Szustak OP o dzieciach biorących udział we Mszy św.: są dwie dobre opcje

Langusta na palmie

"Jedna w ogóle genialna, druga, że tak powiem znośna" - mówi dominikanin. 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.25

Liczba głosów:

4

 

 

Komentarze użytkowników (4)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

MR 18:54:56 | 2018-08-04
Na mszach w  których uczestniczę są dzieci spokojne (niezależnie od wieku) i takie które stanowią trudne wyzwanie dla skupienia i uwagi dorosłych. Czyli to nie jest siła wyższa - "bo to małe dzieci", bo dziecko musi się wybiegać" etc. To zależy od rodziców. I to nie tylko w kościele. 

Oceń 3 15 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

mklunder 16:51:29 | 2018-08-04
Absolutnie nie zgadzam się z "opcja genialną" i wcale nie uważam, że kazda parafia miałaby świadczyć taki "serwis'. Dziecko powinno być powolutku przyuczane do uczestnictwa w normalnej, dorosłej mszy. Najmłodsze, jak ojciec Adam zauważył, w ogóle nie powinny być zabierane do kościoła. Kiedy nie ma pod ręką chętnej babci, rodzice muszą - choć to przykre - dzielić się obowiązkami i chodzić na msze osobno. Trochę starsze przyprowadzane raz na miesiąc, w większe świeta i cierpliwie uczone, że trzeba być cicho. To trudne jak kazde wychowanie, ale jak się raz ktokolwiek - dziecko czy dorosły - przyzwyczai do specjalnych świadczeń, do sytuacji ekstraordynaryjnej, to potem będzie się nudzić w okolicznościach zwykłych, powszednich. I przestaje chodzić na mszę czy religię, "bo mu to nic nie daje".
Na koniec tak zwany fakt autentyczny: na mszy dla rodziców z dziećmi dzieci tak wyły, że ksiądz celebrans ZAPOMNIAŁ O PRZEISTOCZENIU. Poświadczam, byłam przy tym.

Oceń 8 1 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook