Czy Kościół miesza się do Polityki?

(fot. Charlotte90T / Foter.com / CC BY-ND)

W odpowiedzi na kazania biskupów na Boże Ciało znowu pada w mediach pytanie "czy Kościół ma prawo mieszać się do polityki"? W tym kontekście trzeba przypomnieć, że Kościół ma przyrodzony obowiązek wypowiadania się w sprawach dotyczących wiary i moralności, także w życiu społecznym - stwierdza ks. Ireneusz Wołoszczuk, filozof prawa ze Strasburga, w komentarzu dla KAI.

 

Tę groźną "aferę" wykrył Leszek Miller, któremu szczególnie nie spodobał się następujący fragment kazania kardynała Stanisława Dziwisza: "w społeczeństwie demokratycznym rządzi większość. Pluralizm poglądów i postaw ludzi tworzących nasze społeczeństwo jest faktem. Przyjmujemy ten fakt do wiadomości. Tym niemniej trzeba jasno stwierdzić, że wierność prawdzie obowiązuje wszystkich, również prawodawców. Prawdy nie ustala się przez głosowanie, dlatego nawet parlament nie jest powołany do tworzenia odrębnego porządku moralnego niż ten, który jest wpisany głęboko w serce człowieka, w jego sumienie".

Co zaskakujące, kard. Dziwisz w tej wypowiedzi wcale nie mówił o prawie Bożym, a o prawdzie obiektywnej, która jest podstawa istnienia prawa naturalnego i dlatego powinna być również podstawą tworzenia dla służącego dobru wspólnemu prawa stanowionego.

Czy Leszek Miller tego nie zrozumiał, czy może raczej dokonał cynicznej manipulacji tej zupełnie jasnej wypowiedzi kardynała Dziwisza? Już kiedyś na kongresie SLD Miller powiedział "chcemy budować kraj, gdzie konstytucja ważniejsza jest od Ewangelii", teraz powtarza te samą tezę by wręcz domagać się sądu nad kardynałem za łamanie prawa…

Czyżby chodziło o to, by w Polsce konstytucja czy wręcz ustawy miały stać się ważniejsze od prawdy? Czy może o to, aby kłamstwo zapisane w prawie stawało się automatycznie bezdyskusyjnym dogmatem? W podobnym duchu wypowiadał się także Adam Szejnfeld z PO, domagając się od Kościoła; aby ten porzucił wreszcie archaiczne zasady i przestał mieszał się do spraw Państwa.

Trzeba przypomnieć że w demokratycznym społeczeństwie Kościół,jak każda organizacja czy grupa obywateli, ma pełne prawo wypowiadać się na każdy temat, a w szczególności w sprawach dotyczących społeczeństwa, państwa, prawa czy sprawiedliwości społecznej. Dodatkowo, Kościół ma przyrodzony obowiązek wypowiadania się w sprawach dotyczących wiary i moralności, także w życiu społecznym.

Natomiast kiedy to politycy wchodzą na grunt wiary lub moralności, a tak jest np. w sprawie in vitro, związków partnerskich, aborcji czy eutanazji, to właśnie są na nie swoim miejscu.

Dlatego dzisiejsze oburzenie polityków SLD czy PO na wypowiedzi hierarchów Kościoła, za ich wypowiedzi w sprawach które należą do misji Kościoła, jest albo całkowitym złamaniem zasady rozdziału Kościoła od Państwa, albo wreszcie uzurpowaniem sobie przez nich roli jedynych i niepodlegających żadnej kontroli arbitrów w dziedzinie moralności, niezadowolonych z faktu, że Kościół ciągle jeszcze ośmiela się im w tym przeszkadzać.

Taka sytuacja w Polsce ostatnio miała miejsce za czasów pierwszego sekretarza KC PZPR Władysława Gomułki, który co rusz publicznie komentował i krytykował wypowiedzi tzw. "kierownika Episkopatu" - Prymasa Stefana Wyszyńskiego! Już nawet w nadal totalitarnej dekadzie Edwarda Gierka, było nie do pomyślenia, aby komunistyczne władze pozwalały sobie na takie napastliwe publiczne ataki na Episkopat i na Kościół.

Wygląda na to, że dziś także tzw. III-cia RP coraz śmielej próbuje wracać do antykościelnej retoryki używanej przez ideowych protoplastów jej dzisiejszych liderów. To bardzo zła informacja dla Polski i zły prognostyk dla naszej tożsamości w coraz bardziej rozchwianej Europie.

ks. Ireneusz Wołoszczuk - Strasburg, filozof prawa

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.56

Liczba głosów:

66

 

 

Komentarze użytkowników (40)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~maja 23:35:56 | 2013-06-03
1. Autor wskazuje na prawdę obiektywną w porządku poznawczym (fakt powszechności doświadczania i racjonalizowania prawa naturalnego - dzieje całej filozofii), a nie w porządku ontycznym, czyli wyjaśniającym przyczyny jego zaistnienia, bo te są różne np. dla osób wierzących i niewierzących. Stąd zupełnie chybiony i wręcz perfidny w swej oczywistości zarzut jakoby ksiądz KK, wykładowca filozofii prawa negował prawo Boże jako porządek moralny wpisany głęboko w serce/sumienie człowieka.

2. Dla prawa naturalnego jako podstawy realizacji dobra wspólnego nie jest istotne wyjaśnianie ostatecznej przyczyny jego zaistnienia, ale sam fakt powszechności jego doświadczania, wynikiem czego niezależnie czy doświadcza tego osoba wierząca, czy też niewierząca, racjonalizuje je jako wartości samoistne, autonomiczne, uniwersalne i ponadczasowe (cała historia filozofii).

3. Porządek prawa naturalnego wynika z porządku samej natury (także w refleksji chrześcijańskiej) i wskazywałem tylko na tą zależność, gdyż jest ona wspólna różnym interpretacjom wyjaśniającym prawo naturalne, choć ostatecznie nie zawsze uznającym sprawstwo Boga (cała historia filozofii).

4. Wskazanie powszechności doświadczania i racjonalizowania prawa naturalnego (cała historia filozofii) jest niezwykle istotne w sytuacji, gdy obecnie utożsamia się prawo naturalne tylko z wyznaniem, z jakimś bezrefleksyjnym wyznaniowym dogmatem, i tym samym propagandowo i populistycznie dyskredytuje się nadrzędność prawa naturalnego nad stanowionym (i tym samym dyskredytuje się całą refleksje filozoficzną nad prawem naturalnym).

5. W czym, drogi XLeszku (można domniemywać) jako osoba wierząca (sic) bierzesz zadziwiająco aktywny i emocjonalny udział: manipulując cytatami i zmieniając albo przeinterpretowując sens moich wypowiedzi. W takim stanie rzeczy pozostaje mi tylko życzyć Ci opamiętania.  

[email protected] z XLeszkiem nie ma co gadać. To znany na deonie krętacz i manipulator 

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~tak 23:18:10 | 2013-06-03
Skoro polityka jest przez duże P to pewnie chodzi o ten tygodnik. Więc po co Kościół miesza sie do tego tygodnika? Nie ma większych zmartwień?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~ta dyskusja prowadzi do nikąd 22:32:51 | 2013-06-03
XLeszek to troll, nie da się z nim prowadzić normalnej dyskusji. Nie zależy mu na tym żeby wspólnie dojść do jakichkolwiek konstruktywnych wniosków, ale do tego żeby za wszelką cenę pokazać, że to on ma rację. To co piszę też zacytuje - po to, żeby potem udowadniać jakim jestem ignorantem i że to kolejny przykład dlaczego religia/Bóg/autor/portal/cokolwiek innego jest złe i należy z tym walczyć, a on jest jedynym słusznym bojownikiem o prawdę. Tak naprawdę jest prawdopodobnie zadufany w sobie, pyszny i nie zależy mu na prawdzie, ale na tym by inni mówili, że to on ma rację. Dlatego wszelka dyskusja z nim jest zbędna, bo z gruntu do niczego nie prowadzi. Nie odpowiadajcie mu więcej. Nie karmcie trolla.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

XLeszek 21:48:59 | 2013-06-03
1. Autor wskazuje na prawdę obiektywną w porządku poznawczym (fakt powszechności doświadczania i racjonalizowania prawa naturalnego - dzieje całej filozofii), a nie w porządku ontycznym, czyli wyjaśniającym przyczyny jego zaistnienia, bo te są różne np. dla osób wierzących i niewierzących.

@piotr,
ToTy tak twierdzisz, że autor wskazuje na prawdę obiektywną w porządku poznawczym. Już Ci zwracałem uwagę, że nie tylko osoby niewierzące czy wyznawcy innych religii ale nawet i inne niż katolickie wyznania chrześcijaństwa wcale nie uznają powszechności doświadczania i racjonalizowania prawa naturalnego za żadną prawdę obiektywną. I wręcz kwestionują i negują to co Kościół katolicki nazywa prawem naturalnym. Sam to pośrednio dalej przyznałeś (w punkcie 4).

Stąd zupełnie chybiony i wręcz perfidny w swej oczywistości zarzut jakoby ksiądz KK, wykładowca filozofii prawa negował prawo Boże jako porządek moralny wpisany głęboko w serce/sumienie człowieka.

Opieram się wyłącznie na tym co autor sam napisał. Że kard.Dziwisz, mówiąc o porządku moralnym, który jest wpisany głęboko w serce człowieka, w jego sumienie wcale nie mówił o prawie Bożym, a o prawdzie obiektywnej, która jest podstawa istnienia prawa naturalnego i dlatego powinna być również podstawą tworzenia dla służącego dobru wspólnemu prawa stanowionego.
Jeżeli więc wg autora, mówiąc o porządku moralnym wpisanym w serce/sumienie człowieka nie mówimy o prawie Bożym, to nie da się wnioskować z tego, że wg autora prawo Boże jest wpisane głęboko w serca/sumienia jako porządek moralny.

2. Dla prawa naturalnego jako podstawy realizacji dobra wspólnego nie jest istotne wyjaśnianie ostatecznej przyczyny jego zaistnienia, ale sam fakt powszechności jego doświadczania, wynikiem czego niezależnie czy doświadcza tego osoba wierząca, czy też niewierząca, racjonalizuje je jako wartości samoistne, autonomiczne, uniwersalne i ponadczasowe (cała historia filozofii).

Po raz kolejny usiłujesz zasugerować, że Twoje poglądy są powszechnie przyjętym obiektywnym faktem. A tymczasem, jak już Ci zresztą nie raz zwracałem uwagę, nie tylko osoby niewierzące czy wyznawcy innych religii ale nawet i osoby z innych niż katolickie wyznań chrześcijaństwa wcale nie uznają powszechności doświadczania i racjonalizowania prawa naturalnego za żadną prawdę obiektywną. I wręcz kwestionują i negują to co Kościół katolicki nazywa prawem naturalnym. Sam to pośrednio dalej przyznałeś (w punkcie 4).

3. Porządek prawa naturalnego wynika z porządku samej natury (także w refleksji chrześcijańskiej) i wskazywałem tylko na tą zależność, gdyż jest ona wspólna różnym interpretacjom wyjaśniającym prawo naturalne, choć ostatecznie nie zawsze uznającym sprawstwo Boga (cała historia filozofii).

4. Wskazanie powszechności doświadczania i racjonalizowania prawa naturalnego (cała historia filozofii) jest niezwykle istotne w sytuacji, gdy obecnie utożsamia się prawo naturalne tylko z wyznaniem, z jakimś bezrefleksyjnym wyznaniowym dogmatem, i tym samym propagandowo i populistycznie dyskredytuje się nadrzędność prawa naturalnego nad stanowionym (i tym samym dyskredytuje się całą refleksje filozoficzną nad prawem naturalnym).


Jak już Ci usiłowałem uzmysłowić, próbowałeś uciec od niewygodnego dla Ciebie problemu rozpisując się nie na temat.

5. W czym, drogi XLeszku (można domniemywać) jako osoba wierząca (sic) bierzesz zadziwiająco aktywny i emocjonalny udział: manipulując cytatami i zmieniając albo przeinterpretowując sens moich wypowiedzi. W takim stanie rzeczy pozostaje mi tylko życzyć Ci opamiętania. 

@piotr,
Moja wypowiedź dotyczyła KONKRETNEGO fragmentu poprzez który autor pośrednio twierdził, że porządekmoralny wpisany w serce człowieka to nie jest prawo Boże. Natomiast Ty, wpierw oznajmiłeś że jestem niedouczony, a następnie usiłowałeś tłumaczyć co to jest prawo naturalne - myląc je w dodatku na początku z prawami natury, a potem usiłowałeś wmawiać, że istnienie prawa naturalnego jest powszechnie uznanym obiektywnym faktem. I jak widać, zapierasz się przy tym do upadłego. 
Widzę że mówić do Ciebie to tak jak gadać do ściany. Ignorujesz wszelkie agumenty, a tylko jak zacięta płyta w kółko powtarzasz swoje. Wplatając co najwyżej elementy mające mnie obrażać. I jeszcze twierdzisz, że to niby ja angażuję się aktywnie i emocjonalnie oraz manipuluję cytatami i przeinterpretowuję sens wypowiedzi? Musisz być albo wyjątkowo obłudny albo wyjątkowo zakłamany. Nie pozostaje mi więc nic innego jak życzyć Ci abyś przejrzał.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~piotr 20:44:32 | 2013-06-03
1. Autor wskazuje na prawdę obiektywną w porządku poznawczym (fakt powszechności doświadczania i racjonalizowania prawa naturalnego - dzieje całej filozofii), a nie w porządku ontycznym, czyli wyjaśniającym przyczyny jego zaistnienia, bo te są różne np. dla osób wierzących i niewierzących. Stąd zupełnie chybiony i wręcz perfidny w swej oczywistości zarzut jakoby ksiądz KK, wykładowca filozofii prawa negował prawo Boże jako porządek moralny wpisany głęboko w serce/sumienie człowieka.

2. Dla prawa naturalnego jako podstawy realizacji dobra wspólnego nie jest istotne wyjaśnianie ostatecznej przyczyny jego zaistnienia, ale sam fakt powszechności jego doświadczania, wynikiem czego niezależnie czy doświadcza tego osoba wierząca, czy też niewierząca, racjonalizuje je jako wartości samoistne, autonomiczne, uniwersalne i ponadczasowe (cała historia filozofii).

3. Porządek prawa naturalnego wynika z porządku samej natury (także w refleksji chrześcijańskiej) i wskazywałem tylko na tą zależność, gdyż jest ona wspólna różnym interpretacjom wyjaśniającym prawo naturalne, choć ostatecznie nie zawsze uznającym sprawstwo Boga (cała historia filozofii).

4. Wskazanie powszechności doświadczania i racjonalizowania prawa naturalnego (cała historia filozofii) jest niezwykle istotne w sytuacji, gdy obecnie utożsamia się prawo naturalne tylko z wyznaniem, z jakimś bezrefleksyjnym wyznaniowym dogmatem, i tym samym propagandowo i populistycznie dyskredytuje się nadrzędność prawa naturalnego nad stanowionym (i tym samym dyskredytuje się całą refleksje filozoficzną nad prawem naturalnym).

5. W czym, drogi XLeszku (można domniemywać) jako osoba wierząca (sic) bierzesz zadziwiająco aktywny i emocjonalny udział: manipulując cytatami i zmieniając albo przeinterpretowując sens moich wypowiedzi. W takim stanie rzeczy pozostaje mi tylko życzyć Ci opamiętania.  

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

XLeszek 18:12:14 | 2013-06-03
Były różne systemy, w których zarządzenia władzy były niezgodne z prawdą: faszyzm, komunizm a ostatnio UE (marchewki, ślimaki, LGBT, pedofile...). Kościół ma obowiązek dać świadectwo prawdzie.
Komuniści przestrzegali przed "mieszaniem się do polityki", ale to już podobno minęło!?
---
@Wojtek1957,
To że Kościół ma obowiązek dać świadectwo prawdzie nie oznacza bynajmniej, że obowiązkiem Koscioła jest nieustannie dawać świadectwo jak to kiedyś papieże z ojca na syna żyli w "celibacie", i jak to kiedyś "chrzczono" pogan ogniemi mieczem oraz wyrzynając ich w pień i stwierdzając, że Bóg pozna swoich? I może jeszcze dawać świadectwo iż Kowalskiego zdradza żona, Malinowski to złodziej, a matka Wiśniewskiego była pijaczką i dlatego wychowywany był w Domu dziecka? No bo przecież to wszystko prawda...
A może Kościół ma obowiązek dać świadectwo tej prawdzie którą Ty uznasz za stosowną, ale już nie tej prawdzie którą uznasz za niewygodną?
Ale gdzie żeś wyczytał coś takiego? Naprawdę uważasz to za misję Koscioła? Czy wg Ciebie Jezus się mylił stawiając Kościołowi zupełnie inne zadania?
Papież Benedykt XVI również się zapewne mylił (wg Ciebie) gdy mówił iż wierni nie wymagają od księdza że ma być specjalistą od polityki, a oczekują że będzie ekspertem wdziedzinie życia duchowego? No i zapewne to co nauczał papież Benedykt XVI już dawno minęło?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Wojtek1957 17:39:25 | 2013-06-03
Były różne systemy, w których zarządzenia władzy były niezgodne z prawdą: faszyzm, komunizm a ostatnio UE (marchewki, ślimaki, LGBT, pedofile...). Kościół ma obowiązek dać świadectwo prawdzie.
Komuniści przestrzegali przed "mieszaniem się do polityki", ale to już podobno minęło!?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

XLeszek 15:58:39 | 2013-06-03
XLeszek, ignorancja póki nieuświadomiona - nie boli. Boleć może porządek moralny, który jest wpisany głęboko w serce/sumienie każdego człowieka i który tak często tu przywoływałeś. Ja doprawdy nic nie pocznę z Twoimi problemami prócz modlitwy. 

@piotr,
gdy skrytkowałem wypowiedź autora sugerującego, że porządek moralny wpisany głęboko w serce/sumienie człowieka to nie jest prawo Boże, to zareagowałeś ubliżajac mi i dołączając elaboraty na temat praw natury i prawa naturalnego, myląc przy tym prawa natury z prawem naturalnym. W dalszej polemice usiłowałeś jeszcze dowodzić, że istnienie prawa naturalne jest powszechnie uznaną prawdą obiektywną. A gdy po raz kolejny wykazałem Ci że piszesz nieprawdę, to zupełnie jak Piłat usiłowałeś uciec od tematu próbując wciągnąć mnie w jałowe dywagacje o tym cóż to dziś decyduje o uznawaniu czegoś za prawdy obiektywne. I zupełnie bez związku wyskakując ze stwierdzeniem, że warto czasem zajrzeć do historii filozofii. A pewnie że warto zaglądać do historii filozofii! Do spowiedzi też warto chodzić przynamniej czasami. Ale czy w związku z tym powinienem odpowiadając Ci napisać, że warto czasami chodzić do spowiedzi?
W kolejny wpisie kontynuowałeś ucieczkę od tematu i usiłowałeś wejść w dyskusję na temat Deklaracji praw człowieka. A skoro nie dałem się na to nabrać to teraz odpisujesz mi sugerując ignorancję która nie boli? I że to niby ja mam jakieś problemy? A Ty możesz się w związku z tym tylko modlić?
No to, niniejszym oznajmiam @piotr, że jesteś zakłamanym obłudnikiem, który nawet modlitwę wykorzystuje jak cep do prób przywalenia oponentowi.
@piotr, pomódl się przede wszystkim za siebie...

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~<...> 04:41:03 | 2013-06-03
Bardzo przystępnym językiem wykład

Ks. prof. Tadeusza Guza - Prawo Naturalne 
http://www.youtube.com/watch?v=Zh2KbHg9RSI 

http://www.youtube.com/watch?v=NH6BmW_JOGo&feature=pla<x>yer_em<x>bedded#!

Tadeusz Guz - polski katolicki prezbiter, filozof, teolog, doktor habilitowany nauk humanistycznych, nauczyciel akademicki, profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Główne kierunki działalności to: filozofia prawa; prawo naturalne; metafizyka; antropologia; etyka http://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Guz

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~ziomek 03:05:15 | 2013-06-03
kosciol miesza sie niestety do wszystkiego

Oceń 1 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook