Bp Libera i medytacja chrześcijańska - polemika

Biskup Giulio Sanguineti, ordynariusz diecezji Brescia, dekretem z 11 lipca 2007 roku zatwierdził i ustanowił WCCM (The World Community for Christian Meditation – Światową Wspólnotę Medytacji Chrześcijańskiej) Prywatnym Stowarzyszeniem Wiernych, udzielając mu osobowości prawnej.

Pragnę wyrazić zaniepokojenie i smutek w związku z wypowiedzią bpa Piotra Libery, który, wspominając Światową Wspólnotę Medytacji Chrześcijańskiej, stwierdził, że "dokumenty Kościoła, m.in. Kongregacji Nauki Wiary, negatywnie oceniają próby łączenia medytacji chrześcijańskiej z medytacją buddyjską, gdyż ta wypowiedź pasterza diecezji, zapewne wskutek nieprawdziwych informacji i nieporozumienia, wprowadza wiernych i duchowieństwo w błąd oraz wywołuje niepotrzebne zamieszanie.

 

Działalność Wspólnoty na terenie naszego kraju będzie zapewne przedmiotem analizy kompetentnych gremiów Episkopatu Polski, dlatego póki co należy zachować powściągliwość w angażowaniu się w jej działalność".


Zwracam uwagę, że Światowa Wspólnota Medytacji Chrześcijańskiej jest ekumenicznym ruchem kontemplacyjnym, działającym od 1991 roku w ponad stu krajach świata. Kierowana przez o. Laurence'a Freemana OSB, nawiązuje do nauk o. Johna Maina OSB. Współzałożycielem Wspólnoty był o. Bede Griffiths OSB. Żaden z wymienionych duchownych nigdy nie był dyscyplinowany przez jakiekolwiek władze kościelne. Nigdy nasza Wspólnota nie była kwestionowana przez Kongregację Nauki Wiary lub inną dykasterię Kurii Rzymskiej. Kościół Rzymskokatolicki zatwierdził kanonicznie WCCM w uproszczonej formie jako ekumeniczną wspólnotę kontemplacyjną. Biskup Giulio Sanguineti, ordynariusz diecezji Brescia, dekretem z 11 lipca 2007 roku zatwierdził i ustanowił WCCM (The World Community for Christian Meditation - Światową Wspólnotę Medytacji Chrześcijańskiej) Prywatnym Stowarzyszeniem Wiernych, udzielając mu osobowości prawnej. Dekret biskupa Brescii został zatwierdzony przez arcybiskupa Florencji 2 września 2009 roku.

 

Przeczytaj komentarz o. Jacka Prusaka SJ >> Co egzorcyści mają do medytacji


Wśród patronów naszej Wspólnoty są: kardynał Walter Kasper, arcybiskup Westminster Vincent Nichols, arcybiskup Sydney kard. George Pell, ordynariusz diecezji Townsville w Australii bp Michael Putney, biskup John Tong z Hongkongu.


Jednocześnie chcę wyrazić głęboką wdzięczność Księdzu Biskupowi za zapowiedź "analizy kompetentnych gremiów Episkopatu Polski" obecności i działalności naszej Wspólnoty na obszarze kraju. Działa już u nas ponad piętnaście grup, kierowanych przez duchownych diecezjalnych i zakonnych. Jezuickie wydawnictwo WAM oraz oficyna benedyktynów z opactwa w Tyńcu wydają od lat  książki o. Johna Maina OSB oraz o. Laurence'a Freemana OSB. Zbliżona do naszej Lubińska Wspólnota Grup Medytacji Chrześcijańskiej, skupiona wokół klasztoru benedyktynów w Lubiniu, nawiązuje do nauczania obu wymienionych benedyktynów. Kieleckie wydawnictwo diecezjalne "Jedność" wydało w ubiegłym roku książkę Medytacja chrześcijańska w szkołach, prezentującą doświadczenia z nauczaniem medytacji w szkołach diecezji Townsville w Australii.


Wierzymy, że analiza zapowiedziana przez Księdza Biskupa zostanie przeprowadzona obiektywnie, pozwoli wyjaśnić wszystkie nieporozumienia, położy kres pomówieniem i niesprawiedliwym oskarżeniom, przyczyni się do rozkwitu tej wspaniałej formy modlitwy kontemplacyjnej wśród katolików w Polsce. W liście do Andrzeja Ziółkowskiego, krajowego koordynatora WCCM w Polsce, biskup diecezji Townsville, w której medytacja chrześcijańska jest od lat nauczana we wszystkich szkołach katolickich, pisze: "Uczymy medytacji jako formy modlitwy chrześcijańskiej. Nie jest ona ćwiczeniem relaksacyjnym. Medytacja chrześcijańska nie jest także praktyką duchową religii Wschodu. W swojej istocie jest rdzennie chrześcijańską formą modlitwy i mamy nadzieję, że jej praktyka umożliwi dzieciom głębszą relację z Trójcą Świętą. Dlatego, obserwując jej wyłącznie dobroczynne oddziaływanie, z głębi serca polecam ją jako praktykę religijną dla dzieci. Poza tym obserwujemy także jej korzystny wpływ na tych z naszych nauczycieli, którzy - aby wspomóc swoich uczniów - sami podjęli ją jako osobistą praktykę modlitewną. Moim zdaniem może to być jeden z kroków na drodze ich wewnętrznej przemiany i głębszej relacji z Bogiem".


Jestem przekonany, że te słowa brata w biskupstwie są dla biskupów polskich świadectwem wartości nauczania i praktyki Światowej Wspólnoty Medytacji Chrześcijańskiej.

 

Bogdan Białek
Koordynator Szkoły Medytacji WCCM
w Polsce i Europie Wschodniej
 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.43

Liczba głosów:

97

 

 

Komentarze użytkowników (41)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~chrysorroas 16:13:24 | 2014-01-08
Autor tego bajdurzenia ignoruje, a chyba nawet gardzi faktem ustroju Kościoła. Kościół ma bowiem taki ustrój, że posunięcia jednego biskupa w ogóle nie są wiążące dla innego biskupa.
Biskupi polscy mogą - i powinni ! - wydać całkowicie negatywną opinię i zakaz dla tej synkretystycznej sekty pseudomedytacyjnej.

Oceń 3 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Bartek 16:05:25 | 2014-01-08
Piękna forma modlitwy! Polecam spróbować, a dopiero później oceniać.

Jeśli kogoś zniechęca WCCM to po prostu zastosować zwykłą modlitwe w ciszy.

Literatura o kontemplacji: u Thomasa Mertona i u Jana od Krzyża

Oceń 4 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~ZaniepokojonyZaniedbaniem 22:08:09 | 2013-11-23
Bardzo przykry jest fakt, że Polski Episkopat, tak długo trzyma swoich wiernych w dużej  niepewności i naraża na niebezpieczeństwa. Dlaczego tego problemu, który dotyczy tak wielu osbó jeszcze nie wyjaśniono oficjalnie?! Kto wie co znaczy i jakie ma konsekwencje "prywatne stowarzyszenie", "uproszczona formuła". Czy Episkopat Polski nie zauważył, że w naszym kraju działają takie wspólnoty już dłuższy czas???

Oceń 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Grzegorz Kowalski 17:23:35 | 2013-04-28
~jac, yoga to nie "jarzmo" ale "unia". Jest to unia rozbitych częsci Brahmana - tego nie przełożysz na filozofie europejskie, bo jest to kompletnie nam obce. 

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~jac 15:41:01 | 2013-04-28
proszę sobie wyobrazić, że w historii Kościoła był taki czas, że chciano zakazać chrześcijanom picia kawy, bo odkryli ją niewierni. I odbył się "są nad kawą", i Bogu dziękować, że papież Klemes VIII był mądrzejszy od "zacnego" biskupiego grona :-).
Czytając niektóre posty, że piszący przekreślają naszych chrześcijańskich mistyków: np św Jana od Krzyża, i np mistrza Eckharta.
Yoga, ten dosyć obcy polszczyźnie termin, tłumaczy się jako jarzmo; a dla chrześcijanina jarzmo to Droga Krzyżowa. Zaś mantra, też obcy termin dla naszego języka, to dla nas nic innego jak uświęcona tradycją Ojców Pustynii Jezusowa modlitwa serca. Tak więc my katolicy, nie bądźmy bardziej papiescy od papierza i nie wylejmy dziecka z kąpielą :-)

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Tomasz R 13:01:04 | 2013-04-08
Witam!
Cieszę się ogromnie  faktem, że w końcu episkopat polski zajmie się budzącą różne emocje Światową Wspolnotą Medytacji Chrześcijańskiej. Wyrażam z jednej strony podziw dla bp Libery, gdyż odważył się zabrać głos w tak waznej sprawie, ale z drugiej strony zaniepokojenie - jest wielu ludzi, którzy odnaleźli w tej formie medytacji drogę do Boga i kościoła. W mojej ocenie wydaje mi się, że medytacja monologiczna, jednego słowa, czy inaczej mówiąc modlitwa jezusowa jest dobra i prowadzi na głębię relacji z Bogiem. Pozostaje wątpliwość co do treści zawartych na stronie internetowej wccm. Jest tam wiele treśći importowanych wprost z buddyzmu, hinduizmu, taoizmu co może wprowadzać w błąd. Ocena tego ruchu modlitewnego to bardzo powazna sprawa, dlatego trzeba  modlić się o światło Ducha Świętego dla biskupów, aby decyzja, którą podejmą była ku większej chwale Bożej i dobra ludzi. Wierzę, że jeśli ta wspólnota jest dziełem Bożym, to przeprowadzona przez to doświadczenie wyjdzie umocniona i oczyszczona.

Oceń 2 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Grzegorz Kowalski 21:44:09 | 2013-04-05
Pozycja lotusu z rękami ułożonymi w mudrę wiedzy (często spotykana pozycja na wielu rzeźbach buddyskich bóstw):
http://www.wccm.pl/index.php?id=404

Czakry, energia Kundalini:
http://www.wccm.pl/index.php?id=92

W jednym z wywiadów dostępnych w http://www.wccm.pl/index.php?id=636 (nie pamietam którym dokładnie, ale mam zapisany cytat) ojciec Freeman powiada:

"Czy w trakcie medytacji – gdy nie myślę o Bogu, nie mówię do Niego lub nie wyobrażam sobie Boga, Jezusa, Trójcy Świętej – porzucam lub zdradzam swą wiarę? W istocie umacniam ją, pogłębiam i nie zdradzam jej bardziej niż wtedy, gdy porzucam myśli, idąc spać."

No i właśnie tutaj o. Freeman się kategorycznie myli. Zgodnie z "Orationis Formas" jest to ukazane jako zbłądzenie. Tam też jest cytat ze św. Teresy, która nazywa takie podejście zdradą.

Oceń 3 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Grzegorz Kowalski 21:29:29 | 2013-04-05
Drogi Panie Autorze, Bogdanie Białku,

Tak się składa, że jest trylion powodów, aby mieć wątpliwości co do WCCM, a te wątpliwości wynikają bezpośrednio z dokumentu "Orationis Formas" kardynała Ratzngera. Dokument ten wkazuje, że tak, można przenosić pewne "techniki" z religii wschodnich, ale to jest wielce nietrywialna rzecz, że bardzo łatwo tutaj o uczynienie szkody - szczególnie dla kogoś, kto nie jest zaprawionym w modlitwie mnichem, który dodatkowo jest pod "kontrolą" przewodnika-spowiednika i współbraci.

Poza tym, pisma ojców Maina i Freemana zawierają wiele bardzo niepokojących stwierdzeń - także te zamieszczone na stronie internetowej WCCM, którą swego czasu przejrzałem. Warto też wspomneić, że poza tymi dwoma benedyktynami w WCCM mamy tez innych liderów, którzy po pierwsze często nie są katolikami, a po drugie w sposób otwarty nauczają jogicznych asan, pranayamy, czakr, kanałów energetycznych i innych rzeczy, którą są już naprawdę dosyć możno podejrzane. I tak, te rzeczy można znaleźć na waszej stronie internetowej bez problemu - wedle życzenia wskażę nawet linki. Mogę to zrobić od zaraz. Oprócz tego, w wypowiedziach ojca Freemana, które dał do prasy, znaleźć można wypowiedzi, które mogą wskazywać na zagubienie - gdy zestawić je z wypowiedziami św. Teresy z Avila, to wychodziłoby na to, że o. Freeman dokonuje czegoś, co św. Teresa nazwała ZDRADĄ. Ponownie, jestem w stanie znaleźć odpowiednie cytaty. A także wiele innych.

Szanowny Autorze, jeżeli chcesz, możemy porozmawiać merytorycznie i wykażę Ci dosyć klarownie, ze można mieć wiele wątpliwości niezależnie od tego, czy zaaprobowali was w dobrej wierze biskupi czy kardynałowie.

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

Oceń 4 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Kazek 19:01:58 | 2013-04-05
~fałsz w udawaniu dobra
Trzeba słuchać BOGA a nie ludzi...

brawo dla bp Libery, buddyzm to żadne chrześcijaństwo,
ani żadna nasza kultura 

ZGADZA SIĘ

Jezuicki deonie przestań propagować postmodernizm, liberalizm i poprawność polityczną

Oceń 3 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Wojtas 17:41:13 | 2013-04-05
@jazmizg:  jeszcze rraz:  nt. medytacji chrześcijańskiej i jej odniesień do innych tradycji medytacyjnych wypowiedział się KK w 1989 r. - podałem linka do całości listu KNW . Medytacja proponowana przez WCCM w niczym nie narusza zasad tam opisanych - można spokojnie się modlić w ten sposób, pozdrawiam, 

Oceń 1 2 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook