Pan Jezus nie chce nas straszyć

Przemek Wysogląd SJ
(fot. Aaron Thomas / Unsplash)

Lubimy się straszyć. Mówimy, że nie lubimy, ale tak naprawdę lubimy. Oburzamy się na Halloween, a później z rozmiłowaniem czytamy straszliwe wizje Czyśćca, czy jakieś przepowiednie na temat końca świata. 

 

Nieustannie jesteśmy straszeni. A to, że idzie jakaś wielka wojna, a że Islam, a że gender, a że smog, a że sekularyzacja, a że globalne ocieplenie. Ale to wszystko mogą być rzeczy które nas rozpraszają. Nie dajmy się im zdołować.

 

We fragmencie Ewangelii, który dzisiaj w kościołach słyszymy, mamy straszny obraz tego, co będzie się działo: znaki na Słońcu, księżycu, gwiazdach, huk morza, kataklizmy naturalne, które będą obwieszczały powtórne przyjście Chrystusa w chwale. Jezus chce nam pokazać, że te wszystkie wojny, które toczymy i to, z czym się nieraz szarpiemy przez całe życie, jest tego niewarte, bo tak naprawdę nie mamy wpływu na to, kiedy nam to wszystko będzie zabrane. 

 

To jest tylko "na chwilę"

 

Wszystko jest tymczasowe. Historia pokazuje aż nazbyt dobrze, że wszystkie Królestwa i wszystkie imperia, chociażby nie wiadomo jak były potężne - jak chociażby Cesarstwo Rzymskie - mają swój koniec. Adwent przypomina nam, że jedynym horyzontem całego naszego życia i całego Wszechświata jest właśnie Chrystus i jedyne królestwo, które nie będzie miało końca, to Królestwo Boże. Możemy sobie budować mury, w których budowaniu staliśmy się ekspertami, odgradzać się od innych, chcąc chronić te nasze małe rzeczy, budować oddzielne wejścia do tego samego domu, każdy dla siebie. Na ziemi jednak wszystko kiedyś runie i wszystko kiedyś się skończy - łącznie z tym, że nie będzie już religii i nie będzie świątyń. 

 

Powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, że to, co jest teraz, że to wszystko co mamy, jest tylko na chwilę. Powinniśmy mieć świadomość tego, że nie jest ważne to, co i ile teraz mamy, bo przed Bogiem wszyscy jesteśmy jednakowi. Jest tylko jedna rzecz, której nikt nas nie pozbawi - to bycie stworzonym na obraz i podobieństwo Boże. Oznacza to, że jedyna możliwa dla nas przyszłość i nasze jedyne powołanie to zjednoczenie z Bogiem, bo do tego zostaliśmy stworzeni. 

 

Powtórne przyjście Chrystusa będzie oznaczało również nowa ludzkość, taką, która właśnie będzie obrazem Chrystusa, Wcielonego Syna Bożego. I Adwent przygotowuje nas na to, uczy nas czekania na życie w pełni, na to, aż będzie dopełnione dzieło Stworzenia, kiedy nasze ciała będą przemienione i w pełni będziemy żyli na obraz Boga. 

 

Miejmy przed sobą ten horyzont

 

Nie trzymajmy się tak kurczowo tego wszystkiego, co mamy. W perspektywie życia wiecznego to nie będzie miało najmniejszego znaczenia. Jeżeli będziemy wolni od rzeczy, które mamy, to nikt nie będzie w stanie nam nic zrobić, ani niczego nas pozbawić. Warto sobie uświadomić, że przyszłość to nie będzie wcale jakiś wielki, ale panowanie Baranka, tej tajemniczej postaci, która siedzi na tronie, który jest godzien otworzyć pieczęcie z księgi życia. 

 

Nasza przyszłość to życie w Chrystusie, w Królestwie Bożym, gdzie nie będzie już murów wybudowanych wokół naszych małych rzeczy, których ze sobą zresztą nie zabierzemy. My wtedy już nie będziemy wspominać Jezusa, ale będziemy świadomi, że On jest obecny wśród nas!

 

Mamy szczęście, że mamy Boga, który nas kocha tak bardzo, że chciał być tak blisko nas, i dzielić z nami całą naszą naturę. Jezus przychodzi na ziemię jako człowiek także po to, by "nauczyć się" żyć jako człowiek, i dzielić z nami również te trudne emocje.

 

Bóg nie chce, żebyśmy się bali

 

Chrześcijanin to człowiek, który idzie wyprostowany, z głową podniesioną do góry. Chrześcijanin jest dumny z tego, że należy do Chrystusa, który przyszedł, by nas uwolnić od strachu. Chrześcijanin to człowiek, który się nie boi. Bóg nie chce żebyśmy się bali, ale chce żebyśmy trzymali się blisko Niego. 

 

W chyba najbardziej znanym Psalmie 23 mamy takie zdanie "choćbym przechodził przez ciemną dolinę zła się nie ulęknę bo Ty jesteś ze mną". Chrześcijanin się nie boi, nie daje się zastraszyć, bo wie, że Bóg, który jest dobrym Ojcem, prowadzi go za rękę, prowadzi go do życia w pełni.

 

Przemek Wysogląd SJ - ksiądz, rysownik, autor komiksu "Kostka", duszpasterz młodzieży w Opolu. Prowadzi bloga "Wiara rodzi się z patrzenia".

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

4

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook