Abp Ryś: to jest ta właściwa, najważniejsza modlitwa

(fot. Joshua Hanks / unsplash.com)

Co jest nam potrzebne, by modlić się naprawdę? Co nam przeszkadza w najlepszej, a zarazem tak prostej modlitwie? - krótko i jasno wyjaśnia abp Grzegorz Ryś.

 

Podobnie także Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, [wie], że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą. 

 

- Rz 8, 26-27


Duch przychodzi z pomocą naszej słabości, gdy nie umiemy się modlić. Kiedy jest tak, że nie umiemy się modlić? Jaka jest modlitwa, którą sprawia w nas Duch Święty?

 

Duch Święty mówi przez nasze usta: Jezus jest Panem. To jest ta właściwa modlitwa, najważniejsza modlitwa. Ta modlitwa, do której Duch Święty nas szczególnie inspiruje, namawia. To jest modlitwa uwielbienia. To jest modlitwa wychwalania Pana, uznania Pana w Jezusie.

 

To jest właśnie ta modlitwa, której bardzo potrzebujemy.


Duch przychodzi z pomocą naszej słabości, gdy nie umiemy się modlić. Bardzo często jest tak, że nie umiemy się modlić modlitwą uwielbienia - i to wcale nie chodzi o to, czy umiemy ładnie śpiewać, czy umiemy podnieść ręce i czy potrafimy pięknie mówić. Nasza słabość, jeśli chodzi o modlitwę uwielbienia, jest słabością głęboką, słabością wewnętrzną. Tą słabością, która nam nie pozwala wielbić Boga, jest nasza koncentracja na sobie, jest nasze zapatrzenie się w siebie.


Także na modlitwie nam to grozi: ta koncentracja wyłącznie na sobie, na swoich potrzebach, na swoich sprawach, na swoich celach, swoich ambicjach, swoich marzeniach, swoich krzywdach, swoich ranach - wszystko jedno - ciągle ja i ja, i ja, i ja, nawet na modlitwie.

 

To jest nasza podstawowa słabość. To, co Duch musi sprawić, byśmy mogli się naprawdę modlić, to właśnie odwrócić nas od siebie. Duch przychodzi z pomocą naszej słabości, to znaczy ma zrozumienie dla tego naszego egoizmu, dla tego naszego egocentryzmu. On zna tę naszą słabość, nie gorszy się nią, tylko przychodzi nam z pomocą, byśmy się odwracali od siebie i uznawali Pana w Jezusie. I żeby nasze uwielbienie było prawdziwe.


I to nie jest kwestia tego, jak śpiewamy i co mówimy, tylko jak żyjemy, w jaki sposób postępujemy. Duch przychodzi z pomocą naszej słabości, gdy nie umiemy się modlić, gdy nie umiemy wychwalać Boga swoim życiem.

 

Duch przychodzi z pomocą, budząc w nas miłość, budząc w nas pokorę, budząc w nas bezinteresowność - bez tych postaw nie ma modlitwy uwielbienia.

 

* * *

 

Tekst pochodzi z najnowszych rozważań abpa Grzegorza Rysia na temat modlitwy, które stanowią komentarz do różańca. Znajdziesz je na DEON.pl w każdą niedzielę.

 

 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.16

Liczba głosów:

32

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook