Opowieść bł. Ojca Jana Beyzyma SJ - cz. 2

Madagaskar - Zewnętrzny widok prowizorycznego kościoła w schronisku dla bezdomnych w Ambahiwaraku

Opowieść bł. Ojca Jana Beyzyma SJ (1850-1912), przyjaciela trędowatych z "wyobraźnią miłosierdzia". 

 

Z okazji 100. rocznicy śmierci Ojca Jana przypadającej 2 października 2012, przygotowaliśmy cykl opowieści przybliżających postać bł. ojca Jana Beyzyma SJ. Przez pieć dni będziemy zamieszczać krótkie historie z życia Ojca Jana. Opowieść przyjaciela trędowatych znajduje się również we wrześniowym numerze "Posłańca Serca Jezusowego".

 

 

Powołanie do Towarzystwa Jezusowego

 

"I tak w r. 1872 rozpocząłem dwuletni nowicjat w Starej Wsi koło Brzozowa, gdzie pod kierunkiem magistra nowicjatu uczyłem się pogłębionej modlitwy kontemplacyjnej, posłuszeństwa, pokory i szukania Boga we wszystkich rzeczach. Potem studiowałem filozofię i teologię, odbywałem praktyki duszpasterskie w szkołach prowadzonych przez jezuitów, najpierw w Tarnopolu a potem w Chyrowie, gdzie po święceniach kapłańskich byłem wychowawcą przez ponad dziesięć lat". Zachowało się świadectwo byłych uczniów o swoim niezwykłym Wychowawcy: (DRĄŻEK, s. 27).

 

 

Wysłuchaj dalszego ciągu opowieści: 

 

 

 

Pragnienie służby trędowatym

 

"W tym czasie wiele razy prosiłem ojca prowincjała, by posłał mnie na misje wśród trędowatych, ale on zwlekał. Aż wreszcie w październiku 1898 roku pozwolił mi wyjechać mi na Madagaskar". Ojciec Beyzym prosił też o wyjazd do trędowatych także ojca generała: (DRĄŻEK, s. 36-37).

 

Wysłuchaj dalszego ciągu opowieści: 

 

 

 

Modlitwa o kanonizację błogosławionego o. Jana Beyzyma SJ


Boże miłosierdzia i Ojcze wszelkiej pociechy! 
Ty przez sługę swego Jana Beyzyma okazywałeś miłosierdzie i pocieszenie najnieszczęśliwszym spośród nieszczęśliwych, opuszczonym i odepchniętym, odgrodzonym od społeczności ludzkiej murem lęku i pogardy. 

Przez twoje w nim miłosierdzie i przez jego wstawiennictwo uczyń nas narzędziem twojej opatrzności, dobroci i pocieszenia dla wszystkich, którzy tego potrzebują. 

A jeśli woli twojej nie jest to przeciwne, racz go zaliczyć do grona swych świętych, nam zaś udziel łaskawie tego, o co Cię ufnie prosimy z pragnieniem twojej chwały i naszego dobra. 

Przez Chrystusa Pana naszego. Amen. 
 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.33

Liczba głosów:

6

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook