Czy ks. Lemański będzie ojcem Pio?

(fot. parafiajasienica.waw.pl)

Arcybiskup Hoser wydał dekret zwalniający ks. Lemańskiego z funkcji proboszcza. Według niektórych komentatorów to strzał w kolano. Tymczasem to właściwy ruch, przywracający proporcje. I dający ks. Wojciechowi szansę na przyszłość. I na świętość.

 

Fundamentem świętości w Kościele katolickimi jest pokora. Ta pokora, o którą przy każdej okazji apeluje papież Franciszek i ta sama, której brak ks. Lemański wielokrotnie zarzucał swoim adwersarzom, księżom, biskupom, Kościołowi jako takiemu, itd. Wszyscy święci, także ci najbardziej znani, na niej budowali swoją wielkość. Przykładów daleko szukać nie trzeba - choćby św. ojciec Pio z Pietrelciny.

Stygmatyk, cudotwórca, kościelny nonkonformista. Pewnie gdyby żył dziś i miał swojego bloga na natemat.pl, to nie jeden i nie dwa razy pisałby cierpko o brakach, które dostrzegał u wiernych i u duchownych Kościoła (w każdej jego biografii znaleźć można liczne przykłady na to, że nie był miłym i słodkim barankiem). A jednak nigdy nie sprzeciwił się żadnym nakazom swoich przełożonych - nawet tym najbardziej przykrym, niesprawiedliwym czy krzywdzącym. Zakazano mu prowadzenia zajęć w szkole dla chłopców, zabroniono publicznego wykonywania posługi kapłańskiej, słuchania spowiedzi i odprawiania Mszy świętej. A on to wszystko przyjmował bez szemrania. Dlaczego? Bo wiedział, że dla niego głos przełożonych jest głosem samego Boga. Mówił: "Dzisiejszy świat nie pozwala nam skłaniać głowy, poddając się całkowicie zaleceniom przełożonych. Z wielkim trudem przyjmujemy postawę posłuszeństwa. Łatwiej nam wyrazić swoje zdanie, często odmienne od zdania przełożonych, którzy działają przecież w imieniu Kościoła, a ręka Kościoła powinna być dla nas słodka nawet wtedy, gdy uderza, ponieważ jest to ręka naszej Matki". Czytając komentarze po opublikowaniu dekretu abp. Hosera nie mogę się oprzeć wrażeniu, że "dzisiejszy świat" wcale ks. Wojciecha nie zamierza wesprzeć na drodze do świętości. A szkoda.

Kościół nie jest pierwszą lepszą korporacją, w której cenne jest "stanie prosto" przed biskupem, jakby chciał tego chociażby Tomasz Machała. Kto nie zrozumie, że siła Kościoła i siła jego kapłanów - ks. Lemański nie jest tu wyjątkiem - płynie z pokornego przyjmowania tego, co się otrzymuje, nie zrozumie niczego. Chrystus w Pretorium był bity, opluwany i lżony, pomiatano nim, oskarżano nieprawdziwie. Zastanawiam się, czy gdyby wszystko to miało miejsce dziś, poszedłby do Gazety Wyborczej, aby tam poskarżyć się, że jest źle traktowany albo zaczął pisać w internecie o wielkiej niesprawiedliwości? Nie - przyjąłby to wszystko z pokorą i miłością. "Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują". Po ludzku nie do zrozumienia. Ale kapłan nie powinien postępować czysto po ludzku. Nie powinien chcieć mieć drogich samochodów, ale nie powinien też chcieć, by jego było zawsze na wierzchu. Choćby to nawet było bolesne. Bardziej bolesne niż krzyż i tak być nie może.

Katolicy, a więc ks. Wojciech także, wierzą, że Bóg jest nierychliwy, ale sprawiedliwy. I nawet jeśli ktoś był na tym świecie źle traktowany, to jeśli przyjmował to z miłością i pokorą, tym większą będzie miał zasługę. Ma więc ks. Wojciech prosty wybór - może nadal sprzeciwiać się swojemu biskupowi, któremu przysiągł wierność i bez jedności z którym nie ma jak wykonywać swojej kapłańskiej funkcji lub - jak każdy dobry katolik - przyjąć to, co Bóg mu zesłał, z pokorą i zaufaniem, że wyjdzie z tego większe dobro. Gadać lub milczeć - nawet, choćby "dzisiejszy świat" tego nie rozumiał. Co wybierze?

 

Tomasz Sulewski (Catholic Voices Polska). Tekst ukazał się pierwotnie na: catholicvoices.natemat.pl

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.98

Liczba głosów:

125

 

 

Komentarze użytkowników (74)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~filip 18:13:28 | 2013-07-11
Ks. Lemański potwierdził słowa o obrzezaniu przez biskupa. Kuria to poparła.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~tak 12:37:40 | 2013-07-11
Osoba, która się podpisuje jako" Beniamin" używa też nika "jan". Mam na to dowód. Po prostu napisałem do Jana a odpowiedział mi na mój zarzut w częsci jan w imieniu Beniamina. Wygląda na to, że parę osób pisząc pod róznymi nikami próbuje nam wmówić, że ks. Lemański ma wielkie poparcie. W innych sprawach zapewne te osoby to samo robią.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~marta 22:28:40 | 2013-07-10
odpowiadam tobie i innym, przywołuję bpa Petza w kontekście posłuszeństwa bo niektórzy sugerują że w imię posłuszeństwa biskupowi nie powinno się jego działań krytykować i winno się być w każdej sytuacji posłusznym a z czasem a na pewno w wieczności okaże się kto miał rację.

posłuszeństwo jest posłuszeństwem, tym się mierzy wierność Kościołowi. biskup (lub przełożony) może się mylić, ale ksiądz się nigdy nie myli będąc posłusznym. w jednym wypadku nie należy być posłusznym: jeśli ktoś każe ci zgrzeszyć. 

...

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~gosia 21:43:01 | 2013-07-10
Tak zgadza się, władza w Kościele nie polega na kontrolowaniu innych, by samemu móc się czuć bezpiecznie, by samemu ukryć błędy w swoim rządzeniu.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~damian 21:38:16 | 2013-07-10
Władza w Kościele nie polega na kontrolowaniu innych, by samemu czuć się bezpiecznie.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~DNA 18:16:06 | 2013-07-10
Życie niewygodne i skromne to nie znaczy bezbożne i siejące zgorszenie.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~amore 18:08:19 | 2013-07-10
KSIĘŻE WOJCIECHU JESTEŚMY Z TOBĄ, BO NIE MAMY SZUKAĆ ŻYCIA WYGODNEGO.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~NN 10:51:04 | 2013-07-10
polecam
http://wpolityce.pl/wydarzenia/57647-ks-isakowicz-zaleski-odwaznie-o-ks-lemanskim-to-jest-dno-ter...

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

TomaszL 11:06:09 | 2013-07-10
@Beniamin - jak juz analizujesz problem posłuszeńśtwa, to analizuj całośc wydazeń.
Może wiesz, jaka była reakcja Watykanu, na odwołania ks. Lemanskiego od wcześniejszych upomnien kanonicznych nałozonych na niego przez Abp. Hosera.
Zakładam, ze w tych odwołanich ks. Lemański opisał dokładnie i ze szczególami historię opowiedzianą w skrócie przed kamerami TV przedwczoaraj.
Bo jaka była reakcje Nuncjusza i Abp. Nycza to juz wiemy. Te reakcje powinny właściwie wystarczyc, aby jednak ks. Lemański wykazał się posłuszeństwem zamiast siania publicznego zgorszenia choćby w swojej obecnej parafii.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

T7HRR 09:13:41 | 2013-07-10
@Benaimin
Nie denerwuj się nie przekręcaj ników...
Czy abb. Hozer nakazł skłaniał ks. Lemańskiego do działań niegodnych tak jak abp. Petz skłaniał kleryków?
Czy nie wiesz co należy uczynić, gdy ktoś grzeszy? (podpowiem w skrócie upomnij a jak nie pomoże donieś Kościołowi)
Ksiądz Lemański od wielu lat krytukuje, słuchałeś wczoraj póznym wieczorem TVN i ludzkiej oceny postępowania Ks. Lemańskiego? Radość wśród przeciwników Kościoła, samoobrona z udziałem strazy pożarnej w parafii przed księdzem dziekanem....
Po owocach ich poznacie...

Oceń odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook