Bezgrzeszność Maryi jest nienaturalna? Bóg nie stworzył nas z grzechami! [Nowenna PEŁNA ŁASKI - dzień ósmy]

(fot. Konstantin Egorychev / Shutterstock.com)

Pewien człowiek miał tyle grzechów i uzależnień, że przez ponad miesiąc chodził dzień w dzień do spowiedzi. Dopiero gdy oddał Bogu wszystko i zrozumiał swoją winę, otrzymał rozgrzeszenie. Czego uczy nas ta historia?

 

____________________________________________________________________________

 

Rozpoczynamy nowennę, która ma nas przygotować do uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP. Dla wielu ukoronowaniem tego czasu będzie Godzina Łaski, którą odprawimy w samo południe 8 grudnia. Gdy Maryja według danej swym dzieciom obietnicy udziela łask każdemu, kto o nie szczerze prosi. 

 

Kim jest Maryja? Znasz ją naprawdę? To kobieta, która niszczy mity i łamie stereotypy o Bogu i człowieku. Ludzką naturę podnosi do Boga, Boga przynosi do człowieka, a sama staje się bliska każdemu bytowi - zrodzonemu i stworzonemu. Godzi w sobie to, co wydaje się trudne do pogodzenia: cielesność i duchowość. Jest z krwi, kości i ducha. Ta nowenna pozwoli ci poznać ją bardziej i pokochać jak własną matkę.

____________________________________________________________________________

 

Słowo Boże (1 J 3, 16-21):

 

Po tym poznaliśmy miłość, że On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci. Jeśliby ktoś posiadał majętność tego świata i widział, że brat jego cierpi niedostatek, a zamknął przed nim swe serce, jak może trwać w nim miłość Boga? Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą! Po tym poznamy, że jesteśmy z prawdy, i uspokoimy przed Nim nasze serce. A jeśli nasze serce oskarża nas, to Bóg jest większy od naszego serca i zna wszystko.

 

Rozważanie

 

Jeśli w Niepokalanym Poczęciu dostrzegamy fundament Nowego Człowieka, Nowej Ludzkości; jeśli wydaje nam się, że są w tej Tajemnicy naszej Matki początki innego, lepszego Kościoła - to nie sposób nie zapytać: a co z nami? Czy nie marzy nam się nowy początek również w naszym, osobistym, indywidualnym życiu? Czy nie ma w nas nostalgii nowego początku naszej historii, gdyż przeżywamy radykalny zawód i rozczarowanie naszymi wyborami. I nie znajdujemy żadnego smaku naszego poszatkowanego na strzępy życia?

 

W historii Kościoła dziewiętnastego wieku mamy taką szczególną postać, kogoś, kto właściwie został przez Boga stworzony na nowo. Mam na myśli Bogdana Jańskiego (1807-1840). Jego historia w naszych rozważaniach maryjnych ma jeszcze jedną wartość. Skoro wolno nam pytać czy fakt, że Maryja jest bezgrzeszna, nie neguje jej człowieczeństwa, to możemy też to pytanie odwrócić: czy grzech czyni człowieka bardziej ludzkim? Doświadczenie Jańskiego pokazuje, że jest dokładnie odwrotnie! Każdy z nas, kto w życiu zachowuje pewną zdolność refleksyjności, to przekonanie Jańskiego podziela.

 

Zły nie dotrzymuje swojej obietnicy, że w nieposłuszeństwie Bogu dokona się promocja naszego człowieczeństwa.

 

Jański nosił w sobie dwie rany: niewątpliwie przywiązanie do alkoholu (nie wiem jednak czy można to utożsamiać z tym, co dzisiaj nazywamy alkoholizmem) i rozwiązłość. Mówiąc eufemistycznie słabość do kobiet, która sprawiała, że bywał częstym gościem domów publicznych w Warszawie, Paryżu, Londynie. Wszystko to doprowadziło go do sytuacji, w której jako nastolatek deklaruje się apostatą i ateistą. Ten stan rzeczy będzie trwał od 1823 roku do 1834. Jak pisze prof. Andrzej Jastrzębski w swoim 'Szkicu do portretu Bogdana Jańskiego":   "W dzienniku zapisuje imiona kobiet z Koryntu. Traci na nie z trudem zdobywane pieniądze. Zaciąga pożyczki, popada w długi (…) Był w takiej desperacji, że myślał o samobójstwie".

 

Adwent 1834 roku spędza na przygotowaniu do spowiedzi i jak pisze w swoim rachunku sumienia: "nie pamiętam ostatniej szczerej spowiedzi, komunii". Wiele razy używa słowa upodlenie, żeby określić stan swojego życia. Spowiadać będzie się w kilku turach i dopiero 5 stycznia 1835  - właściwie po miesiącu spowiadania się! - uzyska rozgrzeszenie.

 

Początek jego nawrócenia naznaczony jest moralną niezgodą na to upodlenie. Ratunku upatruje w socjalizmie utopijnym, który zaproponuje budowanie nowej ludzkości, nowego człowieka, nowego Kościoła. Dopiero z czasem odkryje Boga, Jezusa i Jego Kościół, który miał za skompromitowany, a na pytanie dlaczego wrócił do wiary katolickiej, 28 grudnia 1834 roku w Dzienniku odpowie: "Boś ty tak chciał, miłościwy Boże! Twoja łaska to sprawiła, nie zaś moja zasługa, prace i rozumowania. Czuję to z całej duszy i dzięki Ci składam, o Boże! Żeś raczył wejrzeć na moją nędzę i cierpienia, na moje jęki i wzdychania ku prawdzie, ku powszechnemu dobru".

 

Papież Franciszek zapewne nie zna historii Jańskiego, który w ciągu tych sześciu lat, które zostały mu po jego nawróceniu, zdołał założyć zgromadzenie księży zmartwychwstańców. To jest prawdziwy ewenement w historii Kościoła, zważywszy na fakt, że Jański był żonaty, co jeszcze bardziej utrudnia lekturę tego człowieka. Ale kiedy słucham Franciszka, który mówi, że "pełnia łaski może przemienić serce i czyni je zdolnym do dokonania aktu tak wielkiego, by dokonać zmiany dziejów ludzkości", to myślę o Błogosławionej Dziewicy, bo jej są poświęcone te słowa, ale dostrzegam całą rzeszę ludzi, którzy tak jak Ona swoje serce otwarli na łaskę Boga i uczestniczą w wielkim dziele przemiany ludzkości i Kościoła. I w tej rzeszy ludzi widzę także twarz Bogdana Jańskiego.      

 

Modlitwa (wezwanie)

 

Maryjo, patronko pięknego człowieczeństwa, strzeż w nas nowego człowieka, który szuka ścieżek Boga.

 

Uczynek miłosierdzia

 

W procesie nawrócenia Jańskiego wielką rolę odegrały dobre książki, które podsuwali mu jego przyjaciele, którym zależało na jego powrocie do Jezusa i do Kościoła. On sam pomagając innym bardzo często również uprawiał swoiste apostolstwo dobrej książki religijnej. Może w twoim kręgu jest ktoś, kto mierzy się z wątpliwościami? Czy potrafiłbyś komuś takiemu zasugerować jakąś książkę, która może pomóc?

 

Modlitwa na zakończenie

 

Zmartwychwstały Jezu Chryste,
który jesteś Drogą, Prawdą i Życiem,
spraw, byśmy wiernie żyli
duchem Twego Zmartwychwstania.
Odnów nasze serca.
Naucz nas umierać samym sobie,
abyś Ty i tylko Ty w nas pozostał.
Uczyń nas znakiem Twej miłości,
co przemienia i przekształca.
Zechciej posłużyć się nami
w odnowie społeczeństwa,
abyśmy głosząc Twoje życie
i Twoją miłość,
doprowadzili wszystkich do Twego Kościoła
Przyjmij te prośby Panie Jezu,
który żyjesz i królujesz z Bogiem Ojcem,
w jedności Ducha Świętego,
jako Bóg na wieki. Amen.

 

WPROWADZENIE<<

1. Właśnie dlatego szatan nienawidzi Maryi [dzień pierwszy]

2. Maryja ma moc nas uwolnić, bo sama jest ikoną wolności [dzień drugi]

3. W Maryi Bóg zawarł moc, która przewyższa siły zła [dzień trzeci]

4. Maryja strzeże Kościoła. Walczy o nas w najtrudniejszych bitwach [dzień czwarty]

5. Dlaczego Jezus stał się człowiekiem? Odpowiedź jest w Maryi [dzień piąty]

6. Św. Maksymilian poznał sekret Maryi. Ty też możesz [dzień szósty]

7. Niektórzy nie potrafią zrozumieć naszego uwielbienia dla Maryi [dzień siódmy]

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.33

Liczba głosów:

6

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

szymepiotre04 12:11:09 | 2018-12-06
Rzym 3, 21-24
Ale teraz jawną się stała sprawiedliwość Boża niezależna od Prawa, poświadczona przez Prawo i Proroków. Jest to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich, którzy wierzą. Bo nie ma tu różnicy: wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie które jest w Chrystusie Jezusie.
Łk 1,46-47
Wtedy Maria rzekła: "Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy."

Oceń 4 3 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook