Daj nam dzisiaj

(fot. shutterstock.com)

Flamandzki ksiądz katolicki Phil Bosmans w książce Każde serce potrzebuje domu pisze: "Miłość jest wszystkim, początkiem i końcem. Najlepsze, co możemy uczynić na tym świecie, to zawierzyć miłości i nareszcie zacząć kochać. Poświęć czas na to, by być człowiekiem. Poświęć czas na to, by być człowiekiem dobrym. Kto kocha, znajdzie czas. Dzisiaj".


Czas jest pojęciem względnym. Jest nam potrzebny dla organizacji życia w społeczeństwie. Dzień trwa więc od wschodu do zachodu słońca. Dni dzielą się na godziny, te na minuty, a te z kolei na sekundy. Te same dni składają się na tygodnie, miesiące i lata. Ludzie tak odmierzają czas. Dzisiaj życie naznaczone jest niesłychanym pośpiechem. Wydaje się, że jesteśmy niewolnikami czasu, bądź też bankrutami czasu. Stale nie mamy czasu, aby się spotkać z przyjaciółmi czy odwiedzić rodzinę. Gdy jednak znajdzie się ktoś, kto powie, owszem, mam czas, myśli się o nim, że jest próżny i chyba nic nie robi. Z jednej strony niekiedy mówimy, że dłuży nam się czas, chcemy go czymś "zabić" i robimy to przy pomocy internetu, telewizora, telefonu komórkowego. Z drugiej: wszystko nam kradnie czas; na nic nie mamy czasu. A idzie o to, abyśmy odkrywali Boga w naszym życiu właśnie teraz. "Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj" (Łk 5, 26).


Wezwanie Modlitwy Pańskiej "chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj" oznacza, że Boga spotykamy w teraźniejszości, nie wczoraj, nie jutro, ale dzisiaj. Dla Niego nie ma czasu, On nie istnieje w naszym pojęciu czasu, On po prostu jest. Modlić się pośród wydarzeń każdego dnia i w każdej chwili jest jedną z tajemnic królestwa, objawionych "maluczkim", sługom Chrystusa, owym ubogim z błogosławieństw. Słusznie i dobrze jest modlić się, aby nadejście królestwa sprawiedliwości i pokoju miało wpływ na bieg historii, lecz równie ważne jest przenikanie modlitwą treści codziennych, zwyczajnych sytuacji. Wszystkie formy modlitwy mogą być tym zaczynem, do którego Pan porównuje królestwo Boże.


Prośba do Ojca w niebie, aby On wsparł nas dzisiaj, oznacza również, że Jemu zawierzamy się właśnie teraz. Nie myślimy o dniu wczorajszym ani też nie wybiegamy myślą w dzień jutrzejszy. Koncentrując się na dzisiaj, chcemy powiedzieć, że tak czy inaczej wszystko jest w ręku Boga. Biblia poucza nas w tym względzie: "Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy" (Mt 6, 34). Bóg chce już teraz zaspokoić nasze pragnienia, braki czy głód. Jest tyle ludzi na świecie, którzy cierpią nędzę. I potrzeba natychmiastowej pomocy już w płaszczyźnie materialnej. Ma to być wsparcie doraźne i realne. I Bóg chce to spełnić natychmiast. On nie chce zwlekać z tym, aby nam rzeczywiście teraz pomóc, bo przecież to jest Jego nakaz, aby tak właśnie wołać do Niego.


Owo "dzisiaj" jest wołaniem do Jezusa, aby teraz obdarzył nas swoją łaską. Tak naprawdę nie tyle chodzi o materialny chleb, co o duchowy pokarm. Dzisiaj chcemy dostać Jezusa. Doskonałość chrześcijańska zamyka oczy na siebie samą, ma oczy zwrócone tylko na Jezusa i Jego Ojca. Autentyczna doskonałość chrześcijańska w ogóle nie myśli o swojej doskonałości. Ostatecznie jest ona wspólnym dziełem Boga i człowieka. Oznacza, iż człowiek pod działaniem łaski Bożej wiernie z nią współdziała teraz właśnie w swojej wolności. Autor natchniony pisze: "dlatego Bóg na nowo wyznacza pewien dzień - «dzisiaj» - po upływie dłuższego czasu, mówiąc przez Dawida, jak to przedtem zostało powiedziane: Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych" (Hbr 4, 7).


Módlmy się słowami anonimowego autora:
Jezu obudziłem się i wołam do Ciebie.
Jezu, moje życie bez Ciebie jest puste.
Jesteś pokarmem moim, bez Ciebie cierpię głód.
Radością moją jesteś, a bez Ciebie smutek.
Pokojem moim jesteś, bez Ciebie udręka.
Jezu! Jesteś światłością moją!
Wierzę w Ciebie, ufam Tobie, kocham Ciebie!
Mój Zbawco i Sędzio sprawiedliwy,
umiłowaniem moim jesteś,

tęsknotą, oczekiwaniem i szczęściem upragnionym.
W Tobie całe moje życie,
Jezu, który mnie w Duchu
prowadzisz do Ojca.
Przyjdź, Panie Jezu! Amen.

 

 

Rozważanie pochodzi z książki: Ojcze nasz. Medytacje z Jezusem

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.7

Liczba głosów:

20

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?