donośnym głosem.


To ważny przekaz dla nas, Polaków, bo często próbuje się nam wmawiać, że nie warto rozmawiać ze wszystkimi albo że rozmowa z ludźmi spoza Kościoła prowadzi nieuchronnie do rozmywania jego nauki. To nieprawda, a ci, którzy tak głoszą, ujawniają jedno z dwojga: egoizm lub lęk.


Jeśli ktoś otrzymał łaskę wiary i żyje nią, zostaje też wezwany do jednoczesnego bycia uczniem i misjonarzem. A "stanowisko ucznia i misjonarza nie jest stanowiskiem w centrum, lecz na peryferiach: żyje dążeniem ku peryferiom" - mówi biskup Rzymu. Gdzie są te peryferia? "Gdzie nas posyła Jezus? Nie ma granic, nie ma ograniczeń: posyła nas do wszystkich. Ewangelia jest dla wszystkich, a nie dla niektórych". Kto nie chce dzielić się Dobrą Nowiną ze wszystkimi, jest egoistą.


Albo ewentualnie boi się o wiarę. Że w zetknięciu z człowiekiem o innych poglądach, ulegnie osłabieniu. Ta postawa z kolei ujawnia słabość tożsamości chrześcijańskiej. Przecież człowiek, który jest świadom swojej tożsamości i swojej wartości nie lęka się odmienności ani z dialogu. Jeśli się lęka, widocznie chwiejnie stoi na chrześcijańskich nogach.


Franciszek przypomina, że dialog jest fundamentalną zasadą działalności Kościoła. Do biskupów Brazylii tak powiedział o traktowaniu tych, którzy od wspólnoty odchodzą: "Potrzebny jest Kościół, który nie lękałby się wyjścia do nich, podczas przeżywanych przez nich nocy. Potrzebujemy Kościoła zdolnego do przechwycenia ich w drodze. Potrzebujemy Kościoła, który potrafi włączyć się w ich rozmowę. Potrzebujemy Kościoła, który potrafi prowadzić dialog z tymi uczniami, którzy uciekają z Jerozolimy, włóczą się bez celu, sami, ze swoim zawodem, rozczarowaniem chrześcijaństwem uważanym już za ziemię jałową, bezowocną, niezdolnym do generowania sensu". Kluczowe jest sformułowanie o potrzebie włączania się w "ich rozmowę". Czyli w dyskusję na tematy dla nich istotne, nawet jeśli zawierałyby krytykę niektórych działań Kościoła.


Bynajmniej nie jest to wezwanie tylko dla osób świeckich. Zgromadzonym w katedrze św. Sebastiana w Rio de Janeiro duchownym papież powiedział wprost, że są "powołani, by krzewić kulturę spotkania", która ma stać w opozycji do "kultury wykluczania". Potrzeba dialogu nie jest też wezwaniem marginalnym, którym można zajmować się po pracy. "Być sługami komunii i kultury spotkania! Pozwólcie mi powiedzieć, że w tym względzie powinniśmy być niemal obsesyjni" - dodał Franciszek.


Jak ma wyglądać takie spotkanie? "Nie chcemy być zarozumiali, narzucając <<nasze prawdy>>. Kierujmy się pokorną i radosną pewnością właściwą temu, kogo odnalazła, dosięgła i przemieniła Prawda, którą jest Chrystus, i kto nie może Go nie głosić" - wyjaśnił biskup Rzymu.

 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.5

Liczba głosów:

70

 

 

Komentarze użytkowników (58)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

TomekR 01:32:06 | 2013-08-04
Proszę Pana, ja się z Panem fundamentalnie nie zgadzam w tym wątku. Nie zgadzam się z Pana dopowiadaniem, czego autor nie napisał; nie zgadzam się z szukaniem wymówek, dlaczego papieża nie słuchać; nie zgadzam się z Pana niegrzecznym językiem; nie zgadzam się z Pana insynuacjami udającymi pytania. Nie odpowiada Pan na moje pytania. Dlaczego mam się dawać wciągać w Pańskie? Proszę uszanować moje wycofanie.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Piotr Słowiński 12:58:51 | 2013-08-03
Gorzkie memento rzekomej obsesyjności dialogowania:

"egzekwować żelazną pięścią narzucone Franciszkanom Niepokalanej zmiany ma ten sam kardynał, który ze zrozumieniem prowadzi dialog z heretyckimi, schizmatyckimi zakonnicami z Ameryki. Zakonnice te głoszą i praktykują teorie gender, a więc należy z nimi dialogować. Franciszkanie Niepokalanej głoszą i praktykują czystość i pokutę, a zatem z nimi nie ma możliwości porozumienia."

http://www.pch24.pl/sprawa-franciszkanow-niepokalanej,16774,i.html#ixzz2au1AHwyi

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Piotr Słowiński 12:41:14 | 2013-08-03
@TomekR

Zanim się rozjedziemy do następnego spotkani prosiłbym, zby choć jakoś w przybliżeniu zechciał Pan napisać na czym polega Pańskim zdaniem 'wartość dodana' od Autora tego artykuliku i jaki jest jej charater.

Pozdraiwam

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

TomekR 21:17:44 | 2013-08-02
Szczerze mówiąc, na Pańskim przykładzie, zwątpiłem w sensowność dialogu. :) Pozdrawiam Pana serdecznie, może w innych okolicznościach uda nam się łatwiej porozmawiać.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Piotr Słowiński 19:25:05 | 2013-08-02
@TomekR

Samym tym artukułem Autor doskonale wpisuje się w antychrześcijańską retorykę powielając karykaturalne antychrześcijańskie stereotypy, pod płaszczykiem relacjonowania słów papieża. W tym artykule nie zauważam nic, nad czym warto się pochylić, jest natomiast sporo reprodukcji nieprzychylnych Chrześcijanom memów. W artykule o dialogu nie ma dialogu na temat prawdziwości chrześcijańskofobowych stereotypów, tylko podane są one ex cathedra jako 'samoprzezsięwiadome' prawdy.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

TomekR 18:38:29 | 2013-08-02
"W tym względzie [potrzeby dialogu] powinniśmy być niemal obsesyjni" - powiedział papież Franciszek. "Franciszkowa obsesja dialogu" - zatytułował felieton Konrad Sawicki. 

Proszę nie kruszyć kopii o to, co Pan sam wyczytuje między wierszami.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Piotr Słowiński 14:37:43 | 2013-08-02
@TomaszR

W samym tytule, co tylko podkreśla starannie stroniąca od niuansów treść.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

TomekR 13:48:14 | 2013-08-02
Gdzie autor umieścił wielki kwantyfikator absolutnej obsesyjności dialogu?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Piotr Słowiński 13:34:16 | 2013-08-02
@TomekR

Widzi Pan gdzieś w tekście jakieś zniuansowanie 'obsesyjności dialogu'? Przypominam także, że papieża wypowiedź znaczy 'obsesyjność' otwartości na dialog, co Autor przerabia na 'obsesyjność dialogu', czyli podkolorowuje oryginalną wypowiedź, podobnie jak podkolorowuje 'lęk i egoizm' sugerując usytuowanie 'winy' za nienawiązanie 'dialogu' wyłącznie po jednej.
Przypominam również, iż od początku protestuję przeciwko absolutności 'obsesyjności dialogu', co z jakichś powodów jest przeinaczane na afirmację zamkniętości na wszelki dialog. Nawet jeśli to tylko błędne zanegowanie, to niedostatki warsztatowe obnaża.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

TomekR 12:56:26 | 2013-08-02
W celu dowiedzenia kwalifikacji merytorycznych po obu stronach błagałbym o mniej słów, a więcej konkretów.

Konkretnie: gdzie jest wspomniana "obsesyjność dialogu w każdej sytuacji"?

Oceń odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook